Premier Libanu Hassan Diab uważa, że niedzielna eksplozja cysterny, w której zginęło co najmniej 28 osób jest winą korupcji – poinformował portal Middle East Monitor.

Jak poinformował portal Middle East Monitor, premier Libanu Hassan Diab, uważa, że niedzielna eksplozja cysterny, w której zginęło co najmniej 28 osób jest winą korupcji. „To, co wydarzyło się w mieście Talali w Akkar, to humanitarna tragedia spowodowana korupcją” – powiedział Diab w oświadczeniu.

Co najmniej 28 osób zginęło, a 79 innych zostało rannych, gdy wcześnie w niedzielę cysterna eksplodowała w regionie Akkar w północnym Libanie.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3397.49 PLN    (15.44%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Diab wezwał władze libańskie do zmobilizowania wszelkich wysiłków, aby poradzić sobie ze skutkami wybuchu i zaapelował do libańskiej Komisji Wysokiej Pomocy o udzielenie wszelkiej możliwej pomocy rannym i poszkodowanym.

Według oficjalnej libańskiej agencji prasowej ratownicy nadal szukają osób zaginionych po wybuchu. Okoliczności wybuchu cysterny są nadal niejasne. Ze swojej strony prezydent Libanu Michel Aoun powiedział, że zwrócił się do wymiaru sprawiedliwości o zbadanie okoliczności, które doprowadziły do ​​wybuchu. „Ta tragedia, która spotkała nasz drogi Akkar, sprawiła, że ​​krwawią serca wszystkich Libańczyków” – napisał na Twitterze.

Liczba ofiar powiększyła się na skutek tego, że przy cysternie zgromadził się tłum okolicznych mieszkańców. Domagali się oni możliwości skorzystania ze skonfiskowanego paliwa. Pogrążony w ostrym kryzysie ekonomicznym Liban, ma problemy także na rynku paliwowym. Jak twierdzi Al Jazeera władze wysłały w sobotę żołnierzy na stacje benzynowe, by dopilnowali oni ciągłości sprzedaży. Niektórzy właściciele stacji zaczęli bowiem zamykać sprzedaż w celach spekulacyjnych, licząc na szybki wzrost cen paliw.

Al Arabiya zwraca z kolei uwagę, że Tleil znajduje się tylko 4 kilometry od granicy objętej sankcjami Syrii, gdzie ceny paliw są wyższe niż w Libanie. Zawartość ukrytej cysterny mogła być zatem przeznaczona na przemyt. Na razie jednak żadne oficjalne źródło nie potwierdza tej wersji.

Liban stoi w obliczu poważnego kryzysu gospodarczego, lokalna waluta traci prawie całą swoją wartość, a ulice są świadkami masowych protestów i wieców. W środę bank centralny kraju wstrzymał subsydia paliwowe, które wyczerpały rezerwy walutowe kraju.

Niedobór waluty obcej i dewaluacja waluty spowodowały, że rezerwy dolarowe banku centralnego zmniejszyły się ze średnio 38 miliardów dolarów na koniec 2019 roku do obecnej średniej wynoszącej 16 miliardów dolarów.

Obserwatorzy twierdzą, że zniesienie subsydiów na paliwo podniosłoby ceny innych towarów i usług, które są uzależnione od paliwa.

Kresy.pl/MEM

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz