Z powodu Pandemii Covid-19 Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu (UAM) nie weryfikuje znajomości języka polskiego wśród obcokrajowców, którzy zakwalifikowali się na uczelnię. Dotyczy to rekrutacji na rok akademicki 2021/2022.

Z uwagi na sytuację związaną z COVID-19, w trakcie rekrutacji na rok akademicki 2021/2022 nie wymagamy przedłożenia certyfikatu, który potwierdzałby poziom znajomości języka i nie przeprowadzamy egzaminu znajomości języka – oświadczyła Agnieszka Książkiewicz z biura prasowego UAM, cytowana we wtorek przez „Radio Poznań”. Uczelnia jedynie „rekomenduje” znajomość języka polskiego na poziomie B2. Dzieje się tak także w przypadku kierunków, które są prowadzone jedynie w języku polskim.

Według informacji „Radia Poznań” cudzoziemcy stanowią 12 procent wszystkich przyjętych na studia dzienne na UAM. Łącznie to 741 osób (449 z Białorusi i 141 z Ukrainy.).

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

W ubiegłym tygodniu media obiegła informacja, że 80 proc. studentów w pierwszej pięćdziesiątce kandydatów, którzy zakwalifikowali się do studiowania stosunków międzynarodowych na UAM w Poznaniu, to obcokrajowcy, przede wszystkim z Ukrainy i Białorusi. Materiały publikowane w sieci sugerowały, że z podobną sytuacją mamy do czynienia na wielu polskich uczelniach.

Krzysztof Bosak, poseł Konfederacji i wiceprezes Ruchu Narodowego podczas debaty ws. wotum nieufności wobec Ministra Edukacji i Nauki Przemysława Czarnka, skrytykował jego resort między innymi za doprowadzenie do „umiędzynarodowienia” uniwersytetów.

Czytaj także: Winnicki: Polscy studenci nie mogą mieć gorszych szans niż studenci zza wschodniej granicy [+VIDEO]

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Portal Kresy.pl zwrócił się do UAM w Poznaniu z pytaniami w związku z zaistniałą sytuacją. „Podstawą ustalenia kolejności kandydatów na listach rankingowych jest więc wynik kwalifikacji ustalany na podstawie wyników egzaminów maturalnych/ ich zagranicznych odpowiedników lub ocen na dyplomach. Sposób obliczenia wyniku kwalifikacji zależy od ustalonych przez jednostkę zasad rekrutacji dla danych studiów, które określają jakie przedmioty z jaką wagą i w jakiej liczbie będą uwzględniane. Na niektórych kierunkach konieczne są również dodatkowe egzaminy. Na pierwszych miejscach list rankingowych znajdują się zatem nazwiska osób, które uzyskały najwyższą liczbę punktów” – poinformowała rzecznik UAM Małgorzata Rybczyńska.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Zobacz także: Polska bardzo szybko staje się krajem imigranckim

Wskazała, że „jeśli chodzi o kandydatów z Ukrainy,  podstawą prawną do uznawania świadectw, dyplomów i tytułów naukowych jest obecnie obowiązująca Umowa między Rządem Rzeczypospolitej Polskiej a Gabinetem Ministrów Ukrainy o wzajemnym uznawaniu akademickim dokumentów o wykształceniu i równoważności stopni podpisana dn. 11 kwietnia 2005 r. (weszła w życie 20 czerwca 2006 r.) Gwarantuje osobom, które uzyskały wykształcenie w jednym z państw-stron tej umowy, możliwość kontynuacji kształcenia w placówkach drugiego państwa (jest to tzw. uznanie do celów akademickich). Osoby te nie otrzymują żadnego dokumentu stwierdzającego równoważność ich dyplomów z odpowiednimi dyplomami polskimi”Warto w tym kontekście przywołać skalę korupcji na Ukrainie.

radiopoznan.fm / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz