Na portalu Citizengo powstała petycja z żądaniem zwolnienia specjalisty ds. mediów z Polskiego Związku Piłki Siatkowej ze względu na publiczną wypowiedź pochwalającą ukraińskie ludobójstwo na Polakach na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.

„Żądamy usunięcia z szeregów Polskiego Związku Piłki Siatkowej Państwa pracownika Eugeniusza Andrejuka (specjalista ds. mediów) za jego PUBLICZNĄ wypowiedź pochwalającą ukraińskie ludobójstwo na polskim narodzie na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej” – czytamy na stronie petycji.

Autorzy inicjatywy piszą: „Nie satysfakcjonuje nas zawieszenie w obowiązkach pana Eugeniusza! Proszę nie pisać w swoim oświadczeniu, że jego komentarz był komentarzem prywatnym, gdyż był on napisany pod postem ogólnodostępnej strony (Nowej Konfederacji) na facebooku. Nie satysfakcjonuje nas Państwa oświadczenie, że zawieszenie będzie trwać do czasu wyjaśnienia okoliczności i AUTORSTWA wskazanego komentarza! W tym przypadku nie ma żadnych wątpliwości, że komentarz był publiczny i był napisany przez Eugeniusza Andrejuka”.

Czytaj także: Ukraina: w Humaniu odbędzie się festiwal, którego nazwa nawiązuje do sprawcy rzezi

Kresowy Przegląd Tygodnia

Zgoda RODO: Wyrażam zgodę na wykorzystywanie przez FUNDACJA KOMPANIA KRESOWA, ul. Gen. Władysława Sikorskiego 166 / 0.03, 18-400 Łomża moich danych osobowych przesłanych w niniejszym formularzu w celu otrzymywania informacji drogą elektroniczną.
Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie, klikając link w stopce naszych e-maili.

Jak informowaliśmy we wtorek, Eugeniusz Andrejuk, pochodzący z okolic Bielska Podlaskiego przedstawiciel mniejszości białoruskiej i pracownik Polskiego Związku Piłki Siatkowej (PZPS), zamieścił w serwisie społecznościowym komentarz, nawiązujący do ludobójstwa wołyńsko-małopolskiego:

„Ukraińcy słusznie wystawili rachunek w 1943 roku. Polak niczego [się- red.] nie nauczy i nie zrozumie. Jerzy Giedrojć pisał, że Polska nie potrafiła zostać mocarstwem i nie umie być Czechami. Idąc tym tokiem rozumowania to można powiedzieć, że Polska to takie nie wiadomo co”.

W dalszej części dyskusji w sieci oświadczył, że Ukraińcy „mieli rację wystawiając rachunek Polakom i nie tylko w 1943 ale również np. w Humaniu w 1780 [roku, faktycznie w 1768 r. – red.]”, gdyż „obcy element należało usuwać” [pisownia oryg. – red.].

„Za takie imperialne gadanie Ukraińcy wystawili rachunek. Jak najbardziej uzasadniony” – dodał w innym miejscu.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Według informacji zamieszczonej na stronie PZPS, Andrejuk jest tam członkiem pionu komunikacji i PR, jako specjalista ds. mediów. Informację o pracy dla Związku zamieścił też na swoim profilu społecznościowym.Wcześniej pracował jako dziennikarz m.in. dla Polskiej Agencji Prasowej.

Po nagłośnieniu sprawy m.in. przez Fundację „Wołyń Pamiętamy” i elbląskiego działacza, Jacka Bokiego, konto Andrejuka na Facebooku zostało zedytowane. Usunięto informacje o zatrudnieniu w PZSP, a profil zmieniono z publicznego na prywatny. Cytowane wyżej wpisy zostały prawdopodobnie usunięte.

We wtorek do sprawy oficjalnie odniósł się PZPS, zamieszczając oświadczenie, w którym informuje, że o zawieszeniu Andrejuka.

„Polski Związek Piłki Siatkowej podjął decyzję o zawieszeniu w obowiązkach służbowych pracownika PZPS Pana Eugeniusza Andrejuka w związku z prywatnym komentarzem w dyskusji  na Facebooku, który wzbudził wiele emocji. Zawieszenie trwać będzie do czasu wyjaśnienia okoliczności i autorstwa wskazanego komentarza” – czytamy na oficjalnej stronie Związku. Zaznaczono przy tym, że PZPS „potępia wszelkie formy ksenofobii i nacjonalizmu”. Związek dodał też, że do czasu zakończenia czynności wyjaśniających związanych ze sprawą nie będzie komentować tej kwestii.

Należy zauważyć, że PZPS twierdzi, że komentarze Andrejuka miały charakter prywatny, sugerując zarazem, że niekoniecznie to on jest ich autorem. Wiadomo jednak, że te posty Andrejuka były publiczne, a nie prywatne.

Kresy.pl/Citizengo

Czytaj kolejny artykuł
4 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

    • swojmil
      swojmil :

      Na sprawę obcego elementu można też spojrzeć przez pryzmat wiekowej intestacji wampiryzmu od Transylwanii po Wołyń. Wszystko na świecie żyje z duszy, która jest we krwi. Elohim (elfy goszczene łaskawie przez ludzkość) tym się różnią od zdziczałych elfów, że nośnik duszy oczyszczają, a nawet destylują w esencję zwaną ambrozją (film Jupiter) a wytwarzaną np. przez Jove, a nie piją z gwinta/szyi razem ze skażeniem animusa, jak zwykły to robić bestie jak normy Nidhogga, z których wampiry, a za nimi wilki z których wilkołaki, w tym krzyżackie i protestanckie. Zważywszy, że już faraony Hyksosi (kolejni goście „nostromo” 😉 znani dziś też jako arystokracja brytyjska, parali się destylacją duszy gospodarzy w czas, nieopatrznie nauczeni przez anioły od elohim, zwane później upadłymi, jak z pamięci życia człowieka niebo destyluje jego dobre i złe uczynki, i „kompresuje” destylat z duszy wstecz przez kolejne ciała człowiecze, aż do ciała przyczynowego włącznie. Innymi słowy prawie każden jeden przybłęda, bo przecież jest tego cholerstwa jeszcze więcej rodzajów, używa tej nieswojej duszy człowieczej. A Stwórca tego systemu też na tym paliwie chodzi, a jak nie chodzi, to się robi z niego taki zasuszony malutki dziadek a nieba popadają w ruinę. No i teraz pytanie na myślenie: czy twoim zdaniem na Wolyniu jakimś cudem znano alchemiczne starożytne sposoby magów (kolegów po fachu Demiurga, którzy pod jego kierownictwem zrobili drugiego człowieka) oczyszczania krwi z demona animusa (przybyłego podczas wielkiej koniunkcji ze złym duchem opisanym w księdze Jasna Awesty), albo czy ludziom godzi się w ogóle dysponować krwią bliźnich? A jeśli oba nie to, o czym my tu gadamy? Dziękujmy, że nie nazwano tego wojną bratobójczą, ale że wszystko wzięli na siebie Kozacy. Przekierowujący uwagę narratorzy są nieocenieni w tworzeniu dobrego samopoczucia w dopuszczalnych kategoriach poznawczych. Dają ci obiekt do nienawidzenia i załatwione. To nie koniec historii. Z jakimi podludźmi tak naprawdę walczył Poroszenko? Tak samo jak psy, koty, bestie nie mają narodowości tak samo, przypisywania polskości wampirom albo zdziczałym elfom nie ma za bardzo sensu. Z resztą spotkasz takiego zdziczałego w lesie z innego wymiaru, to nogi same słusznie poniosą. Już możemy przewidywać co ludzkość będzie robić po tym złotym wieku. Jest o co walczyć.