Wołodymyr Zełenski był w Omanie w tym samym czasie, gdy przebywał tam sekretarz Rady Bezpieczeństwa Rosji Nikołaj Patruszew – ustaliły ukraińskie media sugerując, że mogło tam dojść do spotkania obu polityków. Kancelaria ukraińskiego prezydenta zaprzeczyła, że do spotkania doszło.

Zełenski odbył niezapowiedzianą, tajemniczą wizytę w Omanie w dniach 5-8 stycznia br. Działo się to w czasie bożonarodzeniowej przerwy, co mogło sugerować, że prezydent wybrał się tam na urlop, tym bardziej, że jego biuro potwierdzało, że Zełenski poleciał do Omanu z rodziną na własny koszt. Jednocześnie informowano jednak, że prezydent Ukrainy ma tam zaplanowane spotkania na najwyższym szczeblu. Zełenski musiał przerwać pobyt w Omanie 8 stycznia – do powrotu do Kijowa zmusiło go zestrzelenie ukraińskiego Boeinga przez Iran.

Jak ustalili dziennikarze programu „Schemy: korupcija w detałach” (wspólnego projektu Radia Swoboda i kanału telewizyjnego „UA:Perszyj”), Zełenski wrócił z Omanu czarterowym samolotem Bombardier Global Express 6000 z bocznym numerem 9H-VJN. Uwagę dziennikarzy zwróciło to, że samolot ten dobę wcześniej przyleciał do Omanu z Moskwy. W innym źródle udało im się ustalić, że do Omanu przyleciał nim sekretarz Rady Bezpieczeństwa Rosji Nikołaj Patruszew – prawa ręka Władimira Putina.

„Zaufany +siłowik+ Putina, sekretarz Rady Bezpieczeństwa Rosji, leci do Omanu wówczas, kiedy wypoczywa tam prezydent Zełenski. Leci nie państwowym samolotem, ale czarterem, który trudno powiązać z konkretną osobą. Tym samym czarterem dysponuje później prezydent Zełenski dla pilnego powrotu do Kijowa, który z jakiegoś powodu został opóźniony o prawie jeden dzień” – podały „Schemy” w swoim materiale.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Administracja ukraińskiego prezydenta zaprzeczyła, że Zełenski kiedykolwiek spotykał się i rozmawiał z Patruszewem. Jednocześnie zagrożono „Schemom” sądem w razie „dalszego dezinformowania ludności i niedostatecznej weryfikacji informacji przez redakcję”.

Ukraińskim dziennikarzom nie udało się uzyskać w tej sprawie komentarza Patruszewa bądź jego rzecznika.

Kresy.pl / radiosvoboda.org




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz