W toku narastania napięć między Litwą i ChRL pojawiły się pogłoski, iż to pierwsze państwo zamierza stworzyć specjalną ścieżkę migracji dla mieszkańców Hongkongu.

O pogłoskach na temat specjalnej procedury ułatwiającej migrację mieszkańcom regionu Hongkongu na Litwę napisał portal chińskiego dziennika „Global Times”. Pojawiły się one na portalach społecznościowych i okazały się na tyle rozpowszechnione, że skłoniły rząd Litwy oraz jej konsula honorowego w mieście do oficjalnego zdementowania tego rodzaju informacji, jak podała chińska gazeta, powołując się na agencję AFP.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6489 PLN    (29.49%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Dementi pokazało, że Litwa nie odważy się dwukrotnie zakwestionować „czerwonych linii” Chin, ponieważ nie może udźwignąć potencjalnych konsekwencji, takich jak zerwanie z nią stosunków dyplomatycznych przez Chiny” – skomentował dla „Global Times” Liu Zuokui. Naukowiec z Chińskiej Akademii Nauk Społecznych w Pekinie, gdzie zajmuje się studiami europejskimi, uznał, że Litwa osiąga granice swojej antychińskiej polityki, ponieważ nie uzyskała dla niej poparcia od Unii Europejskiej.. Tego rodzaju polityka może prowadzić do izolacji Litwy, ocenił Liu Zuokui.

Pogłoski o specjalnej ścieżce migracyjnej dla mieszkańców Hongkongu i litewskie dementi pojawiło się po miesiącach pogarszania się wzajemnych relacji Litwy i ChRL. Chiński potentat Huawei został wykluczony z możliwości budowy litewskiego systemu 5G, a miejscowi wykonawcy zaczęli nawet usuwać dotychczas używane w litewskim systemie telekomunikacyjnym elementy dostarczone przez Huawei. Polska filia chińskiego koncernu Nuctech została z kolei wykluczona z możliwości dostarczenia skanerów na litewskie lotniska. W marcu litewski minister oficjalnie zakwestionował chiński format współpracy z państwami Europy Środkowowschodniej 17+1 uznając go za „dzielenie Europy”. W efekcie Litwa wycofała się z tej formuły.

Atakując politykę i pozycję ChRL, Litwa zaczęła też intensyfikować relacje z władzami na Tajwanie, który oficjalnie jest częścią państwa chińskiego. W lipcu w Wilnie otworzono przedstawicielstwo tych władz, choć Litwa ich formalnie nie uznaje. Nazywa się Tajwańskim Przedstawicielstwem na Litwie, co jest pierwszym przypadkiem użycia nazwy wyspy w jednym z jej biur w Europie. Zwykle używa się nazwy Tajpej, czyli głównego miasta na wyspie. Co doprowadziło do uznania przez ChRL ambasadora Litwy w Pekinie za persona non grata i obniżenia szczebla dwustronnych relacji dyplomatycznych.

globaltimes.cn/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz