Przedstawiciele branży AGD w Polsce twierdzą, że dla jej dalszego rozwoju konieczny jest dostęp do siły roboczej i piszą w tej sprawie do premiera. Amica w fabryce we Wronkach zatrudnia już ok. 400 Ukraińców, czyli prawie 20 proc. pracowników zakładu, a teraz testuje grupę z Indonezji.

Amica, jeden z największych w Polsce producentów sprzętu AGD, zatrudnia w swoim zakładzie w wielkopolskich Wronkach 2,2 tys. osób. Jak pisze „Rzeczpospolita”, spółka wciąż zwiększa sprzedaż w Polsce i na rynku europejskim, przy czym „ma coraz większe problemy ze znalezieniem kolejnych pracowników”. Jak powiedział „Rz” Michał Rakowski, członek zarządu oraz dyrektor finansowy Amiki, spółka zatrudnia już około 400 Ukraińców, ale uważa, że to za mało.

– Z Ukrainy zatrudniamy już ok. 400 osób, widzimy, że chcą zostać i do Polski przenoszą się również ich rodziny, ale szukamy też innych możliwości – mówi gazecie Rakowski.

Zobacz: PiS otwiera granicę jeszcze szerzej – ściągnie imigrantów z Filipin

CZYTAJ TAKŻE: Eurostat: Polska w czołówce w UE pod względem legalnej imigracji, szczególnie zarobkowej

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

Amica wcześniej zatrudniła grupę kilkudziesięciu więźniów z zakładów karnych, natomiast teraz sprawdza możliwość zatrudniania imigrantów z Azji wschodniej. Obecnie, w ramach „testowego projektu”, w fabryce pracuje grupa 20 osób z Indonezji. Według „Rz”, polskie firmy już ściągają pracowników z Azji. Na budowach zaczęto zatrudniać osoby z Korei Południowej, pojawiają się też Filipińczycy.

Przeczytaj: Państwowa agencja pomaga ściągać imigrantów z Wietnamu

Czytaj również: Tysiąc Filipińczyków przyjedzie do Szczecina do pracy w stoczni

Nieopodal zakładu Amiki we Wronkach działają jeszcze dwie fabryki Samsunga, produkujące pralki i lodówki. Ten południowokoreański koncern zaczął współpracować z miejscową szkołą zawodową, w ramach amerykańskiego programu kształcenia P-Tech, by sposób mieć wpływ na kształt edukacji swoich potencjalnych przyszłych kadr. Według gazety, podobnie jest także w innych rejonach, gdzie np. rozwijane są systemy świadczeń dodatkowych, a przy zakładach uruchamiane są przedszkola.

Przedstawiciele branży AGD w Polsce uważają jednak, że mimo to mają duże problemy – twierdzą, że dużo inwestują w Polsce, a z braku możliwości zatrudniania większej liczby pracowników nie mogą rozwijać produkcji. Reprezentująca tych producentów organizacja APPLiA wysłała do premiera Mateusza Morawieckiego list. Podkreślono w nim, że Polska stała się największym centrum produkcji AGD w UE, a obecnie w ich firmach „ważą się (…) decyzje odnośnie do kolejnych nowych inwestycji w Europie lub Azji”. W związku z czym, jak twierdzą, „tak ważny czynnik, jak dostępność kadry pracowniczej, jest szczególnie istotny, mogący mieć rozstrzygający wpływ na lokowanie inwestycji”.

Wojciech Konecki, dyrektor generalny APPLiA Polska mówi w rozmowie z gazetą, że branżę AGD w Polsce niepokoi nie tylko sytuacja bieżąca, ale też możliwość „wydrenowania” specjalistów w związku z planami zniesienia limitu płacenia składek na ZUS.

– Jesteśmy poważnym inwestorem w Polsce w sektorze zarówno fabryk, jak i centrów badań i rozwoju, ale niedługo nasz rozwój dający nam pierwsze miejsce w UE może zostać ograniczony z powodu problemów ze znalezieniem pracowników – twierdzi Konecki.

Wczoraj wicepremier Jarosław Gowin podkreślił w wywiadzie dla Radia Zet, że zapowiadany duży wzrost płacy minimalnej będzie szczególnie korzystny dla ukraińskich imigrantów zarobkowych. „Jeżeli chcemy, żeby oni tutaj pozostali, (…) to na pewno musimy zrobić jakiś ruch, żeby te wynagrodzenia dla pracowników ukraińskich były wyższe” – powiedział.

Przypomnijmy, że zaledwie kilka dni wcześniej w Krynicy Jarosław Gowin powiedział, że najbardziej interesuje go „ściąganie do Polski ludzi, którzy mogą być polską elitą”. Jego zdaniem, Polska powinna inwestować w ściąganie m.in. z Ukrainy wykwalifikowanych pracowników. – Zamiast cieszyć się, że w Polsce pracuje dziś ponad milion Ukraińców wykonujących relatywnie proste prace, powinniśmy zacząć walczyć o ukraińskich lekarzy, informatyków, naukowców – cytuje Gowina portal Bankier.pl.

Przeczytaj: GW: rząd ma gotowe plany ściągania do Polski lekarzy z Ukrainy

Należy zaznaczyć, że to kolejne wypowiedzi Gowina w tym tonie. O nadawaniu polskiego obywatelstwa ściąganym do Polski imigrantom ze Wschodu Gowin mówił już ponad dwa lata temu.

Czytaj także: Na progu imigracyjnej katastrofy. Skończymy jak Niemcy, Francuzi i Brytyjczycy?

rp.pl / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz