Profanacja w Częstochowie. Figurę Matki Bożej pozbawiono dłoni

Nieznani sprawcy zdewastowali figurę Matki Bożej, stojącą na placu przy kościele Świętych Pierwszych Męczenników Polski w Częstochowie, pozbawiając ją dłoni.

Do dewastacji figury Matki Bożej doszło w nocy ze Środy Popielcowej na czwartek. Stoi ona w Częstochowie, na placu przed kościołem parafialnym pw. Świętych Pierwszych Męczenników Polski. Figura Maryi została pozbawiona dłoni, które odrąbano lub wyrwano. Wokół leżały porozrzucane znicze i kwiaty.

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przeakż 1% podatku

Dewastację jako pierwsze zauważyły w czwartek rano siostra zakonna i jedna z parafianek, które poinformowały o tym proboszcza.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl
 

– Wyrwane zostały z pomnika dłonie Matki Bożej i rzucone w pobliże cokołu – powiedział w rozmowie z Niedzielą TV proboszcz parafii, ks. Stanisław Jasionek. Dodał, że jest to bardzo bolesne dla społeczności parafialnej, ponieważ jest to miejsce modlitwy wielu wiernych, w tym tych, którzy ufundowali figurę.

– Strasznie to przeżyłem. Wyjąłem różaniec i zacząłem się modlić – mówił z kolei w rozmowie z serwisem czestochowa.naszemiasto.pl.

Proboszcz zaznaczył, że w związku z tym aktem profanacji planuje akty ekspiacyjne: podczas piątkowej Drogi Krzyżowej oraz w niedzielę na nabożeństwie Gorzkich Żali.

– Postaramy się także najszybciej, jak to możliwe, naprawić uszkodzoną statuę – powiedział ks. Jasionek. Dodał, że parafianie będą modlić się za sprawcę profanacji, który w sposób taki brutalny, pełen nienawiści do rzeczy świętych popełnił ten czyn”.

Ks. Jasionek przyznał też, że początkowo uznał, że sprawcą dewastacji mógł być „jakiś nieobliczalny człowiek”. Później, gdy zdał sobie sprawę, że do dewastacji pomników Matki Bożej dochodzi często, doszedł do wniosku, że może to być „zaplanowana sprawa, że Matka Najświętsza w swoich obrazach i figurach jest profanowana”. Mówił też, że do tej pory w jego parafii nic podobnego się nie działo.

Zobacz: Boston: Podpalono posąg Najświętszej Marii Panny przed kościołem w Dorchester [+FOTO]

Częstochowska policja nie prowadzi żadnego dochodzenia w tej sprawie, bo nie została ona oficjalnie zgłoszona. Proboszcz powiedział, że nie uczynił tego, bo uważa, że „tutaj nie chodzi o stratę materialną, a o stratę moralną, a w tej kwestii policja nam nie pomoże”.

– To dla nas sprawa bardzo bolesna. Wiemy, że Maryja zwycięży, bo jest Matką Boga. Niemniej jednak w aktach ekspiacyjnych przepraszamy na nasze grzechy, a także tych, którzy w taki sposób postąpili. Modlimy się za tych, którzy dokonali aktu profanacji – powiedział ks. Jasionek, cytowany przez „Niedzielę Częstochowską” 19 lutego podczas aktu ekspiacji za profanację figury Matki Bożej.

Przeczytaj: Profanacja w Dąbrowie Górniczej. Sprawca zatrzymany przez księży

Czytaj również: „Tylko LGBT”. Kolejna profanacja kościoła w Szczecinie [+FOTO]

KAI / fakt.pl / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł

Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz