Związany z ukraińskimi władzami portal Myrotworec umieścił nazwisko polskiego księdza na swojej „czarnej liście”.

Polski pallotyn Wiesław Pęski, który zimą bieżącego roku otrzymał zakaz wjazdu na Ukrainę, został umieszczony w bazie kontrowersyjnego ukraińskiego portalu Myrotworec zajmującego się prowadzeniem spisu osób mających szkodzić Ukrainie. Jako pierwszy odnotował to portal informacyjny Narodna Prawda.



Nazwisko ks. Pęskiego trafiło na stronę Myrotworca 29. maja br. Jako powód podano, że zajmował się jakoby „antyukraińską propagandą pod pozorem działalności religijnej oraz wzniecaniem waśni narodowościowych i religijnych”. Dowodem tego mają być linki do publikacji o księdzu Pęskim w ukraińskich mediach oraz film na YouTube z udziałem księdza, które Myrotworec umieścił na swojej stronie. Jak już wcześniej zauważyły Kresy.pl, publikacje te nie dostarczają żadnych dowodów na „antyukraińską” działalność księdza Pęskiego. Cytują one gołosłowną „ekspertyzę” nieznanego autorstwa, która według ukraińskich mediów miała przyczynić się do wydania przez ukraińskie władze zakazu wjazdu dla polskiego kapłana. Jak pisaliśmy, według podawanych informacji ksiądz miał m.in. mówić, że Polacy na Ukrainie „są w niebezpieczeństwie i traktuje się ich jak obywateli trzeciej kategorii”. Jednak z filmu na YouTube wynika, że wypowiedź księdza odnosiła się do epoki komunizmu. Inne zarzuty wobec księdza także nie były poparte żadnymi dowodami.

W marcu br. biskup diecezji kijowsko-żytomierskiej Witalij Krywicki potwierdził trzyletni zakaz wjazdu na Ukrainę dla ks. Pęskiego. „Ze smutkiem muszę potwierdzić, że obywatel Polski, kapłan rzymskokatolickiego Kościoła Wiesław Pęski SAC w lutym bieżącego roku otrzymał trzyletni zakaz wjazdu do naszego kraju.” – oświadczył bp Krywicki.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

O Myrotworcu zrobiło się głośno wiosną 2015 roku, gdy wyszło na jaw, że na swojej liście wrogów Ukrainy opublikowano tam szczegółowe dane znanego opozycyjnego dziennikarza Ołesia Buzyny, a także polityka byłej Partii Regionów i krytyka EuroMajdanu, Olega Kałasznikowa. Obaj zostali zamordowani wkrótce po tym, jak ich zdjęcia, numery telefonów i adresy pojawiły się w sieci.

W maju 2016 roku Myrotworec opublikował dane ponad 4 tys. dziennikarzy z całego świata, którzy otrzymali akredytacje nieuznawanej Donieckiej Republiki Ludowej. Dziennikarzy takich stacji i agencji jak CNN, BBC, TASS, Reuters czy Al-Jazeera oskarżono o „współpracę z terrorystami”. Akcja ta wywołała skandal i oburzenie w środowisku dziennikarskim.

Portal został założony przez grupę wolontariuszy na czele z Heorhijem Tuką, późniejszym gubernatorem obwodu ługańskiego, a obecnie wiceministrem w rządzie Wołodymyra Hrojsmana ds. okupowanych terytoriów Donbasu. Myrotworec był od początku szczególnie aktywnie wspierany przez doradcę szefa ukraińskiego MSW Antona Heraszczenkę, a także Borysa Fiłatowa i Jurija Butuzowa. Z jego pomocy miały aktywnie korzystać m.in. ukraińskie służby specjalne (w tym wywiad, SBU czy służby graniczne).

CZYTAJ TAKŻE: Wysoki przedstawiciel ONZ wezwał Ukrainę do zajęcia się kontrowersyjnym portalem

Kresy.pl / Narodna Prawda / myrotvorets.center

Tagi: ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.





Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

    • Gaetano :

      @jwu Może i tak, ale wszystkie „pomysły”, importowane z kraju-żartu, z obowiązku są nie do akceptacji. A w ogóle, to taka niby-lista odnośnie zwyroli z upainy istniała, jak sam wiesz, tylko na papierze; zgodnie z hasłem, że „papier wszystko zniesie”.
      P.S. Miło, że zawitałeś; dłuższa absencja, jak na Ciebie, jest jakby niecodzienna.