18 czerwca w Iranie odbyły się wybory nowego prezydenta. Zdecydowanie zwyciężył w nich Ebrahim Raisi.

Zgodnie z irańskim prawem w piątkowych wyborach mogło wziąć udział siedmiu kandydatów zatwierdzonych przez Radę Strażników Rewolucji – specjalny organ składający się z sześciu specjalistów prawa islamskiego nominowanych przez Najwyższego Przywódcę oraz sześciu prawników z innych dziedzin wybranych przez irański parlament. Trzech z kandydatów jeszcze przed końcem kampanii wycofało się z wyborów, które tym samym obyły się bez niespodzianek. Zwyciężył 60-letni Ebrahim Raisi, dotychczas przewodniczący Władzy Sądowniczej Iranu.

Po decyzjach Rady Strażników Rewolucji w kwestii dopuszczenia do wyborów Raisi był uważany za zdecydowanego faworyta i w piątek wybrało go 17,8 mln obywateli ze wszystkich 28,6 mln głosujących, czyli wyraźnie powyżej połowy elektoratu. Mohsen Reza wywodzący się z Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, który zajął w piątek drugie miejsce otrzymał już tylko 3,4 mln głosów. Trzeci Abdolnaser Hemmati – uważany za „reformatora” były szef banku centralnego uzyskał 2,4 mln głosów, a prawnik Amir Hossejn Gazizadeh Haszemi niecały milion.

Niezwykła była natomiast frekwencja – poziom 48,8 proc. to poziom najniższy w całej historii wyborów prezydenckich w Islamskiej Republice Iranu. Może to mieć związek z odrzuceniem przez Radę Strażników kandydatur popularnych osobistości chociażby takich jak były prezydent Mahmud Ahmadineżad, który po raz kolejny nie mógł wziąć udziału w wyborach.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Środki masowego przekazu określają Raisiego mianem „konserwatysty”. Portal telewizji Al Jazeera określa go „protegowanym” Najwyższego Przywódcy Alego Chamenejego. Dotychczasowy prezydent Hassan Rowhani, uważany za polityka reformatorskiego, pogratulował już „narodowi jego wyboru”. Zwycięzcy pogratulowali także wszyscy jego rywale.

Raisi może być twardszym rozmówcą Amerykanów w negocjacjach nad przywróceniem umowy w sprawie irańskiego programu atomowego. Będzie jednak mierzył się z poważnymi wyzwaniami wewnętrznymi, przede wszystkim kiepską sytuacją gospodarki rujnowanej przez amerykańskie sankcje. Zacytowany przez Al Jazeera prof. Hamed Musawi z Uniwersytetu w Teheranie przypomniał, że inflacja sięgnęła w Iranie poziomu 50 proc.

Czytaj także: Iran ogłosił wzbogacenie uranu do poziomu 60 procent

aljazeera.com/tass.ru/kresy.pl

 

 

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz