Rada Miasta w Kielcach nie zgodziła się na postawienie w stolicy województwa świętokrzyskiego pomnika „Rzeź Wołyńska” autorstwa Andrzeja Pityńskiego.

Jak podało TVP3 Kielce, do dyskusji i głosowania nad propozycją postawienia w Kielcach pomnika „Rzeź Wołyńska” doszło w środę. Wnioskował o to Społeczny Komitet Budowy Pomnika. W trakcie dyskusji radna Agata Wojda z Koalicji Obywatelskiej przekonywała, że pomnik nie powinien zostać postawiony, ponieważ „epatuje brutalnością”.

„Oczywiście zaraz pewnie pojawi się kontrargument, że wojna była brutalna. Nie znam jednak w przestrzeni publicznej podobnych pomników” – mówiła Wojda, która uważa, że pomnik Pityńskiego jest „przykładem brutalizacji przestrzeni”. Radna KO użyła też argumentu, że pomnika nie chciały już inne samorządy.

PRZECZYTAJ: Władze Rzeszowa nie zgodziły się na postawienie pomnika upamiętniającego ofiary rzezi wołyńskiej

Jednocześnie Wojda przekonywała, że sprzeciw wobec postawienia pomnika nie jest równoznaczny z kwestionowaniem rzezi wołyńskiej. Według niej spór dotyczy estetyki i kształtowania przestrzeni publicznej.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Podobne zarzuty wysuwał radny SLD Marcin Chłodnicki. „Problemem jest to, co ten pomnik przedstawia. Tam znajdują się m.in. odcięte głowy dziecięce nabite na widły. Już teraz się krzywimy, a co by było, jakby ten pomnik był postawiony. Czekam na inicjatywę, która w sposób godny i estetyczny upamiętni rzeź wołyńską” – mówił Chłodnicki.

Pogląd o drastyczności pomnika podzielił też reprezentujący Prawo i Sprawiedliwość Jarosław Karyś. „Rzeź wołyńska to ogromna tragedia. Pamiętamy o ofiarach, ale drastyczność tego przekazu jest dla nas nie do przyjęcia” – twierdził Karyś proponując inne uczczenie zbrodni wołyńskiej.

Radna klubu KO Katarzyna Czech-Kruczek podnosiła argument, że pomnik nie wpłynie na poprawę relacji polsko-ukraińskich.

W głosowaniu przeciwko umieszczeniu w Kielcach pomnika „Rzeź Wołyńska” zagłosowało 14 radnych. 10 wstrzymało się od głosu.

Przedstawiciel Społecznego Komitetu Budowy Pomnika Mateusz Machnicki zaproponował, by radni wygospodarowali pieniądze na inny pomnik upamiętniający zbrodnię wołyńską.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Ukraińscy deputowani oburzeni pomnikiem ofiar rzezi wołyńskiej. „To element wojny hybrydowej”

Kresy.pl / TVP3 Kielce




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

7 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    Wolyn1943 :

    ” pomnik nie wpłynie na poprawę relacji polsko-ukraińskich” – bardziej durnego argumentu wymyślić nie można! Jednym słowem, ten pomnik może pogorszyć relacje z Ukrainą – bardziej niż sama Rzeź? Bestialstwo ukraińskie nie szkodzi relacjom polsko-ukraińskim, ale mówienie o nim, przypominanie i utrwalanie tego niezaprzeczalnego faktu, już tak. Czy nie tak samo było z Katyniem w PRL? Wówczas też nie można było o tej zbrodni mówić, bo wizerunek wielkiego brata by ucierpiał. Czy to zaklinanie rzeczywistości pomogło? Tylko ja mam deja vu?