Stany Zjednoczone we współpracy ze swoimi sojusznikami z NATO będą pośredniczyć w dostarczeniu Ukrainie czołgów produkcji sowieckiej, by wzmocnić siły ukraińskie w rejonie Donbasu – podał „The New York Times”.

W piątek amerykański dziennik „The New York Times” podał, że administracja prezydenta USA, Joe Bidena, będzie współpracować ze swoimi sojusznikami z NATO w celu przekazania Ukrainie czołgów produkcji sowieckiej. Ma to wzmocnić zdolność ukraińskiej armii do obrony, szczególnie na wschodzie, w Donbasie.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6604 PLN    (30.01%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Gazeta powołuje się na wysokiego rangą amerykańskiego urzędnika administracji rządowej, który zgodził się rozmawiać pod warunkiem zachowania anonimowości. Jak podano, decyzja o podjęciu działań w tej sprawie miała zapaść w odpowiedzi na apele ze strony ukraińskiego prezydenta, Wołodymyra Zełenskiego. Stany Zjednoczone miałyby być pośrednikiem, pomagającym w przekazaniu Ukraińcom czołgów. Zaznaczono, że będzie to pierwszy raz, gdy USA pomagają w takich działaniach.

Źródło „NYT” wyjaśnia, że dzięki pozyskaniu takich pojazdów ukraińska armia będzie mogła przeprowadzać ostrzał artyleryjski z dużej odległości „na rosyjskie cele w Donbasie”.

Według dygnitarz, na którego powołuje się „NYT”, proces przekazywania czołgów ma rozpocząć się już wkrótce. Urzędnik ten odmówił jednak podania bliższych informacji. Nie chciał powiedzieć, ani ile czołgów zostanie wysłanych, ani z jakich krajów one pochodzą.

Jak zaznaczono, decyzja o tym, by pomóc w dostarczeniu Ukraińcom czołgów produkcji sowieckiej, zapada w czasie, gdy siły ukraińskie powstrzymują rosyjskie natarcie lądowe, a miejscami zmuszają Rosjan do odwrotu.

W omawianym przypadku, jak można przypuszczać, chodzi o przekazanie Ukrainie czołgów z rodziny T-72, które były lub są wciąż używane przez część państw dawnego bloku wschodniego, które obecnie należą do NATO. Do takich państw należy Polska, a także Czechy czy Słowacja.

Przypomnijmy, że tydzień temu rosyjski sztab generalny ogłosił zakończenie pierwszego etapu „operacji specjalnej na Ukrainie” i przystąpienie do realizacji celu głównego, jakim jest „wyzwolenie Donbasu”. Kilka dni temu powtórzył to minister obrony Rosji, Siergiej Szojgu. -Potencjał bojowy ukraińskich sił zbrojnych został znacząco zmniejszony, co pozwala skupić się na osiągnięciu celu głównego, wyzwoleniu Donbasu – oświadczył Szojgu. Skrytykował też dostarczanie Ukrainie i broni i zaznaczył, że Rosja „zareaguje adekwatnie”, jeśli Ukraińcy dostaną samoloty bojowe czy systemy obrony powietrznej.

Jak pisaliśmy, we wtorek Rosja ogłosiła, że rozpoczyna „stopniową deeskalację militarną” w rejonie Kijowa i Czernihowa i wycofuje stamtąd część wojsk. Amerykanie i Ukraińcy twierdzą, że choć część sił rzeczywiście została wycofana, głównie spod Kijowa, to nie można mówić o żadnej istotnej deeskalacji działań, ale raczej o przegrupowaniu wojsk i relokacji części sił.

Pentagon twierdzi, że zwrot Rosji w stronę Donbasu, przy jednoczesnej, wyraźnej rezygnacji z planów zajęcia Kijowa, może być dla Moskwy koniecznością po tym, jak wojska rosyjskie utknęły w środkowej-północnej części kraju.

Serwis Oryx podał ostatnio, że Ukraina wykorzystuje czołgi zdobyte na Rosjanach. Chodzi o co najmniej 160 pojazdów. Jednocześnie, Rosjanie mieli w analogiczny sposób zdobyć ponad 40 czołgów ukraińskich.

Jak informowaliśmy, w czwartek agencja Associated Press podała, iż sekretarz obrony Wielkiej Brytanii Ben Wallace ujawnił, że „międzynarodowi sojusznicy Ukrainy” zgodzili się przekazać Ukrainie więcej pomocy wojskowej, w tym pojazdy opancerzone, artylerię dalekiego zasięgu i amunicję. Zdaniem Wallace’a artyleria dalekiego zasięgu będzie najlepszą odpowiedzią na zmianę taktyki rosyjskiej armii, która „okopuje się i zaczyna ostrzeliwać miasta artylerią”. Mówił też, że Ukraina „poszukuje także pojazdów opancerzonych niektórych typów, niekoniecznie czołgów”, mających być może „przeciwlotnicze zdolności”.

Jak podawaliśmy za „The Times”,  w grę może wchodzić przekazanie Ukrainie brytyjskich samobieżnych armatohaubic kal. 155 mm AS-90, z lat 90. XX wieku. W ocenie źródeł gazety, z perspektywy państw Zachodu działa te są już jednak przestarzałe, w latach 2008-9 musiały przejść modernizację. Zgodnie z planem, w ciągu 10 lat mają zostać wycofane ze służby.

NYT / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz