Przywódcy Armenii i Turcji zobowiązali się podczas rozmowy telefonicznej, że będą podejmować działania mające na celu normalizację podróży, handlu i stosunków dyplomatycznych między krajami.

Jak poinformował w czwartek portal Rferl, przywódcy Armenii i Turcji zobowiązali się podczas rozmowy telefonicznej, że będą podejmować działania mające na celu normalizację podróży, handlu i stosunków dyplomatycznych między krajami.

Obie strony wydały wspólne oświadczenie po apelu z 11 lipca, w którym stwierdziły, że premier Armenii Nikol Paszynian i prezydent Turcji Recep Erdogan „podkreślili znaczenie dwustronnego procesu normalizacji stosunków między krajami”.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1296 PLN    (5.89%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Erdogan i Paszynian oczekują szybkiego wdrożenia porozumień otwierających granicę turecko-armeńską dla obywateli państw trzecich i umożliwiających wzajemne przewozy ładunków drogą powietrzną – czytamy w oświadczeniu.

Specjalni wysłannicy obu sąsiednich państw osiągnęli porozumienia podczas czwartej rundy rozmów normalizacyjnych, która odbyła się 1 lipca w Wiedniu. „Przywódcy wyrazili nadzieję, że porozumienia osiągnięte 1 lipca zostaną w najbliższym czasie zrealizowane” – czytamy w oświadczeniu.

Paszynian w zeszłym tygodniu polecił agencjom rządowym Armenii ścisłą współpracę z ich tureckimi odpowiednikami w celu wdrożenia porozumień „tak szybko, jak to możliwe”.

Oba kraje nigdy nie nawiązały formalnych stosunków dyplomatycznych, a ich wspólna granica jest zamknięta od lat 90. XX wieku. Rozmowa z 11 lipca była pierwszym bezpośrednim kontaktem Paszyniana z Erdoganem.

Ankara od dawna uzależniała otwarcie granicy i nawiązanie stosunków dyplomatycznych z Erewanem od akceptowalnego dla Azerbejdżanu rozwiązania konfliktu w Górskim Karabachu. Oba kraje mianowały specjalnych wysłanników w grudniu, rok po krótkiej wojnie między Armenią a Azerbejdżanem o kontrolę nad spornym regionem Górskiego Karabachu.

Jak informowaliśmy, władze Armenii i Turcji porozumiały się co do przywrócenia połączeń lotniczych między stolicą tej pierwszej Erywaniem i Stambułem. To pierwszy efekt rozmów jakie przedstawiciele dwóch państw podjęli w zeszłym roku. W styczniu były one prowadzone w Moskwie.

Turcja była co prawda jednym z pierwszych państw, które uznało deklarację niepodległości Armenii wobec Związku Radzieckiego. Jednak w 1993 r. ich relacje uległy zamrożeniu po tym, gdy Turcy ogłosili całkowitą blokadę granicy wschodniego sąsiada. Ankara wsparła w ten sposób bratni Azerbejdżan, który właśnie wtedy tracił kontrolę na regionem Górskiego Karabachu, gdzie własną republikę proklamowali lokalni Ormianie wspierani przez Erywań i diasporę ormiańską z całego świata.

W 2020 r. Turcja wydatnie wsparła jesienną ofensywę Azerbejdżan na Górski Karabach, w wyniku której odzyskali oni kontrolę nad jedną trzecią spornego regionu oraz całym pasem rejonów „buforowych” wokół niego. Dużą rolę odegrały w tym konflikcie drony jakie Turcja dostarczyła Baku.

Kresy.pl/Rferl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz