Ukraińskie władze chcą wprowadzić stan wojenny w związku ostatnim incydentem w Cieśninie Kerczeńskiej. W poniedziałek nad tą propozycją ma debatować ukraiński parlament. Jeśli tak się stanie, przedłużeniu ulegnie kadencja prezydenta, który obecnie nie ma szans na reelekcję.

W niedzielę prezydent Ukrainy Petro Poroszenko pilnie zwołał naradę gabinetu wojskowego, który zaproponował wprowadzenie stanu wojennego na 60 dni w związku z niedzielnym incydentem w Zatoce Kerczeńskiej pomiędzy rosyjskimi a ukraińskimi okrętami. Propozycja uzyskała akceptację Poroszenki i Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy (RNBO), która przyjęła w niedzielę wieczorem odpowiednią uchwałę. W poniedziałek o godzinie 16. czasu lokalnego nad uchwałą RNBO ma debatować ukraiński parlament. Do zatwierdzenia propozycji wprowadzenia stanu wojennego w ukraińskim parlamencie potrzeba zwykłej większości 226 głosów.

„Pięć lat Rosja prowadzi wojnę hybrydową przeciw Ukrainie, ale po raz pierwszy oni jawnie zaatakowali Siły Zbrojne Ukrainy, wcześniej odbywało się to skrycie, bez znaków rozpoznawczych. Obecnie widzimy, że wojskowe pododdziały sił zbrojnych Rosyjskiej Federacji zaatakowały nasze morskie siły, przy czym prowadzono ogień w celu zadania strat” – uzasadniał propozycję stanu wojennego szef RNBO Ołeksandr Turczynow. Według niego ukraińskie władze obserwują mobilizację rosyjskich sił zbrojnych na wszystkich odcinkach granicy z Rosją i „niebezpieczeństwo prowokacji” występuje obecnie również na lądzie.

Jak zauważa ukraiński opozycyjny portal Strana.ua, jeśli ukraińskie władze wprowadzą stan wojenny na 60 dni, zerwie to kalendarz wyborczy przed wyborami prezydenckimi w marcu 2019 roku. W czasie stanu wojennego na Ukrainie nie można przeprowadzać wyborów, a prezydent i parlament pełnią swoje obowiązki do czasu wyboru nowych władz. Według jednego z deputowanych obozu rządowego, z którym rozmawiała Strana.ua, wprowadzenie stanu wojennego może spowodować przeniesienie wyborów prezydenckich na jesień 2019 roku, kiedy miałyby się one odbyć razem z wyborami parlamentarnymi. Ukraiński portal przypomniał również, że faworytka wyborów prezydenckich Julia Tymoszenko już kilka miesięcy temu zarzucała Poroszence zamiar prowadzenia stanu wojennego w celu przedłużenia swojej kadencji. Obecne sondaże nie dają urzędującemu prezydentowi Ukrainy żadnych szans na reelekcję.

Przypomnijmy, że pomiędzy kutrami patrolowymi rosyjskiej straży granicznej a okrętami ukraińskiej marynarki wojennej miało dojść do wymiany ognia – tak wynikało z komunikatu Wojenno-Morskich Sił Zbrojnych Ukrainy. Stroną, która pierwsza miała otworzyć ogień, byli Rosjanie. Do zdarzenia doszło w pobliżu Cieśniny Kerczeńskiej. Później FSB Rosji wydało oświadczenie, w którym napisano, że ukraińskie okręty „podjęły kolejną próbę nielegalnych działań na wodach terytorialnym Federacji Rosyjskiej”. Pomimo wezwań „nie zareagowały natychmiast i wykonały niebezpieczne manewry”, co skończyło się użyciem broni „„w celu przymusowego zatrzymania ukraińskich okrętów wojennych”. W rezultacie trzy okręty ukraińskiej marynarki „Berdiańsk”, „Nikopol” i „Jany Kapu” zostały zatrzymane przez Rosjan. Dwa z nich zostały uszkodzone. Według strony ukraińskiej rannych zostało co najmniej 6 Ukraińców.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Nad Morzem Azowskim położone są dwa ważne ukraińskie porty w Mariupolu i Berdiańsku. Dostęp do nich jest dla Ukraińców znacząco utrudniony z powodu zajęcia przez Rosję Krymu i przejęcia całkowitej kontroli nad Cieśniną Kerczeńską, jedynego przejścia wodnego łączącego Morze Azowskie z Morzem Czarnym. Obie strony za swoje wody terytorialne uznają wody przybrzeżne anektowanego przez Rosję Krymu. Na akwenie dochodzi do konkurencji między rosyjskimi i ukraińskimi okrętami straży przybrzeżnej.

Kresy.pl / Ukrinform / Strana.ua




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

6 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    Accipiter :

    A niech się tłuką rezuny z kacapami. Na zdrowie. Gdy nasi wrogowie biorą się za łby czy raczej moskale biorą się za banderowców to tylko się cieczyć. Polski mąż stanu widział by w tym szanse dla nas być może nawet na to by nasze lwowskiej lwy znowu ryczałt w granicach Najjaśniejszej. No ale liczba polskich mężów stano to zero.

    • Avatar
      Accipiter :

      Przepraszam panią Oksanę Zabużko, arcybiskupa Światosława Szewczuka, pana Andrija Deszczycę, pana Igora Isajewa, pana Grzegorza Kuprianowicza, pana Petra Poroszenkę, pana Piotra Tymę oraz pozostałych członków narodu ukraińskiego, a także panią Sabine Haake oraz naród czeczeński i rosyjski oraz imigrantów z krajów Afryki za ich publiczne znieważenie w Internecie z powodu przynależności narodowej, etnicznej i rasowej, a także za publiczne nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowych, publicznego nawoływania do przestępstwa na ich szkodę i za publiczne pochwalanie przestępstwa. Zwracam uwagę i ostrzegam wszystkich, że tego rodzaju zachowania są niezgodne z polskim prawem.