Prezydent Białorusi Aleksandr Łukaszenko podpisał zarządzenie nr 2 „O ochronie suwerenności i porządku konstytucyjnego” – zgodnie z zarządzaniem w razie śmierci Łukaszenki decyzje podejmować będzie Rada Bezpieczeństwa – poinformowała w niedzielę Biełta.

Prezydent Białorusi Aleksandr Łukaszenko podpisał zarządzenie nr 2 „O ochronie suwerenności i porządku konstytucyjnego” z 9 maja 2021 roku – poinformowała w niedzielę agencja prasowa Biełta.

Zgodnie z dokumentem, jeśli głowa państwa zginie w wyniku zamachu, aktu terroryzmu, agresji zewnętrznej lub innych aktów przemocy, wszystkie agencje rządowe i ich urzędnicy będą musieli podporządkować się decyzjom Rady Bezpieczeństwa, co obradom przewodniczy premier.

Na Białorusi natychmiast zostanie ogłoszony stan wyjątkowy lub stan wojenny, a Rada Bezpieczeństwa będzie musiała określić listę środków egzekwowania prawa. Decyzje Rady Bezpieczeństwa będą wiążące dla wszystkich i będą podlegały bezwarunkowej egzekucji.

Organizacja wyborów będzie sprawą kluczową. Rada Bezpieczeństwa, wspierana przez gubernatorów obwodów, podejmie decyzję o organizacji wyborów. Rozporządzenie ma na celu zachowanie niezależności i suwerenności kraju. Rozporządzenie weszło w życie z chwilą podpisania.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Przypomnijmy, że służba bezpieczeństwa FSB, że zatrzymała w Rosji dwóch obywateli Białorusi za próbę zamachu stanu i zamachu na prezydenta Białorusi Aleksandra Łukaszenkę.

„Federalna Służba Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej wraz z Komitetem Bezpieczeństwa Państwa Republiki Białoruś w wyniku operacji specjalnej stłumiła nielegalną działalność Jurija Zienkiewicza posiadającego podwójne obywatelstwo Stanów Zjednoczonych i Republiki Białorusi i Aleksandra Fiedutę, którzy planowali dokonać wojskowego zamachu stanu na Białorusi w ramach rozbudowanego scenariusza „kolorowych rewolucji” z udziałem lokalnych i ukraińskich nacjonalistów, a także sił specjalnych Prezydenta” – podało FSB.

„Po przyjeździe Zienkiewicza do Moskwy, po konsultacjach w USA i Polsce, zaplanowane spotkanie odbyło się w oddzielnym biurze jednej ze stołecznych restauracji. Podczas spotkania konspiratorzy stwierdzili, że aby skutecznie zrealizować swój plan konieczne jest fizyczne wyeliminowanie niemal całej kadry kierowniczej republiki. Wyszczególnili oni plan wojskowego zamachu stanu, w tym w szczególności zajęcie ośrodków radiowych i telewizyjnych w celu nadania ich przemówienia do ludności, a także blokując w stolicy republiki lojalnych wobec obecnych władz jednostek wojsk i policji. Przygotowywano się do całkowitego wyłączenia białoruskiej sieci elektroenergetycznej, aby utrudnić działanie organów ścigania. Zakładano, że niektóre formacje zbrojne rozpoczęłyby aktywne działania” – głosi oświadczenie.

Jak pisaliśmy, w listopadzie 2020 roku Aleksandr Łukaszenko powiedział, że nie zamierza kończyć kariery politycznej, choć w przypadku zmiany władzy na Białorusi jest gotów jej pomagać. Pojawiały się wówczas komentarze dotyczące możliwej, kontrolowanej przez Kreml, zmiany władzy w Mińsku. W tym kontekście mówiono o tzw. planie Patruszewa-Putina, który rzekomo miał zostać przywieziony do Mińska i przedstawiony przez Nikołaja Patruszewa, szefa rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa. Plan ten rzekomo zakłada m.in. „przymus przeprowadzenia reform konstytucyjnych, których inicjatywę Kreml przypisuje Łukaszence”. Ponadto, Moskwa zamierza rzekomo uzależnić wsparcie finansowe dla Białorusi od realizacji tego planu.

Przypomnijmy, że w listopadzie ub. roku Łukaszenko mówił, że nie będzie prezydentem po wejściu w życie nowej konstytucji. Ta zaś miałaby powstać do końca 2021 roku. W grudniu ub. roku Łukaszenko zaproponował, żeby część uprawnień prezydenta Białorusi przejął Ogólnobiałoruski Zjazd Ludowy – ciało, o którym obecna białoruska konstytucja nie wspomina.

W lutym br. podczas obrad VI Ogólnobiałoruskiego Zjazdu Ludowego – ciała niemającego umocowania w białoruskiej konstytucji, ale, wedle niektórych wypowiedzi Łukaszenki, mającego zarysować kształt przyszłej konstytucji kraju, białoruski prezydent wymienił dwa warunki swojego odejścia: spokój w kraju oraz gwarancje bezpieczeństwa.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Z kolei w marcu br. podczas gospodarskiej wizyty w obwodzie grodzieńskim Aleksandr Łukaszenko powiedział, że już przygląda się swoim potencjalnym następcom. Wskazał na gen. Jurija Karajewa, byłego szefa MSW, a obecnie pomocnika prezydenta, inspektora ds. obwodu grodzieńskiego oraz na Władimir Karanik, przewodniczącego państwowych władz tego obwodu (gubernatora).

Czytaj kolejny artykuł
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz