Philip Giraldi, były oficer Centralnej Agencji Wywiadowczej (CIA), wskazuje na możliwe wsparcie ze strony Izraela i Stanów Zjednocznych dla ubiegłotygodniowych protestów w Iranie.

Giraldi wskazuje na możliwe instrumenty wpływu, wykorzystywane przez siły zagraniczne do wzniecania protestów w Iranie. „Istnieją znaczące dowody na to, że Stany Zjednoczone i być może Izrael oraz Arabia Saudyjska utworzyły kilka centrów dowodzenia w Iraku i Afganistanie, aby wspierać protesty. Korzystali z sieci społecznościowych, a także z audycji radiowych, aby zachęcić ludzi do wyjścia na ulicę i demonstrowania. Jedna z takich stacji radiowych, AmadNews, transmitująca spoza Iranu, wezwała demonstrantów do ataku na posterunki policji i budynki rządowe. Wydaje się, że jest to front rządu USA, obsadzony przez Izraelczyków biegłych w języku perskim. Jednak faktyczna zdolność do kierowania demonstracjami wydaje się wątpliwa” – napisał Giraldi.



Giraldi jest przekonany, że Mosad i CIA nie mają wystarczających zasobów, aby wewnątrz Iranu kierować tak rozległą operacją i dlatego „twierdzenia irańskiego rządu, że działają zagraniczni agitatorzy można w dużej mierze uznać za propagandę dla własnej opinii publicznej”. Zwraca uwagę, że „infrastruktura CIA” w Iranie została zniszczona całkowicie w latach ’90. „Rozwijanie sieci szpiegowskiej w kraju takim jak Iran, gdzie Stany Zjednoczone nie mają fizycznej obecności i nie mają nawet ambasady, jest zniechęcającym zadaniem” – zaznacza Giraldi.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Nie oznacza to jednak, że Waszyngton nie poświęca Iranowi sporo uwagi, próbując podważyć władze w Teheranie drogą tajnych działań. „Mając to na uwadze, w czerwcu nowy dyrektor CIA Mike Pompeo stworzył specjalną grupę zadaniową do spraw Iranu pod dowództwem Michaela D’Andrea, nazywanego Mrocznym Księciem lub Mike’m Ayatollahem, kontrowersyjnego, ale wysoko cenionego specjalisty ds. Bliskiego Wschodu, który sam przeszedł na islam. D’Andrea podobno jest bardzo aktywny, ale odtworzenie sieci wymaga czasu i jest z konieczności staranną i metodyczną pracą” – napisał Giraldi.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Chamenei na Twitterze: USA nie obalą Islamskiej Republiki

Kresy.pl / Strategic Culture

Reklama

Tagi: , , , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.





Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz