Mińska milicja poinformowała o zatrzymaniu ponad 300 osób biorących udział w demonstracjach przeciwko władzy Aleksandra Łukaszenki. Jej zdaniem na ulice białoruskiej stolicy w niedzielę wyszło tylko maksymalnie 800 osób.

Główny Zarząd Spraw Wewnętrznych (GUWD) w Mińsku poinformował w niedzielę o zatrzymaniu ponad 300 osób „za naruszenie prawa o zgromadzeniach”. Jak podano w komunikacie, od południa w różnych punktach Mińska dochodziło do zgromadzeń obywateli (…) którzy prezentowali niezarejestrowaną symbolikę. Zaznaczono przy tym, że „ogólna liczebność nie przekroczyła 800 ludzi”. Według GUWD zatrzymywano tych, którzy nie reagowali na wezwania do rozejścia się, bądź „najbardziej aktywnych”.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1836.62 PLN    (8.34%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Za udział w niesankcjonowanych zgromadzeniach na Białorusi grożą grzywny bądź do 15 dni administracyjnego aresztu za każde naruszenie prawa (łączna możliwa kara aresztu to 30 dni).

Jak wynika z doniesień portalu Tut.by, zwolennicy opozycji demonstrowali w mniejszych grupach w różnych rejonach Mińska a funkcjonariusze służb bezpieczeństwa rozpraszali je i dokonywali zatrzymań. Osobliwością dzisiejszych wydarzeń w Mińsku było to, że po raz pierwszy od wyborów 9 sierpnia sprawnie działał internet, a stacje metra nie zostały zamknięte. Wieczorem niektórzy mieszkańcy Mińska ponownie wyszli na ulice, najczęściej z biało-czerwono-białymi flagami na tzw. akcje solidarnościowe.

Centrum obrony praw człowieka „Wiasna” ustaliło dotąd 258 nazwisk zatrzymanych w niedzielę na całej Białorusi.

Protesty trwają na Białorusi od wyborów prezydenckich z 9 sierpnia. Według oficjalnych danych wygrał je z wielką przewagą rządzący krajem od 26 lat Aleksandr Łukaszenko. Oficjalne wyniki są kontestowane przez jego przeciwników jako sfałszowane. W ciągu czterech i pół miesiąca na Białorusi dochodzi do regularnych protestów przyjmujących czasem masowe rozmiary. Siły bezpieczeństwa starają się rozpędzać zgromadzenia a ich uczestników zatrzymywać.

CZYTAJ TAKŻE: Białoruś: 2 lata kolonii karnej za napis „Nie zapomnimy” na chodniku

Kresy.pl / tut.by

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz