W czasach ZSRR dysydentów represjonowano zamykając ich w szpitalach psychiatrycznych. Teraz do „psychuszki” skierowano badacza zbrodni stalinowskich z Karelii.

Jurij Dmitrijew, historyk badający zbrodnie stalinowskie i przewodniczący oddziału Stowarzyszenia Memoriał w Karelii, trafi na przymusową obserwację psychiatryczną. – podała we wtorek Polska Agencja Prasowa powołując się na jego adwokata.

Dmitrijew został zatrzymany w grudniu 2016 roku. Zarzucono mu m.in. tworzenie pornografii dziecięcej. Chodzi o to, że w latach 2008-2015 robił nagie zdjęcia adoptowanej córce. Jak pisze PAP, adwokat historyka oraz jego otoczenie tłumaczą, że robił on zdjęcia, ponieważ wychowawczynie brały ślady atramentu na ciele dziecka za siniaki. Sam Dmitrijew nie przyznaje się do winy.

Historyk już raz przeszedł badania psychiatryczne, które wykazały, że jest zdrowy. Ponadto biegli nie dopatrzyli się w zdjęciach treści pornograficznych. Jednak 27. grudnia ubiegłego roku sąd przychylił się do wniosku prokuratury i zarządził przeprowadzenie ponownej ekspertyzy zdjęć, jak i przeprowadzenie kolejnych badań psychiatrycznych. Dmitrijew trafił do moskiewskiego Instytutu Psychiatrii Sądowej im. Władimira Serbskiego, który, jak pisze PAP, w czasach Związku Radzieckiego okrył się niesławą z powodu wystawiania fałszywych diagnoz pozwalających na zamykanie dysydentów w szpitalach psychiatrycznych.

Jeśli nie mogą skazać go za pornografię dziecięcą, to możliwe, że uznają go za niepoczytalnego – cytuje słowa adwokata zatrzymanego historyka PAP. – Jest to całkowicie sowiecki proceder. Wysunąć oskarżenia, a później zakończyć sprawę, zamykając kogoś w zakładzie psychiatrycznym – powiedział prawnik Dmitrijewa, który odwołał się już od decyzji sądu o przeprowadzeniu kolejnych badań.

Jak pisze PAP Dmitrijew zajmuje się badaniem zbrodni stalinowskich w Karelii. W 1997 roku odnalazł miejsce, gdzie w latach 30. przeprowadzano masowe pochówki ofiar egzekucji z lat 30. Dzięki jego pracy ustalono nazwiska tysięcy ofiar represji. W 2015 roku Dmitrijew otrzymał polski Złoty Krzyż Zasługi. Stowarzyszenie Memoriał uważa, że oskarżenia wobec Dmitrijewa mogą mieć związek z jego działalnością jako historyka.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Krytykom Putina grozi kaftan bezpieczeństwa

Kresy.pl / PAP

Oceń ten artykuł




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz