Ukraiński ekspert: okręty NATO nie mają prawa wpłynąć na Morze Azowskie

Ekspert ukraińskiej organizacji pozarządowej „Prawa sprawa” wyjaśnił agencji informacyjnej ZIK, dlaczego pomimo nalegań Kijowa okręty NATO nie mogą wpłynąć na Morze Azowskie.

W celu przywrócenia swobody żeglugi przez Cieśninę Kerczeńską Ukraina nie powinna organizować demonstracyjnych rajdów swoich okrętów, lecz wypowiedzieć umowę z Rosją odnośnie wspólnego korzystania z Morza Azowskiego i wytyczyć swoje granice w tym akwenie. – uważa jeden z kierowników pozarządowej organizacji „Prawa sprawa” Dmytro Snehyriow cytowany w piątek przez stroną internetową ZIK.

Snehyriow powiedział ZIK, że w myśl umowy pomiędzy Ukrainą a Federacją Rosyjską o korzystaniu z Morza Azowskiego i Cieśniny Kerczeńskiej z 2003 roku akwen ten jest wewnętrznym morzem obu krajów. W umowie zapisano, że okręty wojenne krajów trzecich potrzebują zgody obu tron – zarówno Ukrainy, jak i Rosji – by móc wpłynąć przez Cieśninę Kerczeńską na Morze Azowskie. W związku z tym ukraiński ekspert uważa, że wizyty okrętów NATO na Morzu Azowskim są nieprawdopodobne, pomimo wezwań płynących z Kijowa, ponieważ nie zgodzi się na nie Rosja. Snehyriow uważa, że w tej sytuacji Ukraina powinna wypowiedzieć tę umowę.

Dziwi mnie, dlaczego oficjalny Kijów zwleka z zerwaniem umowy z 2003 roku. Oświadczenie wiceministra spraw zagranicznych Ołeny Zerkal o tym, że wypowiedzenie tej umowy pozwoli Rosji na wysuwanie dalszych pretensji terytorialnych wobec Ukrainy uważam za niezrozumiałe, skoro Krym już został anektowany a ORDŁO [tereny zajęte przez donbaskich separatystów – red.] są pod kontrolą Rosyjskiej Federacji
– mówił ukraiński ekspert.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Snehyriow wskazał także na fakt, iż wciąż obowiązuje inna rosyjsko-ukraińska umowa, która pozwala rosyjskim statkom rybackim na połowy w dowolnym rejonie Morza Azowskiego. Według niego Ukraina „zanim zorganizuje pokazowe rajdy statków, powinna ustanowić na Morzu Azowskim dwudziestomilową linię granicy państwowej oraz wyłączną strefę ekonomiczną”. Ekspert „Prawej sprawy” uważa, że osobną sprawą są kontrole statków przepływających przez Cieśninę Kerczeńską przeprowadzane przez Rosjan. Jego zdaniem jest to forma blokady ekonomicznej przez którą Rosja chce „stworzyć sztuczny kryzys gospodarczy” na ukraińskim wybrzeżu Morza Azowskiego i „sprowokować protesty społeczne” na południu Ukrainy. Snehyriow uważa, że powinno się temu zaradzić zwiększając obecność ukraińskiej marynarki wojennej na Morzach Azowskim i Czarnym, co będzie trudne biorąc pod uwagę jej słabość. W związku z tym Ukraina powinna wzmacniać siłę swojej floty korzystając z pomocy zagranicznej – uważa Snehyriow.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Turczynow: szykujemy rejs ukraińskich okrętów przez Cieśninę Kerczeńską

Kresy.pl / ZIK

Oceń ten artykuł




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz