Kontrowersyjny portal Myrotworec, związany z ukraińskimi władzami i znany z prowadzenia list „wrogów Ukrainy” twierdzi, że kampania wyborcza Wołodymyra Zełenskiego mogła być finansowana m.in. przez rosyjskie służby i chce, żeby zajęła się tym SB Ukrainy.

W lutym br. Myrotworec poinformował, że otrzymał zgłoszenia, według których „służby specjalne rosyjskiego agresora i organizacje terrorystyczne bezpośredniego uczestniczą w finansowaniu prezydenckiej kampanii wyborczej Wołodymyra Zełenskiego”.

Zawiadomienie w tej sprawie przesłano do SBU, Narodowej Rady Bezpieczeństwa i Obrony oraz do ukraińskiego parlamentu. Rada oświadczyła, że zajmowanie się takimi sprawami i prowadzenie działań śledczych nie leży w jej kompetencjach, stąd materiały przekazano Służbie Bezpieczeństwa Ukrainy.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

SBU otrzymała zawiadomienie od Myrotworca ws. możliwego finansowania kampanii wyborczej Zełenskiego przez rosyjskie służby. Rzeczniczka SBU Ołena Hitliańska powiedziała, że służby przyjrzą się tej sprawie.

Kontrowersyjny portal

O Myrotworcu, który powstał w 2014 roku, zrobiło się głośno wiosną 2015 roku, gdy wyszło na jaw, że na swojej liście wrogów Ukrainy opublikowano tam szczegółowe dane znanego opozycyjnego dziennikarza Ołesia Buzyny, a także polityka byłej Partii Regionów i krytyka EuroMajdanu, Olega Kałasznikowa. Obaj zostali zamordowani wkrótce po tym, jak ich zdjęcia, numery telefonów i adresy pojawiły się w sieci.

W maju 2016 roku Myrotworec opublikował dane ponad 4 tys. dziennikarzy z całego świata, którzy otrzymali akredytacje nieuznawanej Donieckiej Republiki Ludowej. Dziennikarzy takich stacji i agencji jak CNN, BBC, TASS, Reuters czy Al-Jazeera oskarżono o „współpracę z terrorystami”. Akcja ta wywołała skandal i oburzenie w środowisku dziennikarskim.

Portal-centrum został założony przez grupę wolontariuszy na czele z Heorhijem Tuką, późniejszym gubernatorem obwodu ługańskiego, a obecnie wiceministrem w rządzie Wołodymyra Hrojsmana ds. okupowanych terytoriów Donbasu. Myrotworec był od początku szczególnie aktywnie wspierany przez doradcę szefa ukraińskiego MSW Antona Heraszczenkę, a także Borysa Fiłatowa i Jurija Butuzowa. Z jego pomocy miały aktywnie korzystać m.in. ukraińskie służby specjalne (w tym wywiad, SBU czy służby graniczne).

PRZECZYTAJ: Polski duchowny trafił na listę „wrogów Ukrainy” kontrowersyjnego portalu

CZYTAJ TAKŻE: Wysoki przedstawiciel ONZ wezwał Ukrainę do zajęcia się kontrowersyjnym portalem

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Na liście umieszczano też znane postacie spoza Ukrainy, w tym byłego kanclerza Niemiec Gerharda Schrödera. Wywołało to oburzenie MSZ Niemiec, które zażądało od władz Ukrainy zamknięcia portalu. Władze w Kijowie tłumaczyły się, że strona działa na serwerze poza terytorium Ukrainy, a osoby związane w obozem rządzącym twierdziły, że nie odpowiadają za działalność portalu-centrum. Sam Myrotworec wyraził „zaniepokojenie agresją ze strony MSZ Niemiec”, zarzucając Niemcom atak na wolność słowa, utrudnianie im pracy oraz stosowanie retoryki zbieżnej z narracją rosyjską.

W ubiegłym roku opisywaliśmy głośne na Ukrainie sprawy dotyczące kontrowersyjnej działalności Myrotworca wobec autochtonicznej mniejszości węgierskiej na Zakarpaciu. Zaczął on zamieszczać nazwiska i dane mieszkańców Zakarpacia posiadających węgierskie obywatelstwo. Uznano, że stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa. Łącznie zamieszczono tam około 300 nazwisk. Większość z nich to działacze mniejszości węgierskiej i samorządowcy będący Węgrami. Na listę „wrogów Ukrainy” trafił też szef MSZ Węgier, Peter Szijjarto, który rzekomo stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa. Zarzucono mu m.in. „zamach na suwerenność i integralność terytorialną Ukrainy” oraz „bezpośrednie grożenie zbrojną inwazją na Ukrainę”. Wywołało to zdecydowaną reakcję Węgier. Ukraińska ambasador została wezwana na rozmowę do MSZ, a wiceszef dyplomacji nazwał publikację Myrotworca „listą śmierci”.

112.ua / Kresy.pl

Portal ścigający „wrogów Ukrainy” chce sprawdzenia czy rosyjskie służby finansowały kampanię Zełenskiego
5 (100%) 3 głosów.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz