Na kolejnym proteście w Moskwie zatrzymano kilkaset osób [+VIDEO]

W sobotę odbył się w Moskwie kolejny protest uliczny przeciwko niezarejestrowaniu w wyborach od rady miasta części kandydatów. Policja znów rozbiła manifestację.

Zwolennicy opozycji już 27 lipca urządzili w Moskwie manifestację na której demonstrowali swój sprzeciw wobec niezarejestrowania opozycjonistów jako kandydatów do moskiewskiej rady miejskiej. Zdecydowana interwencja policji oznaczała zatrzymanie ponad tysiąca demonstrantów. Kolejny protest w tej sprawie odbył się w rosyjskiej stolicy 3 lipca, ale także ona został rozbity przez funkcjonariuszy OMON, którzy przystąpili do zatrzymywania uczestników manifestacji.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Libertariańska Partia Rosji usiłowała zarejestrować oficjalne zgromadzenie publiczne jednak władze miejskie nie zgodziły się na proponowane przez libertarian lokalizacje wyznaczając jako miejsce przeprowadzenia manifestacji prospekt Sacharowa. Ponieważ opozycjoniści nie zgodzili się na to miejsce sobotnie wystąpienia miały charakter niesankcjonowany, a jeden z liderów libertarian,  Michaił Swietow został aresztowany na okres 30 dni jeszcze przed ich rozpoczęciem. To dodatkowo zmobilizowało przeciwników władz. Jedna z niezarejestrowanych jako kandydat działaczek opozycji, Liubow Sobol wezwała do protestowania na ulicach w centrum Moskwy. Ona sama została zatrzymana w drodze na miejsce zgromadzenia na bulwarze Rożdwiestwieńskim. Została ukarana mandatem w wysokości 300 tys. rubli.

Władze już wcześniej podjęły działania na rzecz minimalizacji rozmiarów demonstracji. Dlatego w sobotę zorganizowany został darmowy koncert rockowy „Szaszłyk Live”. Administracja Moskwy wysyłała też do właścicieli restauracji i kawiarni znajdujących się w miejscach gdzie mogło dojść do protestów ostrzeżenia przed możliwymi stratami z powodu zamieszek. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych wystąpiło nawet o przeniesienie sobotniego meczu piłkarskiego Spartaka, jednak odbył się on w zaplanowanym terminie.

Opozycjoniści wydali ogólny apel do zbierania się na tak zwanym kręgu bulwarów wokół centrum Moskwy, toteż funkcjonariusze policji i Gwardii Rosyjskiej ustawili posterunki pod stacjami metra w tym rejonie, gdzie legitymowali wychodzących, część z nich zatrzymując. Do zatrzymań dochodziło na Placu Trubnym, skwerze Nowopuszkińskim, bulwarze Czystoprudnym. Mimo to według portalu Grani.ru kilkaset osób zgromadziło się na Arbacie. Ich pochód otwierał baner z napisem „Wolność więźniom politycznym”. Zebrani skandowali również – „Sobianin do dymisji”, odnosząc się do obecnego mera Moskwy. Funkcjonariusze zdecydowanie przystąpili do wyłapywania uczestników pochodu. Według danych moskiewskiego urzędu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych zatrzymano około 600 z 1500 uczestniczących w nielegalnych zgromadzeniach. Wśród nich byli dziennikarze Telewizji Dożdż i „Wiedomosti”. Według źródeł opozycyjnych zatrzymano 828 osób, w tym 21 nieletnich, 6 dziennikarzy i 2 cudzoziemców, jak pisze Grani.ru. Zatrzymania trwały do wieczora, kiedy to siły bezpieczeństwa zamknęły Plac Maneżowy.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Manifestujący skarżyli się na problemy z używaniem telefonów komórkowych. Przedstawiciel operatora MTS stwierdził, że problemy nie wynikały „ze strony” dostawcy usług, zaś przedstawiciel Megafon ocenił, że wynikały one z dużego nagromadzenia użytkowników w centrum Moskwy. Według Michaiła Klimariewa ze Stowarzyszenia Obrony Internetu, w centrum Moskwy przestała działać usługa mobilnego internetu u klientów sieci MTS i Bilajn.

Według opozycyjnej Telewizji Dożdż siłami bezpieczeństwa dowodził w centrum Moskwy były dowódca kijowskiego oddziału specjalnego ukraińskiej milicji w Kijowie (Berkutu), Siergiej Kusiuk. Do ich akcji zmobilizowano dwa helikoptery. Zatrzymanych przewieziono do co najmniej 23 posterunków policji. Tam przystąpiono do przesłuchań. Pobierano odciski palców, robiono zdjęcia zatrzymanych oraz przeglądano telefony komórkowe obywateli zmuszając do podania haseł, na przykład do komunikatorów.

tvrain.ru/grani.ru/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz