W niedzielę otwarto budowę kolejnego bloku w irańskiej elektrowni atomowej. Irańczycy rozpoczynają inwestycję we współpracy z Rosjanami.

O rozpoczęciu inwestycji poinformował w niedzielę portal Interia. Wylewaniu pierwszych partii betonu pod fundamenty nowego bloku energetycznego elektrowni w Buszerze przyglądali się dyrektor Irańskiej Agencji Energii Atomowej (AEOI) Ali Akbar Salehi oraz wiceszef rosyjskiej agencji atomowej, Rosatomu Aleksandr Łokszyn. Rosjanie będą uczestniczyć w realizacji inwestycji.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Salehi powiedział, że poprzez rozbudowę elektrowni atomowej w Buszerze, której ma przybyć nowy reaktor, jego państwo zaoszczędzi zużycie ropy na sumę 660 mln dol. rocznie. Nowy blok ma wytwarzać energię o mocy 1000 megawatów. Jego budowa nie wyczerpuje zresztą planów władz w Teheranie ponieważ już zaplanowały one wybudowanie trzeciego reaktora o podobnej mocy. Także jedyny działający obecnie reaktor elektrowni funkcjonującej od 2010 r. ma moc 1000 megawatów. Salehi poinformował, że budowany blok ma zacząć wytwarzać energię w 2025 r., a kolejny w 2027 r.

Elektrownia w Buszerze wykorzystuje uran wzbogacany przez Rosjan i dostarczany właśnie przez nich. Obiekt jest monitorowany przez ekspertów Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA). Opierając się na źródła nieoficjalnych Agencja Reutera twierdzi, że Amerykanie nie będą przeszkadzać Rosatomowi w realizacji inwestycji bowiem jest to według nich bardziej transparentna formuła realizacji inwestycji, niż gdyby próbowali ją przeprowadzić sami Irańczycy. Jednak według Salehiego 90 proc. zaangażowanych w budowę w Buszerze podwykonawców to przedsiębiorstwa irańskie.

Czytaj także: Iran ogłosił odkrycie wielkiego złoża ropy naftowej

interia.pl/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz