Na Jasnej Górze odsłonięto tablice poświęcone ofiarom rzezi wołyńskiej [+FOTO]

W niedzielę na Jasnej Górze odsłonięto tablice poświęcone polskim ofiarom rzezi wołyńskiej oraz sprawiedliwym Ukraińcom.

W niedziele na Jasnej Górze odsłonięte zostały tablice upamiętniające polskie ofiary rzezi wołyńskiej oraz sprawiedliwych Ukraińców – poinformował jasnogórski klasztor na Twitterze.

Na Jasnej Górze odsłonięte zostały tablice upamiętniające Polaków zamordowanych przez ukraińskich nacjonalistów na Wołyniu i Małopolsce Wsch. w latach 1939-47 i sprawiedliwych Ukraińców niosących pomoc i dających schronienie Polakom przed ludobójcami” – czytamy w komunikacie klasztoru.

źr. twitter.com

źr. twitter.com

twitter.com

twitter.com

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Uroczystości na Jasnej Górze związane z odsłonięciem tablic w hołdzie Polakom zamordowanym przez ukraińskich szowinistów na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej w latach 1939-1947 rozpoczęły się o godz. 9.30 mszą św. w intencji ofiar, która została odprawiona w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej.

„Warunkiem pojednania jest przyznanie się do winy, wracamy do historii by poznać prawdę nawet tę najtrudniejszą i najboleśniejszą nie po to, by nienawidzić, żeby wzywać do odwetu,to byłoby zaprzeczeniem Ewangelii, trzeba przebaczyć i iść dalej w zgodzie” – powiedział w czasie kazania biskup Ignacy Dec.

Po mszy świętej odbyła się ceremonia odsłonięcia i poświęcenia tablic pamięci. Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk uhonorował medalem „Pro Patria” przedstawicieli Stowarzyszenia Upamiętnienia Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów oraz Światowego Kongresu Kresowian.

11 lipca będziemy obchodzili Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich szowinistów na obywatelach Polski.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Jak pisaliśmy, początkiem właściwej fazy banderowskiego ludobójstwa był 9 lutego 1943 roku. Wówczas oddział banderowców pod dowództwem Hryhorija Perehijniaka „Dowbeszki-Korobki”, uznany później za „pierwszą sotnię UPA” zabił ponad 150 polskich mieszkańców kolonii Parośla I leżącej na okupowanym przez Niemców Wołyniu. Oddział wkroczył do wsi w przebraniu sowieckich partyzantów. Po ugoszczeniu intruzi doradzili mieszkańcom, by pozwolili się związać, twierdząc, że uchroni ich to przed zemstą Niemców za pomaganie Sowietom. Związanych mieszkańców zarąbano siekierami. W ten sposób ukraińscy nacjonaliści zakończyli tzw. fazę pregenocydalną i rozpoczęli właściwą fazę ludobójstwa ludności polskiej.

W następnych miesiącach rosnące w siłę oddziały banderowskie przeprowadzały kolejne masowe zbrodnie na Polakach, głównie mieszkających na terenach wiejskich. Początkowo miały one miejsce głównie we wschodnich powiatach województwa wołyńskiego, lecz później przesunęły się w kierunku południowym i zachodnim. Kulminacją wołyńskiego ludobójstwa były masowe mordy rozpoczęte 11. lipca 1943 („krwawa niedziela”), kiedy UPA zaatakowała jednego dnia 99 miejscowości, w których mieszkali Polacy. Kolejną wielką ludobójczą akcją UPA na Wołyniu było wymordowanie mieszkańców polskich miejscowości w północno-zachodnim Wołyniu pod koniec sierpnia 1943 roku. Eksterminowano wówczas mieszkańców m.in. Ostrówki (ponad 400 zamordowanych) oraz Woli Ostrowieckiej (ponad 500 zamordowanych). Ostatnim akordem ludobójstwa na Wołyniu były mordy UPA na przełomie 1943 i 1944 roku po powstaniu próżni wynikającej z wycofywania się Niemców pod naporem Armii Czerwonej.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

W drugiej połowie 1943 roku kierownictwo OUN i UPA postanowiło przenieść „doświadczenia wołyńskie” na terytorium Małopolski Wschodniej. Do kulminacji ludobójstwa na tym terenie doszło w marcu i kwietniu 1944 roku. Oddziały OUN i UPA dokonywały zbrodni na Polakach również w woj. lubelskim i poleskim.

Zobacz także: Radni Kielc nie zgodzili się pomnik „Rzeź Wołyńska” Pityńskiego

twitter.com / kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    Wolyn1943 :

    Dziwaczne wręcz i zupełnie niezrozumiałe jest to ciągłe nazywanie sprawców zbrodni – ukraińskimi nacjonalistami. To byli Ukraińcy! Nie ma co stosować wersji łagodnej, łatwiejszej do przełknięcia dla sąsiadów. Przynależność partyjna (OUN) czy organizacyjna (UPA) jest czynnikiem drugorzędnym. A co z Ukraińcami, mordującymi swych polskich sąsiadów, którzy nie byli w OUN ani w UPA? Oni już nie muszą odpowiadać za swe zbrodnie? Skoro oburza nas rozmywanie odpowiedzialności Niemców, którzy są ukrywani za terminem „nazista”, to bądźmy konsekwentni i skończmy raz na zawsze z „ukraińskimi nacjonalistami”! Byli Ukraińcy – ludobójcy, byli Ukraińcy szlachetni, ratujący Polaków oraz i tacy, którzy stali z boku. Ludobójców należy napiętnować, mają odpowiedzieć za swoje zbrodnie i zadośćuczynić ofiarom, szlachetnym należy się nasza wdzięczność i pamięć. Tyle!

  2. Avatar
    jaro7 :

    Mnie ciekawi co będzie 11 lipca? Czy Duda bedzie pozował na patriotę i grał tą kartą czy jak zwykle cichaczem złozy gdzies kwiaty,napisze liścik?Mam nadzieję że trzeci raz nie bedzie proszony (dwa razy odmówił) o objęcie honorowego patronatu nad obchodami Rocznicy Ludobójstwa na Wołyniu.