Drugi dzień z rzędu siły zbrojne Azerbejdżanu dokonują ataków na terytorium Armenii. W środę popołudniu wznowiły intensywne ostrzały.

Tak twierdzi Ministerstwo Obrony Armenii. Według oświadczenia jego przedstawiciela o godz. 13 czasu miejscowego „na całej granicy” Azerbejdżanie wznowili „intensywne uderzenia rakietowo-artyleryjskie” przy tym „szeroko używając dronów”. Według resortu azerbejdżańskie pociski spadły także na cywilów, przytoczył portal News.am.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1311 PLN    (5.95%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Portal ten przytoczył również wypowiedź premiera Armenii Nikoła Paszyniana, który zastrzegł, że nie może być mowy o żadnych eksterytorialnych korytarzach przez jego państwo. „Chociaż Armenia nie jest największym i niestety nie najpotężniejszym państwem na świecie, to jednak w kwestii suwerenności nie powinniśmy zbytnio interesować się opinią innych. Przez suwerenne terytorium Armenii nie damy [przeprowadzić] żadnego korytarza ani terytorium. Ponadto Armenia omówiła tę kwestię ze wszystkimi sojusznikami, w tym społecznością międzynarodową i doszła do porozumienia. Nie ma ani jednego kraju, który rozmawiałby o korytarzu w dyskusjach. A jeśli taki kraj nagle się pojawi, to od razu zaprzestaniemy takich rozmów. Nie będziemy rozmawiać o żadnym korytarzu” – zapewnił szef armeńskiego rządu.

Władze Azerbejdżanu twierdzą, że Armenia jest zobowiązana porozumieniem rozejmowym kończącym drugą wojnę w Górskim Karabachu z 2020 r. do zapewnienia łączności przez swoje terytorium miedzy głównym terytorium Azerbejdżanu a jego zachodnią eksklawą – Nachiczewańską Republiką Autonomiczną. Obie części Azerbejdżanu oddziela tylko wąski pas południowej prowincji Armenii Sjuniku. Żołnierze Azerbejdżanu w przeszłości wkraczali już do Sjuniku. Co ciekawe jeszcze w sierpniu Paszynian deklarował, że Armenia chce zapewnić Azerbejdżanowi połączenie transportowe z Nachiczewaniem.

Niektórzy eksperci oceniają, że obecne ataki Azerbejdżanu na Armenię mają wymusić na tej drugiej ustępstwa w jej południowym regionie.

Po zwycięskiej wojnie w Górskim Karabachu azerbejdżańscy żołnierze zaczęli kwestionować także międzynarodowo uznane granice Armenii właściwiej. W 2021 r. dochodziło do wkraczania Azerbejdżan na jej terytorium i do lokalnych starć. 1 sierpnia doszło do kolejnych ataków wojsk Azerbejdżanu na stanowiska karabaskich Ormian.

Mimo to premier Paszyniana prowadzi pojednawczą politykę wobec Baku, dąży również do normalizacji relacji z czołowym sprzymierzeńcem Azerbejdżanu – Turcją. Taka ugodowa polityka premiera Armenii wobec wieloletnich wrogów wywołała w wiosną tego roku falę protestów społecznych.

Mimo tego  nocy z poniedziałku na wtorek siły Azerbejdżanu rozpoczęły zmasowany ostrzał pogranicza Armenii na wysokości spornego regionu Górskiego Karabachu, o czym napisaliśmy na naszym portalu.

news.am/kresy.pl

 

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz