Szefowa KE za zwołaniem Konwentu i zmianą unijnych traktatów

Szefowa Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen opowiedziała się w Parlamencie Europejskim za zwołaniem Konwentu Europejskiego w sprawie zreformowania unijnych traktatów. „Jeśli poważnie myślimy o większej Unii Europejskiej, to musimy też poważnie podchodzić do sprawy jej zreformowania”.

W środę przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen, wystąpiła na forum Parlamentu Europejskiego, w ramach Debaty o Stanie Unii Europejskiej. Jak podał serwis euractiv.com, w swoim wystąpieniu opowiedziała się za zwołaniem konwentu konstytucyjnego, celem zreformowania unijnych traktatów. Zaznaczyła, że przywódcy państw członkowskich Unii Europejskiej muszą podchodzić poważnie do kwestii reform UE.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

5444.39 PLN    (24.74%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Jeśli poważnie myślimy o większej Unii Europejskiej, to musimy też poważnie podchodzić do sprawy jej zreformowania. Więc, tak jak ten parlament wzywał [do zmiany traktatów – red.], uważam, że nadeszła pora na Konwent Europejski” – powiedziała von der Leyen. Nie przedstawiła jednak bliższej koncepcji czy szczegółów tego, na czym miałby skupić się proces reformy traktatów. Wezwała jedynie do tego, by traktaty odpowiednio uhonorowały „solidarność międzypokoleniową”.


„Niektórzy mogą powiedzieć, że to nie jest dobry moment, ale jeśli poważnie chcemy się przygotować na świat jutra, to musimy być w stanie działać w obszarach, która dla ludzi liczą się najbardziej” – oświadczyła szefowa KE.

Serwis Euractiv zwraca uwagę, że od rosyjskiej inwazji na Ukrainę coraz częściej pojawiają się żądania, by zmienić unijne traktaty. Dodaje, że kilka rządów państwo członkowskich skarżyło się na zbyt wolne tempo uzgadniania polityki sankcji, winiąc za do zasadę jednomyślności. Z tego względy pojawiły się apele, m.in. ze strony Niemiec, by odejść od tej zasady na rzecz podejmowania decyzji odpowiednią większością głosów.

Czytaj także: Europoseł PiS: zagrożenie dla suwerenności Polski ze strony Zachodu jest większe niż ze strony Wschodu

Ponadto, w ramach inicjatywy Konferencja o Przyszłości Europy również pojawiła się rekomendacja, by dokonać zmian w traktatach. Jednocześnie, pandemia koronawirusa wywołała apele o reformy, by ułatwić współpracę między państwami członkowskimi UE w zakresie zwalczania zagrożeń zdrowotnych.

Sama Konwencja, która miałaby zgromadzić przedstawicieli rządów wszystkich państw unijnych, w opinii Euractiv nie gwarantuje reform traktatowych bezpośrednio, ale będzie kolejnym krokiem w tym procesie. Gdyby tam zgodzono się na potrzebę reform, to następnie zostałaby ustanowiona Konferencja Międzyrządowa, mająca przygotować projekty zmian w traktatach. Dodajmy, że w czerwcu europarlamentarzyści poparli rezolucję, wzywającą do zwołana Konwencji i nakładającą na państwa członkowskie wymóg wypowiedzenia się na ten temat do października.

Wypowiedź von der Leyen spotkała się z pozytywnym przyjęciem ze strony przewodniczącej PE, Roberty Metsoli, która zapowiedziała, że będzie przekonywać poszczególne rządy do poparcia tych koncepcji.

Zdaniem europosła Jacka Saryusz-Wolskiego, szefowa KE „chce dalszej federalnej oligarchicznej centralizacji UE, podporządkowanej niemiecko-francuskiej hegemonii, kosztem kompetencji Państw Członkowskich”.

Zgodnie z Artykułem 48 Traktatu o UE, Rada Europejska, po konsultacji z Parlamentem Europejskim i Komisją, może podjąć zwykłą większością decyzję za rozpatrzeniem proponowanych zmian traktatowych. Wówczas, przewodniczący Rady Europejskiej zwołuje konwent, złożony z przedstawicieli parlamentów narodowych, szefów państw lub rządów państw Członkowskich, Europarlamentu i KE. Konwent rozpatruje propozycje zmian i w drodze konsensusu przyjmuje zalecenie dla Konferencji przedstawicieli rządów państw członkowskich UE. Taką Konferencję przedstawicieli rządów zwołuje przewodniczący Rady w celu uchwalenia za wspólnym porozumieniem zmian, jakie mają zostać dokonane w Traktatach. Zmiany wchodzą w życie po ich ratyfikowaniu przez wszystkie Państwa Członkowskie.

Przypomnijmy, że w maju br. szefowa KE Ursula von der Leyen opowiedziała się za zmianą traktatów unijnych i za rezygnacją z zasady jednomyślności w głosowaniach dotyczących kluczowych kwestii w Radzie UE.

Należy też przypomnieć, że Parlament Europejski rozpoczął reformę unijnej ordynacji wyborczej. Na początku maja PE przyjął sprawozdanie z inicjatywy ustawodawczej, które ma na celu zmianę przepisów dotyczących wyborów europejskich. Zaproponowano oficjalnie szereg elementów, mających „wzmocnić polityczny wymiar integracji europejskiej”. To m.in. zwiększenie roli paneuropejskich partii, paneuropejski okręg wyborczy czy Europejska Komisja Wyborcza. „Wybory europejskie, obecnie organizowane jako 27 wyborów krajowych z rozbieżnymi zasadami, będą jednolitymi wyborami europejskimi” – podkreślono w oficjalnym komunikacie.

Zgodnie z przedstawionymi założeniami, „28 dodatkowych posłów do Parlamentu Europejskiego ma być wybieranych z list ogólnoeuropejskich, które muszą zapewnić zrównoważoną reprezentację geograficzną”. Według zaproponowanego, nowego systemu głosowania, każdy wyborca ma mieć możliwość oddania dwóch głosów – jednego na kandydata z krajowego okręgu wyborczym, a drugiego z „okręgu ogólnounijnego”. Dokument stwierdza też, że „Parlament Europejski ma być reprezentacją obywateli Unii, a nie narodów państw członkowskich”. Napisano w nim również, że cel ujednolicenia procesu wyborczego do PE to „wzmocnić polityczny wymiar integracji europejskiej”.

Zobacz także: 14 państw Unii Europejskiej chce stworzenia sił szybkiego reagowania

Politycy i działacze Ruchu Narodowego oraz Konfederacji zwracali uwagę, że plan reformy jest bardzo niepokojący i że to „kolejny, bardzo duży krok w stronę federalizacji Europy” .

Przypomnijmy, że po ostatnich wyborach parlamentarnych w Niemczech, partie koalicyjne SPD, Zieloni i FDP zobowiązały się do dalszego rozwoju UE w kierunku „federalnego państwa europejskiego”. „Żaden inny rząd europejski nie idzie tak daleko w swoich wizjach, jak Niemcy w swojej umowie koalicyjnej” – podkreśliło w komentarzu DW.

Czytaj także: DW: Rząd Niemiec chce „federalnego państwa europejskiego”

euractiv.com / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz