Ukraina planuje zerwanie około 40 dwustronnych umów z Rosją, w tym umowę o wspólnym korzystaniu z Morza Azowskiego. – podała w piątek agencja Ukrinform.

O zamiarze wycofywania się z umów z Rosją powiedział na antenie kanału telewizyjnego „Priamyj” zastępca ministra ds. tymczasowo okupowanych terytoriów i osób przemieszonych wewnętrznie Jurij Hrymczak.

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przekaż 1% podatku

„Obecnie rozważa się zerwanie około 40 różnych umów, które zostały podpisane swego czasu z Federacją Rosyjską. Ile takich umów zostało zerwanych, trudno mi powiedzieć, ponieważ one są międzypaństwowe i międzyrządowe. Dlatego to się dzieje, ale nie tak publicznie” – powiedział Hrymczak.

Według niego eksperci analizują skutki rozwiązania umów z Rosją, w tym umowy o wspólnym korzystaniu z Morza Azowskiego.

„Już złożyliśmy pozew w Międzynarodowym Trybunale Prawa Morza, bo tam jest pozew z powodu budowy mostu [krymskiego], który narusza wszystko, co da się naruszyć. I jest przygotowywany, bądź już jest gotowy pozew z powodu napadu na nasze okręty, o ile mi wiadomo, ale ocena ryzyk z powodu zerwania umowy z 2003 roku o wspólnym korzystaniu z Morza Azowskiego – cały czas jest to monitorowane. Robi się analityczną analizę”. – wyjaśniał ukraiński wiceminister.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Przypomnijmy, że w grudniu ub. roku ekspert ukraińskiej organizacji pozarządowej „Prawa sprawa” Dmytro Snehyriow tłumaczył na antenie kanału ZIK, że celu przywrócenia swobody żeglugi przez Cieśninę Kerczeńską Ukraina nie powinna organizować demonstracyjnych rajdów swoich okrętów, lecz wypowiedzieć umowę z Rosją ws. wspólnego korzystania z Morza Azowskiego i wytyczyć swoje granice w tym akwenie.  Snehyriow tłumaczył, że w myśl umowy akwen ten jest wewnętrznym morzem obu krajów a okręty wojenne krajów trzecich potrzebują zgody obu tron – zarówno Ukrainy, jak i Rosji – by móc wpłynąć przez Cieśninę Kerczeńską na Morze Azowskie. W związku z tym ukraiński ekspert uważa, że wizyty okrętów NATO na Morzu Azowskim są nieprawdopodobne, pomimo wezwań płynących z Kijowa, ponieważ nie zgodzi się na nie Rosja. W związku z tym Snehyriow stał na stanowisku, że Ukraina powinna wypowiedzieć umowę ws. wspólnego korzystania z Morza Azowskiego.

CZYTAJ TAKŻE: Ukraiński parlament rozwiązał umowę o przyjaźni z Rosją

Kresy.pl / Ukrinform

Czytaj kolejny artykuł
2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. jwu
    jwu :

    Wychodzi na to ,że po zerwaniu tych obustronnych umów, ruscy nie będą mogli korzystać z mostu kerczeńskiego i pływać po morzu Azowskim.Buhahahahahaaaa. Oczami wyobraźni widzę jak przebierają nogami ze strachu.A tak na poważnie,przyznam ,że bardziej naiwnego narodu niż ci z za rzeki, nigdy nie poznałem.