Azerbejdżan ogłasza częściową mobilizację

Wraz z kontynuacją intensywnych walk w Górskim Karabachu mobilizację rezerwistów ogłosiły także władze Azerbejdżanu.

Intensywne walki w spornym regionie Górskiego Karabachu trwają od niedzielnego poranka. W poniedziałek przed południem prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew ogłosił częściową mobilizację. Tekst stosownego rozporządzenia prezydenta został już opublikowany na jego oficjalnej stronie internetowej, jak podała rosyjska agencja informacyjna Interfax.

Interfax pisze o mobilizacji „częściowej” co może oznaczać, że do wojska będą powoływani rezerwiści tylko z niektórych roczników. Sugeruje to wolę władz Azerbejdżanu do kontynuowania intensywnych walk, jakie toczyły się na „linii kontaktu” między siłami karabaskich Ormian a armią Azerbejdżanu.

Jeszcze wczoraj, już kilka godzin po rozpoczęciu walk, które większość komentatorów wiąże z atakiem strony azerbejdżańskiej, generalną mobilizację ogłosiła nieuznawana Republika Arcachu (Republika Górskiego Karabachu) oraz sama Armenia. Już wieczorem komendy wojskowe zapełniły się mężczyznami w różnym wieku. W sieci pojawiły się nagrania wcielania Ormian w szeregi oddziałów zbrojnych Republiki Arcachu.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

27 września Azerbejdżan oskarżył Armenię o intensywne ostrzeliwanie pozycji azerbejdżańskiej armii. Z kolei Armenia poinformowała o ofensywie azerbejdżańskich sił zbrojnych w Górskim Karabachu i ostrzale miejscowości w tej republice, w tym jej stolicy – Stepanakertu. Obie strony poinformowały o zabitych i rannych, w tym wśród ludności cywilnej. Władze Armenii wprowadziły stan wojenny, podobną decyzję podjęły władze Republiki Arcachu.

interfax.ru/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz