Zełenski nie zamknie portalu Myrotworec tropiącego „wrogów Ukrainy”

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nie ma pretensji do strony internetowej Myrotworec za to, że kiedyś wciągnęła na swoją „czarną listę” jego żonę. Z jego słów wynika, że nie zamierza zamknąć kontrowersyjnego portalu, o którym mówi się, że jest powiązany z ukraińskimi władzami.

O Myrotworca spytano Zełenskiego w czwartek podczas „maratonu prasowego”, czyli spotkania z prasą, na które akredytowało się około 300 dziennikarzy. Zadających pytanie interesowało, czy nie jest wskazane zamknięcie portalu, który publikuje dane osobowe obywateli i nazywa ich przestępcami. Według agencji UNIAN Zełenski odpowiedział, że nie ma pretensji do Myrotworca.

„Pewnego razu nawet moja żona została tam zarejestrowana, ale potem usunęli. Jako prezydent nie mogę zamykać ani otwierać stron. Jeśli prawo zostało złamane, tak jak miało to miejsce w przypadku niektórych innych witryn – terroryzm i tak dalej, to OK – jestem gotów zaangażować się, a jeśli nie, to nie będzie słuszne, jeśli prezydent będzie nakazywał zamykanie strony” – odpowiedział Zełenski.

Należy zaznaczyć, że stronę Myrotworec wiązano z ukraińskim MSW za czasów prezydentury Petra Poroszenki, w tym m.in. z ówczesnym doradcą ministra spraw wewnętrznych Antonem Heraszczenką. Po ostatnich wyborach prezydenckich i parlamentarnych na Ukrainie kierownictwo resortu nie zmieniło się – u władzy wciąż pozostaje Arsen Awakow pomimo tego, że jego partia Front Ludowy nawet nie wystartowała w wyborach. Anton Heraszczenko pełni obecnie funkcję jego zastępcy. Na Ukrainie pojawiały się opinie, że obóz Zełenskiego pozostawił Awakowa przy władzy, by ten wszechwładny polityk zapewniał rządowi ochronę przed działaniami byłego prezydenta Petra Poroszenki a także kontrolował związany ze sobą „ruch azowski”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Kontrowersyjny portal

O Myrotworcu zrobiło się głośno wiosną 2015 roku, gdy wyszło na jaw, że na swojej liście wrogów Ukrainy opublikowano tam szczegółowe dane znanego opozycyjnego dziennikarza Ołesia Buzyny, a także polityka byłej Partii Regionów i krytyka EuroMajdanu, Olega Kałasznikowa. Obaj zostali zamordowani wkrótce po tym, jak ich zdjęcia, numery telefonów i adresy pojawiły się w sieci.

W maju 2016 roku Myrotworec opublikował dane ponad 4 tys. dziennikarzy z całego świata, którzy otrzymali akredytacje nieuznawanej Donieckiej Republiki Ludowej. Dziennikarzy takich stacji i agencji jak CNN, BBC, TASS, Reuters czy Al-Jazeera oskarżono o „współpracę z terrorystami”. Akcja ta wywołała skandal i oburzenie w środowisku dziennikarskim.

Portal został założony przez grupę wolontariuszy na czele z Heorhijem Tuką, późniejszym gubernatorem obwodu ługańskiego, a obecnie wiceministrem w rządzie Wołodymyra Hrojsmana ds. okupowanych terytoriów Donbasu. Myrotworec był od początku szczególnie aktywnie wspierany przez doradcę szefa ukraińskiego MSW Antona Heraszczenkę, a także Borysa Fiłatowa i Jurija Butuzowa. Z jego pomocy miały aktywnie korzystać m.in. ukraińskie służby specjalne (w tym wywiad, SBU czy służby graniczne).

CZYTAJ TAKŻE:

Wysoki przedstawiciel ONZ wezwał Ukrainę do zajęcia się kontrowersyjnym portalem

Schröder na liście „wrogów Ukrainy”. MSZ Niemiec wzywa Ukrainę do zamknięcia portalu Myrotworec

Polski duchowny trafił na listę „wrogów Ukrainy” kontrowersyjnego portalu

Kresy.pl / Unian




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz