Rada Europejska poinformowała w piątek, że ​​Armenia i Azerbejdżan zgodziły się na cywilną misję UE wzdłuż granicy krajów, gdzie w walkach między dwoma państwami zginęło ponad 200 osób – przekazała agencja prasowa Reuters.

Jak podała agencja prasowa Reuters, Rada Europejska poinformowała w piątek, że ​​Armenia i Azerbejdżan zgodziły się na cywilną misję UE wzdłuż granicy krajów, gdzie w walkach między dwoma państwami zginęło ponad 200 osób.

Zapowiedziano również, że kolejne posiedzenie komisji ds. wyznaczenia granic odbędzie się w Brukseli pod koniec października.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1296 PLN    (5.89%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Porozumienie zostało osiągnięte po tym, jak prezydent Azerii Ilham Alijew, premier Armenii Nikol Paszynian, prezydent Francji Emmanuel Macron i przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel spotkali się w czwartek w Pradze na marginesie pierwszego spotkania Europejskiej Wspólnoty Politycznej.

„Armenia i Azerbejdżan potwierdziły swoje zaangażowanie w Kartę Narodów Zjednoczonych i Deklarację Ałma Aty z 1991 r., poprzez którą obie uznają nawzajem integralność terytorialną i suwerenność” – stwierdziła Rada Europejska w oświadczeniu.

Cywilna misja Unii Europejskiej rozpocznie się w październiku na maksymalnie dwa miesiące. „Celem tej misji jest budowanie zaufania i poprzez swoje raporty, wnoszenie wkładu do komisji granicznych”.

Przypomnijmy, że rzecznik amerykańskiej dyplomacji przychylił się do bieżącego stanowiska Armenii w jej konflikcie z Azerbejdżanem.

Spotkanie odbyło się w kuluarach ostatniego posiedzenia Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Powiedział o tym rzecznik Departamentu Stanu USA Ned Price. „Sekretarz stanu zauważył, jak ważne jest przestrzeganie zawieszenia broni i zachowanie spokoju. Zaznaczył, że Stany Zjednoczone przywiązują wagę do trwałego zawieszenia broni i pokojowego rozwiązania” – rzecznik przedstawił stanowisko swojego szefa, które przytoczył armeński portal News.am.

W połowie września siły Azerbejdżanu rozpoczęły zmasowany ostrzał pogranicza Armenii na wysokości spornego regionu Górskiego Karabachu, o czym napisaliśmy na naszym portalu. W środę siły zbrojne Azerbejdżanu dokonały kolejnych ataków na terytorium Armenii, a po południu wznowiły intensywne ostrzały. W ciągu dwóch dni walk, według strony armeńskiej, zginęło 105 żołnierzy sił zbrojnych Armenii. Azerbejdżanie przyznali się do 50 zabitych.

Armenia wystąpiła o interwencję do Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (ODKB), któremu przewodzi Rosja, a do którego nie należy Azerbejdżan, jednak Moskwa i sojusznicy nie podjęli praktycznych działań w obronie armeńskiego terytorium. Do Erywania przybyła natomiast przewodnicząca Izby Reprezentantów USA Nancy Pelosi, która zdecydowanie potępiła działania Azerbejdżanu. W poniedziałek przewodniczący rosyjskiej Dumy Państwowej Wołodin udał się do Baku, gdzie spotkał się z prezydentem Alijewem oraz przewodniczącą azerbejdżańskiego parlamentu.

Kresy.pl/Reuters

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz