Ukraińcy otrzymali dodatkowe samoloty i części do samolotów, żeby mogli zwiększyć liczebność swojej floty powietrznej – powiedział rzecznik Pentagonu. Nie podał jednak żadnych szczegółów. W środę dowództwo ukraińskich sił powietrznych zaprzeczyło, jakoby Ukraina dostała z zagranicy jakieś „nowe samoloty”.

We wtorek podczas konferencji prasowej, rzecznik Departamentu Obrony USA, John Kirby powiedział m.in., że Ukraina posiada obecnie więcej zdolnych do użytku myśliwców, niż jeszcze dwa tygodnie temu. Został w związku z tym zapytany, czy to oznacza, że Ukraińcy otrzymali dodatkowe samoloty myśliwskie i o ilu maszynach można mówić.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1109.18 PLN    (5.04%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

– Powiedziałbym tylko, bez wchodzenia w to, co dostarczają inne kraje, że otrzymali [Ukraińcy – red.] dodatkowe platformy i części, żeby byli w stanie zwiększyć liczebność swojej floty samolotów. Tyle mogę powiedzieć – odpowiedział Kirby.

Dopytywany, jak należy w tym kontekście rozumieć określenie „platformy”. Rzecznik Pentagonu odpowiedział, że „w tym przypadku platforma to samolot”. – Otrzymali dodatkowe samoloty i części do samolotów, żeby pomóc im w tym, żeby mogli wysłać więcej samolotów w powietrze.

 

Kirby zaznaczył, że Stany Zjednoczone nie przekazały Ukrainie żadnych samolotów.

– Z pewnością pomogliśmy przy przeładunku niektórych dodatkowych części zamiennych, które pomogły w zaspokojeniu potrzeb ich samolotów, ale nie przetransportowaliśmy całych samolotów – powiedział. Kirby nie podał żadnych dodatkowych szczegółów na ten temat.

Dodajmy, że w ramach nowego pakietu pomocy militarnej dla Ukrainy, Amerykanie wyślą 11 poradzieckich śmigłowców Mi-17, pierwotnie przeznaczonych dla Afganistanu.

Przeczytaj: USA, Wlk. Brytania i Kanada wyślą Ukraińcom artylerię

W kontekście planowanej wizyty szefa MON Mariusza Błaszczaka i spotkania z sekretarzem obrony, Lloydem Austinem, Kirby powiedział, że jednym z głównych tematów rozmów będzie sytuacja na Ukrainie i pomoc wojskowa dla tego kraju. Zaznaczył, że na razie USA nie prowadzą szczegółowych rozmów na temat przyszłego stałego rozmieszczenia wojsk amerykańskich w Europie. Przyznał, że prowadzone są „wstępne dyskusje” na ten temat.

– Bylibyśmy głupi, gdybyśmy tego nie robili, biorąc pod uwagę zmiany w sytuacji bezpieczeństwa w Europie – powiedział Kirby. – Ale jeśli chodzi o szczegółowe negocjacje z innymi krajami o tym, gdzie siły powinny być rotacyjne, a gdzie stałe, albo jaka powinna być liczebność, to jeszcze nie jesteśmy w tym miejscu – dodał.

[AKTUALIZACJA] W środę sprawę oficjalnie skomentowała strona ukraińska. Na oficjalnym profilu Dowództwa Sił Powietrznych Ukrainy zamieszczono komunikat. Zaznaczono w nim, że Ukraina nie otrzymała z zagranicy żadnych „nowych samolotów”, ale części zapasowe i komponenty potrzebne do naprawy.

Czytaj więcej: Ukraina: nie dostaliśmy nowych samolotów, tylko części zamienne

Polskie MiG-29 dla Ukrainy

Władze Ukrainy praktycznie od początku rosyjskiej inwazji domagają się, by kraje zachodnie dostarczyły im m.in. samoloty bojowe. Ostatnio, tydzień temu prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, występując zdalnie na forum parlamentu Korei Południowej, zaapelował o przysłanie Ukrainie uzbrojenia, w tym samolotów. W tym kontekście, już pod koniec lutego, w sprawie pojawił się polski wątek.

Przypomnijmy, że szef unijnej dyplomacji Josep Borrell powiedział w 27 lutego na konferencji prasowej, że w ramach pomocy wojskowej dla Ukrainy UE może przekazać jej myśliwce wojskowe. Po oświadczeniu Borrella pojawiły się komentarze, iż myśliwce przekazywane Ukrainie będą musiały być produkcji radzieckiej, ponieważ ich obsługa jest znana ukraińskim pilotom. Maszyny takie posiadają Polska, Słowacja i Bułgaria.

Rada Najwyższa Ukrainy podała w 28 lutego, że państwo to otrzyma łącznie 70 samolotów bojowych od państw Unii Europejskiej. Polska miała – według strony ukraińskiej – uzgodnić już przekazanie Ukrainie 28 myśliwców MiG-29, Słowacja- 12 samolotów tego typu, a Bułgaria: 16 MiG-24 oraz 14 samolotów szturmowych Su-25. Zaprzeczyły temu władze Słowacji i Bułgarii. W tym czasie polscy urzędnicy odmawiali komentowania tej sprawy.

Ponadto dowództwo Sił Powietrznych Ukraińskich Sił Zbrojnych podało 1 marca na swoim koncie na Facebooku, że ukraińscy piloci będą w razie potrzeby wykonywać zadania bojowe z terenu Polski.

1 marca do Polski przybył sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg. Na wspólnej konferencji prasowej z Andrzejem Dudą Stoltenberg powiedział, że „NATO nie będzie stroną konfliktu, dlatego nie zamierzamy wysyłać wojsk na Ukrainę ani samolotów w ukraińską przestrzeń powietrzną”. Andrzej Duda zaprzeczył wówczas, że Polska przekaże Ukrainie samoloty bojowe. Zdaniem emerytowanego pułkownika armii USA, eksperta wojskowego Douglasa Macgregora wizyta sekretarza generalnego NATO Jensa Stoltenberga w Polsce miała na celu odwiedzenie polskich władz od pomysłu przekazania Ukraińcom samolotów i udostępnienia im lotnisk.

Sprawa wróciła 6 marca. Sekretarz stanu USA Antony Blinken powiedział podczas wizyty w Mołdawii, że Stany Zjednoczone pracują nad umową z Polską o dostawie odrzutowców na Ukrainę. „Stany Zjednoczone rozważają wysłanie samolotów do Polski, jeśli Warszawa zdecyduje się przekazać swoje myśliwce na Ukrainę” – powiedział szef dyplomacji USA. Później tego samego dnia Blinken powiedział w programie „Face The Nation”, że Stany Zjednoczone dały „zielone światło” państwom NATO, jeśli zdecydują się dostarczyć myśliwce Ukrainie, by pomóc jej w odpieraniu rosyjskiej inwazji.

7 marca sekretarz prasowa Białego Domu Jen Psaki powiedziała, że Stany Zjednoczone nie sprzeciwiają się wysyłaniu przez Polskę niektórych swoich myśliwców na Ukrainę, ale dostrzegają pewne wyzwania logistyczne związane z taką operacją. „To jest suwerenna decyzja Polski. My w żadnym stopniu nie jesteśmy przeciwni, by Polska przekazała samoloty Ukrainie (…) ale istnieje wiele praktycznych problemów, w tym na przykład, w jaki sposób te samoloty miałyby zostać przekazane” – powiedziała Psaki podczas konferencji prasowej.

Cytowane wypowiedzi strony amerykańskiej spotkały się w Polsce z komentarzami, że USA „umywają ręce” w sprawie przekazania Ukrainie samolotów wojskowych.

8 marca polskie MSZ zaproponowało wysłanie polskich MiG-29 do bazy w Ramstein i bezpłatne przekazanie ich Amerykanom, w domyśle w celu przekazania Ukrainie, w zamian za możliwość kupna samolotów o analogicznej charakterystyce. Pentagon uznał, że jest to propozycja „nie do zaakceptowania”.

10 marca gazeta Wall Street Journall napisała, że ostateczną decyzję o odrzuceniu polskiej oferty przekazania Ukrainie myśliwców MiG-29 podjął prezydent USA Joe Biden obawiając się, że dostawa samolotów „sprowokuje Władimira Putina” i grozi eskalacją wojny.

Wśród państw, które mogłyby przekazać Ukraińcom poradzieckie myśliwce wymieniano m.in. Mołdawię. W tym tygodniu podano, że władze Mołdawii nie wyślą Ukrainie kilku swoich myśliwców MiG-29, bo nie chcą w ten sposób narażać się Rosji.

Czytaj także: Media: Słowacja rozważa przekazanie Ukrainie swoich samolotów MiG-29

defense.gov / Reuters / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz