Donald Trump wezwał Joe Bidena, by poddał się testowi antydopingowemu w związku z nadchodzącą debatą prezydencką. Amerykański prezydent od dawna sugeruje, że 77-letni Biden jest stawiany na nogi za pomocą środków farmakologicznych.

W niedzielnym tweecie Trump zasugerował, że „nierówne” występy Bidena w debatach prawyborczych Partii Demokratycznej były wynikiem zażywania „prochów”, które miały postawić go na nogi. „Będę usilnie nalegał, by +śpiący+ Joe Biden przeszedł test antydopingowy [oryg. drug test – red.] przed lub po wtorkowej debacie” – napisał Trump. „Naturalnie sam też zrobię test. Jego występy podczas debat były NIERÓWNE, delikatnie mówiąc. Tylko prochy mogły spowodować tę rozbieżność???” – dodawał amerykański prezydent.

Biden czasem wypadał słabo w serii debat prawyborczych polityków Partii Demokratycznej. Wypadł jednak dobrze w marcowym pojedynku jeden na jednego z senatorem Berniem Sandersem, po którym Sanders odpadł z wyścigu o nominację na kandydata na prezydenta Demokratów. W ubiegłym miesiącu zwrócił na to uwagę Trump zapowiadając, że przed debatą wezwie Bidena do przejścia testu.

74-letni Trump często kwestionuje sprawność umysłu 77-letniego Bidena, którego nazywa „śpiącym Józiem”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Biden: będziemy promować prawa LGBT na całym świecie

Kresy.pl / voanews.com




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz