Według nieoficjalnych informacji, Polska stoi na czele grupy krajów, które domagają się zapisu o rosyjskiej agresji na Ukrainę w treści deklaracji na szczyt Unia Europejska-Japonia. Wśród nich są głównie państwa bałtyckie i kraje Europy Północnej. Sprawa ta od ubiegłego tygodnia wywołuje spór.

W ubiegłym tygodniu ambasadorowie 27 państw członkowskich Unii Europejskiej zajmowali się kwestią dokumentu przygotowywanego na unijno-japoński szczyt. Dotyczy on istotnych spraw we wzajemnych relacjach, począwszy od współpracy gospodarczej, poprzez kwestie klimatyczne, aż po ochronę danych osobowych. Jest w nim także mowa o sprawach zagranicznych. W tym kontekście, projekt przewiduje temat sytuacji w Europie Wschodniej, m.in. w sprawie Ukrainy i Rosji. Pojawił się z związku z tym sporu dotyczący nazwania Rosji agresorem.

Czytaj także: Japonia rzuca setki miliardów do walki z kryzysem – każdy obywatel dostanie świadczenie pieniężne

Ponieważ wówczas nie udało się dojść do porozumienia, we wtorek dyplomaci mają rozpatrzyć sprawę ponownie. Według nieoficjalnych informacji podanych przez brukselską korespondentkę Polskiego Radia, Beatę Płomecką, część krajów zdecydowanie opowiada się za tym, żeby w dokumencie znalazł się zapis o rosyjskiej agresji na Ukrainę. Wśród nich główne miejsce ma zajmować Polska, wspierana przez państwa bałtyckie, a także Finlandię, Szwecję, Holandię i Danię.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

Jeden z dyplomatów w rozmowie z dziennikarką powiedział, że jest chęć osiągnięcia porozumienia i znalezienia języka możliwego do przyjęcia, „ale nie za cenę rozmycia odpowiedzialności i stwierdzenia, że jest to wewnętrzny konflikt na Ukrainie, w którym Rosja nie ma nic do powiedzenia”.

Ponadto, jak wynika z nieoficjalnych informacji uzyskanych przez Płomecką, przeciwnicy zapisów o rosyjskiej agresji na Ukrainie argumentują, że na pewno nie zgodzi się na nie Japonia.

Jak pisaliśmy wcześniej, ze 190 mln euro unijnego pakietu pomocowego dla Ukrainy, 25 mln ma trafić do ukraińskich rolników. Ponadto, mogą oni liczyć łącznie na 51 mln euro w ramach programu wspierania rozwoju rolnictwa.

Czytaj również: Nawalny: Rosja będzie liderem krajów europejskich i Unii Europejskiej

Informowaliśmy też, że we wtorek na stronie internetowej ukraińskiego tygodnika Dzerkało Tyżnia ukazał się artykuł Mateusza Morawieckiego zatytułowany „Solidarność i ambicja. Polska i Europa podczas pandemii”. Morawiecki obiecuje w nim Ukraińcom pracę w Polsce.

PAP / interia.pl / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz