Nuncjusz apostolski w USA w latach 2011-2016 abp Carlo Maria Viganò publicznie oskarżył papieża Franciszka o ignorowanie doniesień o nadużyciach seksualnych amerykańskiego kardynała Theodore’a McCarricka i przywrócenie go do łask pomimo wiedzy o pedofilskich i homoseksualnych skłonnościach tego hierarchy. W swoim oświadczeniu Viganò wezwał Franciszka do ustąpienia.

W 11-stronicowym dokumencie opublikowanym w pierwszym dniu pielgrzymki Franciszka do Irlandii, Viganò, który jako nuncjusz nuncjusz apostoski w USA w latach 2011-2016 jest jedną z najlepiej poinformowanych osób o skandalach seksualnych w amerykańskim Kościele, oświadczył, że Franciszek już w czerwcu 2013 roku był przez niego informowany o pedofilskich i homoseksualnych praktykach kard. McCarricka. Według niego 23. czerwca 2013 roku w Watykanie podczas rozmowy w cztery oczy z papieżem Viganò informował go o molestowaniu seminarzystów i księży przez McCarricka. W trakcie rozmowy miał także przypomnieć Franciszkowi o karze nałożonej na amerykańskiego hierarchę przez Benedykta XVI. Mimo tej wiedzy pięć lat temu Franciszek przywrócił do łask kard. McCarricka i uczynił go jednym ze swoich współpracowników. Sytuacja zmieniła się dopiero w lipcu br., gdy pod wpływem oskarżeń o molestowanie seksualne nieletnich i kleryków 88-letni McCarrick złożył dymisję z członkostwa w Kolegium Kardynalskim. Watykan zawiesił byłego kardynała we wszelkiej działalności publicznej i nakazał mu przebywanie w wyznaczonym miejscu oraz oddanie się modlitwie i pokucie do czasu zakończenia procesu kanonicznego.

Przynajmniej od 23 czerwca 2013 roku wiedział on [Franciszek – red.], że McCarrick był seryjnym drapieżnikiem. Chociaż wiedział, że jest zepsutym mężczyzną, krył go do gorzkiego końca, w rzeczywistości udzielił mu pomocy, z pewnością nie inspirowanej zdrowymi intencjami i miłością do Kościoła. Dopiero gdy został zmuszony do potępienia nadużyć wobec nieletniego, wówczas przy aplauzie mediów podjął działania przeciwko niemu, by ocalić swój medialny wizerunek. – cytuje fragment oświadczenia apba Viganò portal wPolityce.pl.

Jednocześnie były nuncjusz apostolski w USA wskazał, że skandale pedofilskie w Kościele są w głównej mierze skandalami homoseksualnymi. Jego zdaniem odpowiada za to homoseksualne lobby, które zakorzeniło się w Kościele i „z siłą macek ośmiornicy niszczy niewinne ofiary i powołania kapłańskie, paraliżując cały Kościół”. Apb Viganò wezwał wszystkich, a przede wszystkim biskupów, do przerwania zmowy milczenia w tej sprawie.

Abp Viganò zasugerował, że Franciszek wspiera większą liczbę zdeprawowanych kapłanów w „akcji niszczenia Kościoła”. Według niego poprzez swoje działania „zrzeka się [on] powinności, którą Chrystus przekazał Piotrowi” i powinien być pierwszym, który zrezygnuje dając przykład innym kardynałom i biskupom tuszującym skandale w Kościele.

Abp Viganò wskazał także byłych sekretarzy stanu Stolicy Apostolskiej – kardynałów Angelo Sodano i Tarcisio Bertone jako osoby odpowiedzialne za tuszowanie doniesień o skandalach seksualnych w Kościele. O ukrywanie postępków McCarricka abp Viganò skarżył także ich następcę Pietro Parolina.

Jak pisze agencja Reutera, Franciszek odmówił w niedzielę skomentowania oświadczenia byłego nuncjusza. Jak powiedział dziennikarzom, przeczytał uważnie ten dokument i radzi to uczynić innym oraz ocenić go samemu. „Nie powiem ani słowa o tym. Myślę, że to oświadczenie mówi samo za siebie i macie wystarczającą dziennikarską zdolność do wyciągnięcia własnych wniosków” – mówił papież.

Podczas wizyty w Irlandii Franciszek przepraszał za skandale pedofilskie w Kościele i wzywał rodziców, by nie bali się ujawniać przypadków molestowania dzieci przez duchownych.

CZYTAJ TAKŻE: 62 uczonych katolickich zaniepokojnych „propagowaniem herezji” przez papieża Franciszka

Kresy.pl / wpolityce.pl / dorzeczy.pl / Reuters

Były nuncjusz oskarżył Franciszka o ignorowanie doniesień o aferach seksualnych w Kościele
Oceń ten artykuł

Tagi: , , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz