Ukraińscy urzędnicy negocjujący ze swoimi rosyjskimi odpowiednikami będą dążyć do zapewnienia bezpośrednich rozmów między przywódcami krajów, które mogą doprowadzić do zaprowadzenia pokoju – oświadczył w niedzielę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.

Ukraina wielokrotnie wzywała do bezpośrednich rozmów między Wołodymyrem Zełenskim i prezydentem Rosji Władimirem Putinem – zwraca uwagę agencja Reuters. „Nasza delegacja ma jasne zadanie – zrobić wszystko, aby zapewnić spotkanie prezydentów. Spotkanie, na które ludzie z pewnością czekają” – oświadczył prezydent Zełenski w niedzielę.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

5360.41 PLN    (24.36%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„To trudna droga, ale jest potrzebna. Ukraina musi osiągnąć cel w tej pracy negocjacyjnej. To niezbędne dla pokoju i bezpieczeństwa” – powiedział.

Agencja Reuters przypomina deklaracje strony rosyjskiej, że Kreml nie odmówi takiego spotkania w celu omówienia „konkretnych” kwestii. Brak jednak szczegółów.

Informowaliśmy, że kolejna tura ukraińsko-rosyjskich rozmów rozpocznie się o godzinie 10.30 (9.30 w Polsce) w poniedziałek. Poinformował o tym doradca w MSW Ukrainy Anton Heraszczenko. Rozmowy odbędą się tym razem w formacie wideokonferencji.

Strona ukraińska przekazała, że zamierza negocjować, lecz nie oznacza to poddania się bądź zaakceptowania jakiegokolwiek ultimatum. „Rosja już zaczyna mówić konstruktywnie” – oświadczył doradca prezydenta Ukrainy Mychajło Podolak.

Wiceszef Biura Prezydenta Ukrainy oświadczył w piątek, że Ukraina jest otwarta na uznanie swojego neutralnego, pozablokowego statusu, ale oczekuje za to twardych gwarancji bezpieczeństwa.

W czwartek ukraińskie media opublikowały listę sześciu żądań, jakie Rosja miała przedstawić Ukrainie jako warunek zakończenia wojny. Jak pisaliśmy, dotyczą one m.in. wyrzeczenia się przez Ukrainę członkostwa w NATO i oficjalnego ogłoszenia statusu neutralnego. Moskwa żąda też ustanowienia języka rosyjskiego drugim językiem urzędowym na Ukrainie, uznania aneksji Krymu i niepodległości separatystycznych republik w Donbasie, a także zakazu działalności ukraińskich „ultranacjonalistów” i „neonazistów” oraz „gloryfikowania nazistów”. Żądania te miałaby znaleźć się w ukraińskiej konstytucji. Ostatni warunek to „demilitaryzacja Ukrainy”, co miałoby oznaczać, iż Ukraina miałaby całkowicie odrzucić możliwość posiadania broni ofensywnej.

Jak pisaliśmy wcześniej, główna siła polityczna na Ukrainie, proprezydencka partia Sługa Narodu oficjalnie uznała, że w perspektywie najbliższych 15 lat NATO nie będzie gotowe przyjąć Ukrainy, więc jej gwarantami bezpieczeństwa powinny zostać USA, Turcja i państwa sąsiednie. Również część ukraińskich politologów przyznaje, że nie ma opcji wejścia do NATO, więc Ukraina potrzebuje odrębnych gwarancji.

Informowaliśmy, że prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski udzielił wywiadu amerykańskiej telewizji ABC News. Wezwał Władimira Putina do rozmów. Ukraiński prezydent podkreślił: „Jesteśmy gotowi do rozmów, ale nie do kapitulacji”. Stwierdził, że może dyskutować z Rosją o „przyszłości Krymu i Donbasu”.

reuters.com / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz