Zdaniem etnicznego Białorusina i pracownika Polskiego Związku Piłki Siatkowej, Ukraińcy „mieli rację wystawiając rachunek Polakom i nie tylko w 1943 r., ale również w Humaniu”. Związek zawiesił go w obowiązkach do czasu wyjaśnienia sprawy.

Eugeniusz Andrejuk, pochodzący z okolic Bielska Podlaskiego przedstawiciel mniejszości białoruskiej i pracownik Polskiego Związku Piłki Siatkowej (PZPS), zamieścił w serwisie społecznościowym komentarz, nawiązujący do ludobójstwa wołyńsko-małopolskiego:

„Ukraińcy słusznie wystawili rachunek w 1943 roku. Polak niczego [się- red.] nie nauczy i nie zrozumie. Jerzy Giedrojć pisał, że Polska nie potrafiła zostać mocarstwem i nie umie być Czechami. Idąc tym tokiem rozumowania to można powiedzieć, że Polska to takie nie wiadomo co”.

W dalszej części dyskusji w sieci oświadczył, że Ukraińcy „mieli rację wystawiając rachunek Polakom i nie tylko w 1943 ale również np. w Humaniu w 1780 [roku, faktycznie w 1768 r. – red.]”, gdyż „obcy element należało usuwać” [pisownia oryg. – red.].

„Za takie imperialne gadanie Ukraińcy wystawili rachunek. Jak najbardziej uzasadniony” – dodał w innym miejscu.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Według informacji zamieszczonej na stronie PZPS, Andrejuk jest tam członkiem pionu komunikacji i PR, jako specjalista ds. mediów. Informację o pracy dla Związku zamieścił też na swoim profilu społecznościowym.Wcześniej pracował jako dziennikarz m.in. dla Polskiej Agencji Prasowej.

Po nagłośnieniu sprawy m.in. przez Fundację „Wołyń Pamiętamy” i elbląskiego działacza, Jacka Bokiego, konto Andrejuka na Facebooku zostało zedytowane. Usunięto informacje o zatrudnieniu w PZSP, a profil zmieniono z publicznego na prywatny. Cytowane wyżej wpisy zostały prawdopodobnie usunięte.

We wtorek do sprawy oficjalnie odniósł się PZPS, zamieszczając oświadczenie, w którym informuje, że o zawieszeniu Andrejuka.

„Polski Związek Piłki Siatkowej podjął decyzję o zawieszeniu w obowiązkach służbowych pracownika PZPS Pana Eugeniusza Andrejuka w związku z prywatnym komentarzem w dyskusji  na Facebooku, który wzbudził wiele emocji. Zawieszenie trwać będzie do czasu wyjaśnienia okoliczności i autorstwa wskazanego komentarza” – czytamy na oficjalnej stronie Związku. Zaznaczono przy tym, że PZPS „potępia wszelkie formy ksenofobii i nacjonalizmu”. Związek dodał też, że do czasu zakończenia czynności wyjaśniających związanych ze sprawą nie będzie komentować tej kwestii.

Należy zauważyć, że PZPS twierdzi, że komentarze Andrejuka miały charakter prywatny, sugerując zarazem, że niekoniecznie to on jest ich autorem. Wiadomo jednak, że te posty Andrejuka były publiczne, a nie prywatne.

Jak pisał na naszych łamach Marek A. Koprowski, tzw. powstanie hajdamaków w 1768 roku było wymierzone przeciwko polskiemu ziemiaństwu, Żydom i księżom katolickim. Powstańcy pod wodzą Maksyma Żeleźniaka zajmowali kolejno: Żabotyń, Śmiła, Czerkasy, Wasylkowszczyzna, Korsuń, Bohusław, Lisianka i wreszcie Humań, w którym urządzono rzeź tysięcy mieszkańców. Ten ostatni został zdobyty wskutek zdrady setnika kozackiego Iwana Gonty. Ataman ten szybko obok Żeleźniaka stał się jednym z przywódców powstania, które szybko ogarnęło województwo: kijowskie, bracławskie, część podolskiego i wołyńskiego. Powstanie zostało stłumione przez wojska rosyjskie i polskie.

Czytaj także: Ukraina: w Humaniu odbędzie się festiwal, którego nazwa nawiązuje do sprawcy rzezi

Facebook / Twitter / pzps.pl / PR24 / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz