Dzietność w Czechach jest drugą najwyższą w Unii Europejskiej, a trendy z ostatnich lat wskazują, że w niedługo nasi sąsiedzi będą unijnymi liderami – zauważa „Obserwator Gospodarczy”.

Współczynnik dzietności to liczba dzieci, które przeciętna kobieta urodzi w czasie swojego życia. W Czechach wynosił on w 1999 roku 1,13 i należał do jednych z najniższych na świecie. W 2010 roku wyniósł już 1,49, w 2015 – 1,57, wedle przewidywań na 2021 roku – 1,77. W analogicznych latach współczynnik Węgier wynosił – 1,26; 1,44 i 1,61. Rósł więc równie wyraźnie. Jeśli chodzi o Polskę było to – 1,41; 1,32; 1,3 (z chwilowym wzrostem do 1,39 w 2015 roku). Czego więc Polska może uczyć się od środkowoeuropejskich sąsiadów?

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przekaż 1% podatku

W latach 1999-2021 wzrost dzietności w Czechach był drugi najwyższy na świecie – naszego południowego sąsiada wyprzedził jedynie Kazachstan, gdzie dzietność w tym czasie wzrosła z 1,8 do 3,31!

Różnica między planowaną a rzeczywistą liczbą dzieci w Czechach należy do najmniejszych na świecie – oznacza to na, że państwo jest w znacznym stopniu przyjazne rodzicom w tym zakresie, a także, że Czeszki niekoniecznie chcą rodzić faktycznie dużo dzieci. Przytaczane w tekście „Obserwatora Gospodarczego” badanie nie objęło Polski, ale np. według badań CBOS różnica  planowaną a rzeczywistą liczbą dzieci w naszym kraju należy do najwyższych na świecie.

Według autorki pracy „Czy zwiększenie dzietności w Polsce jest możliwe” – Małgorzaty Sikorskiej z Uniwersytetu Warszawskiego – kluczowe dla zwiększenia czynnika dzietności są m.in. upowszechnienie dostępu do opieki instytucjonalnej dla dzieci do lat 3, zwiększanie dostępu to instytucji opiekuńczych dla dzieci w wieku przedszkolnym, podejmowanie działania na rzecz elastycznych form zatrudniania czy zwiększenie dostępności mieszkań dla młodych.

CZYTAJ TAKŻE: Imigrantki rodzą w Polsce coraz więcej dzieci. Kilkunastokrotny wzrost od 2010 roku

Jeśli chodzi o liczbę osób w mieszkaniu, czy liczbę pokoi przypadających na osobę, Polska znajduje się w ogonie UE. Czechy natomiast znajdują się mniej więcej na poziomie średniej unijnej. Ogółem sytuacja w tym względzie w Czechach jest przeciętna.

Wedle innego przytaczanego przez „Obserwator Gospodarczy” badania spory wpływ na współczynnik dzietności ma także stopa bezrobocia, która w Czechach jest najniższa w całej UE. W Polsce także nie należy do wysokich, ale kluczowa jest tutaj sytuacja młodych – bezrobocie u osób do 25 roku życia było w 2020 roku w Czechach najniższe w całej UE. Ostatnimi laty było ono 2 razy niższe niż w Polsce.

Innym istotnym czynnikiem jest poziom ubóstw, który jest jednym z głównych czynników negatywnie oddziałujących na dzietność. W 2020 roku wyniósł on Czechach tylko 11,5% – prawie 2 razy mniej niż średnia unijna. W Polsce jest to ok. 16%.

CZYTAJ TAKŻE: W skrajnym ubóstwie w Polsce żyje 2 mln ludzi – liczba ta znacznie wzrosła w ub. roku

Podkreślić jednak trzeba, że w Czechach rocznie ok. 6 tys. dzieci rodzi się za sprawą in vitro (ok. 7% wszystkich urodzeń) – aż 60% Czeszek po 35. roku życia zachodzi w ciążę po zabiegu zapłodnienia pozaustrojowego.

CZYTAJ TAKŻE: Do końca XXI wieku liczba ludności Ukrainy spadnie do 22 mln

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

W 2018 r. czeski rząd wprowadził urlop ojcowski, aby zachęcić ojców do angażowania się w opiekę nad dzieckiem od wczesnego etapu. Aby zachęcić matki z małymi dziećmi do podjęcia pracy, maksymalna miesięczna liczba godzin, jakie dziecko może spędzić w placówkach opiekuńczych, podczas gdy rodzice pobierają zasiłek wychowawczy, została podwojona do 92 godzin.

Ponadto czeski rząd zamierza wprowadzić „wspólną pracę”, która umożliwiłaby matkom z małymi dziećmi pracę w niepełnym wymiarze godzin w elastyczny sposób. Ponowne wejście kobiet na rynek pracy ma wspierać większa elastyczność miejsc pracy, lepsze egzekwowanie praw do pracy w niepełnym wymiarze godzin oraz elastyczne rozwiązania dotyczące telepracy.

Ze względu na brak miejsc w żłobkach i przedszkolach rozbudowywana jest sieć publicznych przedszkoli dla dzieci w wieku od trzech lat do szkoły podstawowej.

Dodatkowo Czechy oferują wiele ulg i zasiłków dla rodziców – m.in. zasiłek macierzyński, który od 28 do 37 tygodni pobiera rodzic opiekujący się noworodkiem. Przez pierwsze sześć tygodni po porodzie zasiłek macierzyński przysługuje wyłącznie matce. Po tym okresie do 22 tygodni można przenieść na ojca. W 2018 roku wprowadzono także zasiłek ojcowski, który otrzymują ojcowie pomagający w opiece nad małym dzieckiem.

Opiekujący się dzieckiem do 4 roku życia rodzic otrzymuje zasiłek wychowawczy, który łącznie wynosi równowartość ok. 55 tys. zł (300 tys. koron). Dla wszystkich rodzin niezależnie od zarobków kwota jest taka sama.

Ulga na pierwsze dziecko w Czechach wynosi 15 204 CZK, na drugie 19 404 CZK, a na trzecie i każde kolejne 24 204 CZK. Gdy zobowiązanie podatkowe jest niższe od ulgi, to jest ona wypłacana rodzicom. Limit wypłat wynosi 60 300 CZK. Istnieje także ulga podatkowa na umieszczenie dziecka w placówce przedszkolnej. Jej limit w 2020 roku wynosił 14 600 CZK, czyli równowartość płacy minimalnej.

CZYTAJ TAKŻE: Blisko 40 tys. mieszkańców Czech zakreśliło narodowość polską

Kresy.pl / obserwatorgospodarczy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz