Szef ABW płk Rafał Syrysko ostrzegł, że rosyjskie służby mogą kierować propozycje współpracy agenturalnej lub dywersyjnej do osób z diaspory rosyjskojęzycznej w Polsce. Według Agencji środowisko to liczy ok. 2 mln osób, a Rosja coraz częściej korzysta z agentury niskokosztowej, grup przestępczych oraz działań kinetycznych.

W pierwszym wywiadzie udzielonym mediom szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego płk Rafał Syrysko ostrzegł, że rosyjskie służby mogą kierować propozycje współpracy agenturalnej lub dywersyjnej do osób z diaspory rosyjskojęzycznej w Polsce.

Czytaj też:

ABW ostrzega przed wzmożoną rosyjską, białoruską i chińską aktywnością w Polsce

Ukraińcy, Gruzini i Białorusini na czele statystyk. Rośnie przestępczość cudzoziemców w Polsce

CBŚP uderza w „worów w zakonie”. Zatrzymania, deportacje i zakazy wjazdu [+VIDEO]

„Naszą intencją było dotarcie do osób, do których – według naszego rozpoznania – mogą być kierowane propozycje współpracy agenturalnej lub dywersyjnej. Często chodzi o osoby wywodzące się z diaspory rosyjskojęzycznej, którą w Polsce szacujemy na ok. 2 mln osób” — powiedział szef ABW płk Rafał Syrysko.

Rosja korzysta z agentury niskokosztowej

Po rozpoczęciu pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę Polska stała się jednym z głównych celów rosyjskich działań wywiadowczych, dywersyjnych i propagandowych. Płk Syrysko wskazał, że ABW posługuje się w tym kontekście pojęciem agentury niskokosztowej, czyli osób wykorzystywanych przez wrogie służby tanio, szybko i bez konieczności bezpośredniego kontaktu.

„Chodzi o ludzi, których wrogie służby mogą wykorzystać stosunkowo tanio, szybko i bez konieczności ponoszenia ryzyka bezpośredniego kontaktu; tak na etapie pozyskania, szkolenia, zadaniowania, jak i wynagradzania. Współpraca nie ma jednak incydentalnego charakteru. Co więcej, z biegiem czasu może się intensyfikować i profesjonalizować” — powiedział płk Syrysko.

Rosja wybrała ten model działania z powodu ograniczenia możliwości pracy pod przykryciem dyplomatycznym, wzrostu czujności kontrwywiadowczej w Polsce oraz zmian w przepisach dotyczących szpiegostwa. Według szefa ABW działania prowadzone przez wiele różnych osób w cyberprzestrzeni mają być trudniejsze do przypisania rosyjskim służbom.

„Przeciwnik nie stoi w miejscu, więc my również nie możemy działać według schematów sprzed kilku lat” — podkreślił szef ABW.

Rosyjskie służby wykorzystują zarówno nowe technologie, jak i klasyczne metody pracy wywiadowczej. W działaniach rozpoznawanych przez ABW pojawiają się osoby pozyskane w internecie, ale także ludzie werbowani w świecie realnym i szkoleni do obsługi martwych skrytek, łączności oraz działań z użyciem materiałów zapalających i wybuchowych.

„Przeciwnik korzysta zarówno z nowych technologii, jak i ze starych, klasycznych metod pracy wywiadowczej” — zaznaczył płk Syrysko.

Według szefa ABW agenci niskokosztowi są wykorzystywani nie tylko do prostych działań, takich jak rozklejanie ulotek, wykonywanie napisów na murach, niszczenie pomników lub obiektów użyteczności publicznej. Rosyjskie służby używają ich także do podpaleń, pobić, aktów dywersji i działań z użyciem materiałów wybuchowych.

ABW obserwuje również rekrutowanie osób ze środowisk przestępczych. Rosyjskie służby wykorzystują ludzi mających doświadczenie kryminalne, ponieważ są oni bardziej gotowi do działań dywersyjnych i znają sposoby ukrywania aktywności przed organami państwa.

„Dla nas jest to wyraźny sygnał, że działania rosyjskie stają się coraz bardziej brutalne i coraz mocniej zacierają granicę między operacją wywiadowczą a przestępczością stricte kryminalną” — powiedział szef ABW.

Szczególnie poważnym zagrożeniem są działania kinetyczne, które mogą powodować realne zniszczenia i ofiary. Płk Syrysko stwierdził, że rosyjskie służby są gotowe do działań terrorystycznych wymierzonych w polskich obywateli.

„Nie mamy co do tego wątpliwości” — powiedział szef ABW, odnosząc się do pytania o gotowość rosyjskich służb do działań terrorystycznych.

ABW wskazuje na ryzyko dywersji i terroryzmu państwowego

ABW analizowała przypadki związane z próbą testowania przenoszenia ładunków zapalających w transporcie lotniczym oraz sprawę z miejscowości Mika koło Garwolina, gdzie celem miała być katastrofa kolejowa. Według szefa Agencji Rosja akceptuje możliwość masowych ofiar i nie traktuje jej jako bariery.

„Obserwujemy wyraźną skłonność rosyjskich służb do działań kinetycznych, czyli takich, które mogą powodować realne zniszczenia i ofiary. Mamy dużo informacji wskazujących na to, że Rosja zakłada i akceptuje możliwość wystąpienia masowych ofiar i nie traktuje tego jako bariery” — wskazał płk Syrysko.

Szef ABW ocenił, że działania rosyjskich służb przesuwają się od klasycznego szpiegostwa w stronę dywersji, sabotażu i terroryzmu państwowego. Według niego niektóre operacje mogły doprowadzić do katastrofy lotniczej lub kolejowej.

„Działania, które kiedyś mieściły się w logice szpiegostwa rozumianego jako nielegalne pozyskiwanie informacji, dzisiaj mają również formę dywersji, sabotażu i terroryzmu państwowego” — powiedział szef ABW.

Polskie służby neutralizowały także aktywność związaną z planami zamachu na prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Sprawa została zatrzymana na etapie przygotowań.

„Mieliśmy do czynienia z oferowaniem gotowości i pomocnictwa w dokonaniu zamachu na prezydenta Ukrainy. To pokazuje, że Polska – ze względu na swoje położenie, rolę we wsparciu walczącej Ukrainy i znaczenie polityczne – jest dla rosyjskich służb obszarem szczególnego zainteresowania” — stwierdził płk Syrysko.

Od rozpoczęcia pełnoskalowej wojny na Ukrainie zarzuty szpiegostwa usłyszały w Polsce 82 osoby. Według ABW rosyjską aktywność wywiadowczą wyznaczają potrzeby państwa prowadzącego agresję przeciwko Ukrainie. Celem są próby uderzania w polską infrastrukturę wykorzystywaną do wsparcia militarnego i humanitarnego oraz działania osłabiające zaufanie społeczne.

Chińska aktywność wywiadowcza w Polsce

W raporcie ABW wskazano również na działania wywiadu chińskiego w Polsce. Według płk. Syryski mają one charakter długofalowy i opierają się na ekspansji gospodarczej oraz działaniach informacyjnych i wizerunkowych.

„Chiny działają cierpliwie, systemowo i z wieloletnią perspektywą. To nie jest sprint, a długi marsz” — powiedział szef ABW.

Celem takich działań ma być budowanie wpływów, zaplecza lobbingowego oraz oswajanie społeczeństw zachodnich z autorytarnym modelem państwa. Według ABW chińska narracja eksponuje wybrane sukcesy gospodarcze, sprawność administracyjną i stabilność, pomijając koszt dla wolności obywatelskich.

ABW monitoruje także zagrożenia terrorystyczne. Płk Syrysko ocenił, że w Polsce ryzyko związane z terroryzmem islamskim pozostaje niższe niż w Europie Zachodniej, ale nie oznacza braku zagrożenia. Agencja analizuje konsekwencje obecnego konfliktu na Bliskim Wschodzie, w tym możliwy wpływ na migrację, ceny energii, bezpieczeństwo międzynarodowe oraz nastroje społeczne w Europie.

Kresy.pl/Rzeczpospolita

Tagi: , , ,
forma płatności