Donald Trump zagroził zamknięciem granicy z Meksykiem, jeśli nie powstanie na niej mur powstrzymujący nielegalnych imigrantów.

Prezydent USA Donald Trump kontynuuje wywieranie presji na Kongres, by dał pieniądze na obiecywany przez niego od lat mur na granicy z Meksykiem. W piątek po raz kolejny zagroził zamknięciem granicy z południowym sąsiadem, jeśli mur nie powstanie.

„Będziemy zmuszeni całkowicie zamknąć południową granicę, jeśli Demokraci-obstrukcjoniści nie dadzą nam pieniędzy na zakończenie muru oraz nie zmienią śmiesznego prawa migracyjnego, które obciąża nasz kraj.” – napisał Trump na Twitterze.

W USA od tygodnia trwa impas w sprawie budżetu federalnego na 2019 rok, którego Trumpowi nie chcą zatwierdzić zatwierdzić Demokraci. Jak pisaliśmy, zasadniczym powodem jest brak zgody na zabezpieczenie 5 mld dol. na mur na granicy z Meksykiem. Z powodu braku porozumienia nastąpił tzw. częściowy shutdown i rząd federalny zostaje częściowo zawieszony. Dotyczy to resortów bezpieczeństwa kraju, sprawiedliwości, transportu, handlu, zasobów naturalnych, rolnictwa, gospodarki mieszkaniowej i urbanistyki oraz szeregu niezależnych agencji federalnych w tym np. NASA. 800 tys. pracowników urzędów federalnych musiało pójść na przymusowe zwolnienia bez pensji bądź pracować bez wynagrodzenia.

Jak pisze agencja AP, nikt na Kapitolu nie spodziewa się szybkiego dojścia do porozumienia. W czwartek obie izby Kongresu spotkały się na krótko, lecz bez rezultatu. Częściowe zawieszenie rządu federalnego może potrwać nawet do 3. stycznia, gdy zostanie zaprzysiężony Kongres kolejnej kadencji.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Przypomnijmy, że Trump już wcześniej groził zamknięciem granicy z Meksykiem. Zrobił to w listopadzie br. w obliczu ciągnących w stronę USA kolumn migrantów z Ameryki Środkowej.

Kresy.pl / AP

Trump: albo będzie mur, albo zamknę granicę z Meksykiem
Oceń ten artykuł

Tagi: , , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz