Prezydent USA Joe Biden zapowiedział, że Rosję spotkają konsekwencje za próby wpłynięcia na wynik wyborów prezydenckich w USA w 2020 roku.

Jak podaje agencja Reutera, w wyemitowanym w środę wywiadzie ABC News Joe Biden powiedział, że prezydent Rosji Władimir Putin niebawem poniesie konsekwencje za wysiłki mające na celu zmianę wyniku wyborów prezydenckich w USA w 2020 roku na korzyść Donalda Trumpa.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

7549.32 PLN    (34.31%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Zapłaci cenę” – powiedział Biden w wywiadzie. Zapytany, jakie będą konsekwencje, opowiedział: „Wkrótce się przekonacie”.

Jednocześnie Biden zauważył, że „są miejsca, w których współpraca leży w naszym wspólnym interesie”, wskazując na odnowienie porozumienia jądrowego NEW START.

Biden dodawał, że zna Putina „stosunkowo dobrze”. Jak mówił, z jego doświadczenia wynika, że „najważniejszą rzeczą w kontaktach z zagranicznymi przywódcami (…) jest po prostu znajomość drugiego faceta”.

Zapytany, czy myśli, że Putin jest zabójcą, Biden potwierdził. O Putinie powiedział też, że nie sądzi, aby rosyjski przywódca miał duszę. Zapewne było to nawiązanie do jego własnej wypowiedzi dla New Yorkera z 2014 roku. Biden powiedział magazynowi o swoim spotkaniu w 2011 roku z Putinem, który był wówczas premierem. „Powiedziałem: panie premierze, patrzę w pana oczy i nie sądzę, żeby miał pan duszę” – powiedział Biden gazecie. „Spojrzał na mnie, uśmiechnął się i powiedział: Rozumiemy się”. W tym kontekście Reuters przypomniał słowa byłego prezydenta USA George’a W. Busha, który po swoim pierwszym spotkaniu z Putinem w 2001 roku powiedział: „Spojrzałem temu człowiekowi w oczy… Mogłem poczuć jego duszę”.

Komentarz Bidena na temat konsekwencji wobec Rosji pojawił się po tym, jak we wtorek raport amerykańskiego wywiadu wskazał, że Putin stał za ingerencją Moskwy w wybory w USA w 2020 roku. Według raportu chodziło o działania osób z Ukrainy mających powiązania z Rosją, takich jak deputowany Andrij Derkacz, który publikował nagrania mające zdyskredytować Joe Bidena i jego syna Huntera. Derkacz miał też wspólnie z Konstantinem Kilimnikiem przekazać ludziom Trumpa materiały obciążające Huntera Bidena. Według amerykańskiego wywiadu „Putin był odpowiedzialny za działalność Andrija Derkacza”.

Według RMF FM powołującego się na CNN, w przyszłym tygodniu USA mają nałożyć na Rosję sankcje w związku z domniemaną ingerencją w wybory. Rosja odrzuciła już oskarżenia o próby wpływania na wynik zeszłorocznych wyborów.

Kresy.pl / reuters.com / rm24.pl

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz