Niemieccy politycy ostro zareagowali na przyjęcie przez amerykańską Izbę Reprezentantów projektu budżetu obronnego Pentagonu, przewidującego objęcie sankcjami firm, które budują łączący Rosję z Niemcami gazociąg Nord Stream 2. Jeśli projekt zatwierdzą Senat i prezydent Trump, co jest bardzo prawdopodobne, sankcje wejdą w życie.

Minister spraw zagranicznych Niemiec Heiko Maas powiedział w czwartek, że Niemcy „fundamentalnie” odrzucają zewnętrzne interwencje i eksterytorialne sankcje. „Europejska polityka energetyczna jest ustalana w Europie, a nie w Stanach Zjednoczonych” – mówił Maas cytowany przez dpa.

Podobne wypowiedzi pojawiły się w ustach innych polityków niemieckiego obozu rządzącego. Rzeczniczka ministra gospodarki powiedziała, że jej resort uważnie przygląda się temu, jak do sprawy podejdzie Senat USA. „Nasze podejście do sankcji eksterytorialnych jest jasne. Odrzucamy je” – mówiła rzeczniczka.

Jeszcze dalej poszedł rzecznik chadeków ds. gospodarczych Joachim Pfeiffer nazywając amerykański projekt „już nie nieprzyjaznym, lecz wrogim działaniem wobec sojuszników i całej Europy”. Zdaniem Pfeiffera decyzja Izby Reprezentantów podważa postęp uzyskany podczas rozmów „normandzkiej czwórki” w Paryżu w sprawie uregulowania sytuacji na wschodzie Ukrainy.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Stanowczej odpowiedzi na możliwe sankcje domagają się od niemieckiego rządu niemieccy przedsiębiorcy robiący interesy z Rosją. „Na sankcje, które szkodzą Europie, powinniśmy także odpowiedzieć sankcjami” – powiedział dpa przewodniczący niemiecko-rosyjskiej Izby Przemysłowo-Handlowej w Moskwie Matthias Schepp dodając, że taka odpowiedź ma być decyzją całej UE.

W przyjętym w USA projekcie Nord Stream 2 nazwano „narzędziem przymusu i dźwigni politycznej” w celu osłabienia więzi USA z Niemcami i Europą. Według Deutsche Welle w Niemczech przeważa pogląd, że w rzeczywistości chodzi o amerykański interes gospodarczy, ponieważ Amerykanie chcą sprzedawać Europie swój gaz skroplony LNG.

Radość z decyzji Izby Reprezentantów wyrazili natomiast politycy ukraińscy. Administracja prezydenta oświadczyła, iż Ukraina jest „wdzięczna” za sankcje za projekt będący zagrożeniem dla bezpieczeństwa energetycznego Europy. Premier Honczaruk nazwał wynik głosowania „dobrą wiadomością” i stwierdził, że sankcje „dramatycznie skomplikują budowę” gazociągu.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Jak pisaliśmy, Izba Reprezentantów USA zatwierdziła w środę projekt budżetu obronnego USA, w którym znalazły się zapisy przewidujące m.in. nałożenie sankcji na firmy budujące Nord Stream 2. Projekt muszą jeszcze zatwierdzić Senat i prezydent Trump.

Kresy.pl / dpa / Deutsche Welle




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz