Władze w Damaszku odzyskały kontrolę nad strategicznie położonym miastem Manbidż w północnej Syrii.

Dowództwo syryjskiej armii ogłosiło w piątek, że jej oddziały weszły do miasta Manbidż na północy Syrii, kontrolowanego do tej pory przez Kurdów i nad miastem „powiewa flaga Syrii” – podała syryjska rządowa agencja SANA.

Od 2016 roku Manbidż znajdowało się w rękach Syryjskich Sił Demokratycznych (DSF) i będących ich częścią kurdyjskich Ludowych Jednostek Samoobrony (YPG), które odbiły miasto w rąk Państwa Islamskiego. Jak pisaliśmy, w zeszłym roku, dzięki wsparciu amerykańskiego lotnictwa oraz amerykańskich oddziałów lądowych, Kurdowie zdobyli tereny daleko przekraczające obszar zamieszkany przez swoją grupę etniczną kontrolując całą północno-wschodnią część Syrii. Sytuację kurdyjskiego parapaństwa całkowicie zmieniła decyzja prezydenta USA Donalda Tumpa, który 19 grudnia ogłosił, że dokona szybkiego wycofania z Syrii wszystkich amerykańskich żołnierzy. Kurdowie, obawiając się Turcji, określającej ich jako swojego głównego wroga w Syrii, woleli oddać część zajmowanych przez siebie terenów pod kontrolę syryjskiej armii.

PRZECZYTAJ: Kurdowie gotowi do oddania części opanowanych przez siebie terenów syryjskiej armii

„Zapraszamy syryjskie siły rządowe… do zapewnienia kontroli nad obszarami, z których wycofały się nasze siły zbrojne, szczególnie nad Manbidż, i do ochrony tych terenów przed inwazją turecką” – napisały YPG w swoim oświadczeniu.

Jak stwierdziła agencja AFP, zajęcie Manbidż jest kolejnym kluczowym krokiem syryjskich władz na drodze do odzyskania kontroli nad terytorium kraju.

Jak pisze PAP, nie jest jasne, czy syryjska armia zajęła całe miasto, czy też znajduje się na jego obrzeżach, bowiem w jego centrum mają znajdować się jeszcze żołnierze amerykańscy. Jak powiedział agencji AFP zastępca szefa lokalnych władz, syryjskie oddziały rządowe nie weszły do miasta, lecz rozlokowały się na linii demarkacyjnej oddzielającej miasto od oddziałów wspieranych przez Turków a żołnierze USA i Francji wciąż pozostają w Manbidż.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Kresy.pl / SANA / PAP / AFP

Oceń ten artykuł




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz