Putin przebywał w środę w stolicy Turkmenistanu Aszchabadzie, gdzie odbywał się szczyt państw regionu Morza Kaspijskiego.

Po zakończeniu szczytu Putin wystąpił przed dziennikarzami. Gratulował on objęcia władzy nowemu prezydentowi Turkmenistanu Serdarowi Berdymuhamedowowi, z którym spotkał się w czasie wizyty, podobnie jak z jego ojcem i poprzednikiem na stanowisku głowy państwa – Gurbangułym. Mówił o „dobrych relacjach” łączących Rosją z Turkmenistanem i „pożytecznej” rozmowie z jego prezydentem. Putin widział perspektywę we współpracy w dziedzinie paliw kopalnych i przemysłu. Zapowiedział rychłą wizytę kierownictwa Gazpromu w Aszhabadzie.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3816.49 PLN    (17.34%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Zapytany o madrycki szczyt NATO, który ogłosił Rosję głównym zagrożeniem dla Sojuszu, jej prezydenta odpowiedział – „To, że od 2014 roku przygotowują się do jakiejś aktywnej akcji przeciwko nam, nie jest dla nas nowością. To wyjaśnia nasze zdecydowane działania w celu ochrony własnych interesów. Od dawna potrzebowali jakiegoś zewnętrznego wroga, zagrożenia, wokół którego mogliby zjednoczyć sojuszników wokół siebie. Mówię przede wszystkim o Stanach. Iran nie bardzo nadawał się do tej roli. Rosja nadaje się bardziej” – zacytował w czwartek portal „Komsomolskiej Prawdy”.

Jak dodał – „Po raz kolejny potwierdza to, o czym cały czas mówimy: mianowicie, że blok NATO jest pozostałością minionej epoki – epoki zimnej wojny. Ciągle nam mówiono, że NATO się zmieniło, że teraz jest najprawdopodobniej unią polityczną, ale wszyscy szukali powodu i możliwości nadania mu nowego impulsu właśnie jako organizacji wojskowej. Proszę bardzo, oni to robią”.

Prezydent Rosji zasugerował, że to NATO odwodzi Ukrainę od rozmów pokojowych – „to tylko potwierdza nasze przypuszczenia, że ​​Ukraina nie jest celem i dobro narodu ukraińskiego – nie jest celem kolektywnego Zachodu i NATO, ale środkiem do obrony swoich własnych interesów. Oznacza to, że rękami Ukraińców, rękami narodu ukraińskiego członkowie NATO i wiodące kraje NATO chcą po prostu dalej się umacniać swoją rolę w świecie, potwierdzać nie swoje przywództwo, ale swój hegemonizm w najprawdziwszym sensie tego słowa, ich imperialne ambicje. To wszystko”.

Putin określił Sojusz Północnoatlantycki jako „relikt zimniej wojny”, który „jest potrzebny tylko jako instrument polityki zagranicznej Stanów Zjednoczonych, żeby utrzymać w posłuszeństwie swoich satelitów”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Odnosząc się do zaproszenia dwóch krajów nordyckich do NATO, Putin stwierdził – „Nie mamy takich problemów ze Szwecją i Finlandią, jakie niestety mamy z Ukrainą. Nie mamy problemów terytorialnych, żadnych sporów, nie ma niczego co mogłoby nas niepokoić jeśli chodzi o członkostwo Finlandii czy Szwecji w NATO”. Jednocześni zapowiedział, że Rosja będzie reagować w „lustrzany” sposób na dyslokację na terytorium tych państw dodatkowych sił wojskowych sojuszników lub tworzenie tam nowej, wojskowej infrastruktury.

„Teza, że ​​walczyliśmy z rozszerzeniem NATO na konto Ukrainy, a teraz dostaliśmy przyjęcie Szwecji i Finlandii, nie ma żadnych poważnych podstaw, bo dla nas członkostwo Finlandii i Szwecji w NATO jest całkowicie czymś innym niż członkostwo w NATO Ukrainy. To są zupełnie inne rzeczy. Oni rozumieją to bardzo dobrze, po prostu rzucają tę tezę opinii publicznej, by pokazać: aha, tutaj Rosja tego nie chciała, ale teraz otrzymała to podwójnie”. Narrację zachodnich komentatorów w sprawie przystąpienia państw nordyckich do Sojuszu Putin uznał za obliczoną na to, by „pokazać, że Rosja nie osiąga pożądanego rezultatu”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Zapytany o przebieg inwazji na Ukrainę i jej cele, rosyjski prezydent odparł, że „nic się nie zmieniło”. Dodał jednak – „taktyka może być różna, taktyka proponowana przez Ministerstwo Obrony, Sztab Generalny: gdzie przemieścić wojska, gdzie się przemieszczać, jakie obiekty tam trafić”.

„Oczywiście jestem głównodowodzącym, ale jednak nie ukończyłem Akademii Sztabu Generalnego. Ufam ludziom, którzy są profesjonalistami. Działają tak, jak uważają za stosowne, aby osiągnąć ostateczny cel. I nakreśliłem ostateczny cel – to wyzwolenie Donbasu, ochrona tych ludzi i stworzenie warunków, które gwarantowałyby bezpieczeństwo samej Rosji. To wszystko”.

Zapewnił, że ofensywa rosyjskich sił zbrojnych – „przebiega sprawnie i rytmicznie. Jak widać, wojska przemieszczają się i docierają do tych linii, które są wyznaczone jako zadanie na pewnym etapie tego działania bojowego. Wszystko idzie zgodnie z planem”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Komentując uderzenie rosyjskiego pocisku w parking przez centrum handlowym w ukraińskim Krzemieńczuku, w którym zginęli cywile, Putin stwierdził – „Nie było tam, żadnego aktu terrorystycznego, nie było wybuchu”. Jak komentował – „Mówiliśmy to wiele razy, pokazaliśmy to, widać to z dronów, gdy umieszczają broń, systemy MLRS, artylerię, ogólnie ciężki sprzęt na obszarach mieszkalnych” – twierdził rosyjski prezydent – „Jestem pewien, że tak samo było w tym przypadku. Ukrywają sprzęt, zwłaszcza ten, który jest dostarczany z Zachodu, we wszelkiego rodzaju hangarach, targowiskach, fabrykach, warsztatach, gdzie sprzęt jest naprawiany lub doprowadzany do porządku po długim okresie transportu z tejże zagranicy”.

kp.ru/kresy.pl

4 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz