W swoim publicznym wystąpieniu kandydat Demokratów na prezydenta USA, Joe Biden, krytycznie ocenił sytuację „od Białorusi po Polskę i Węgry”, podkreślając przy tym „wzrost totalitarnych reżimów na świecie”.

W czwartek Joe Biden, były wiceprezydent USA i obecny kandydat Demokratów na prezydenta, wziął udział w spotkaniu z wyborcami w Filadelfii, zorganizowanym przez stację ABC News. W trakcie spotkania został poproszony m.in. o ocenę polityki zagranicznej za kadencji swojego rywala, urzędującego prezydenta Donalda Trumpa.

– NATO stoi przed ryzykiem, że zacznie pękać, bo oni powątpiewają w nasze zaniepokojenie. Widzimy to wszystko, co się dzieje od Białorusi po Polskę, po Węgry i wzrost totalitarnych reżimów na świecie – powiedział Biden.

Przeczytaj: Biden skrytykował Polskę – chodzi o „strefy wolne od LGBT”

Czytaj również: Ambasada RP w Waszyngtonie odpowiada Bidenowi ws. „stref wolnych od LGBT”

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

– Ten prezydent [Trump – red.] wspiera wszystkich bandytów na świecie. Przyjaźni się z liderem Korei Północnej, wysyła liściki miłosne, nie bierze się za Putina w żaden sposób i nauczył się sztuki kradzieży od sztuki robienia interesów przez Xi [Jinpinga] w Chinach – dodał [oryg. „he has learned the art of the steal from the art of the deal by Xi in China”, nawiązanie do tytułów filmu „The Art of the Steal” i książki Trumpa „The Art of the Deal” – red.].

Wcześniej były wiceprezydent USA twierdził, że Trump zrobił ze Stanów Zjednoczonych światowe pośmiewisko. – Znajdujemy się w sytuacji, gdzie jesteśmy najbardziej odizolowani na świecie niż kiedykolwiek byliśmy – powiedział Biden, dodając, że polityka „Ameryka przede wszystkim” (America First) Trump pozostawiła „Amerykę samą” (America alone) na świecie.

– Nasi sojusznicy z NATO publicznie mówią, że nie mogą na nas liczyć. Jesteśmy w tej sytuacji również na Dalekim Wschodzie i na zachodnim Pacyfiku, gdzie również jesteśmy izolowani – powiedział kandydat Demokratów na prezydenta.

Biden krytykował też politykę Trumpa wobec Korei Północnej, twierdząc, że Stany Zjednoczone są dziś mniej bezpieczne niż kiedykolwiek m.in. dlatego, że Iran jest bliżej zbudowania bomby atomowej, a Korea Północna ma już więcej bomb i rakiet, odpowiednich do przenoszenia głowic jądrowych. Było to nawiązanie do wypowiedzi Trumpa, wcześniejszych o kilka godzin, gdy prezydent twierdził, że dzięki niemu nie doszło do konfliktu z Koreą Północną, w tym z wykorzystaniem broni jądrowej.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

W niedawnym wywiadzie dla południowokoreańskiej agencji Yonhap, jeden z doradców Bidena ds. polityki zagranicznej, Brian McKeon zapewniał, że jeśli kandydat Demokratów wygra wybory, to niezwłocznie potwierdzi zaangażowanie USA na rzecz swoich kluczowych sojuszników, w tym Korei Południowej.

Czytaj także: Facebook i Twitter ukrywają artykuł New York Post o Bidenach. W tle ponownie Ukraina

Pod koniec września Joe Biden wystąpił przed forum organizacji homoseksualnej Unite for Equality Live. W nagranym wcześniej przemówieniu powiedział, że Stany Zjednoczone znajdują się w punkcie zwrotnym, a zbliżające się wybory „zadecydują o naszej przyszłości na bardzo długi czas”.Biden zapowiedział, że jeśli zostanie wybrany to uchwali „ustawę o równości”. – Będziemy chronić młodzież LGBTQ, poszerzać dostęp do opieki zdrowotnej, wspierać pracowników LGBTQ, zdobywać pełne prawa dla transseksualnych Amerykanów – mówił kandydat na prezydenta USA. – Będziemy promować prawa LGBT na całym świecie, a nie tylko w domu – podkreślił.

W 2019 roku Joe Biden, który publicznie deklaruje się jako katolik, obiecywał, że tzw. ustawa o równości będzie jednym z priorytetów jego prezydentury i będzie procedowana w ciągu pierwszych stu dni jego urzędowania. Ustawa ta ma dodać „orientację seksualną” i „tożsamość płciową” do listy chronionych cech w wielu obszarach.

Przeczytaj: USA: ksiądz odmówił Komunii Św. Joe Bidenowi z powodu popierania aborcji

ABC News/ yna.co.kr / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz