Morze Kaspijskie zyskuje znaczenie jako alternatywny szlak handlowy i wojskowy dla Iranu oraz Rosji. Przez tamtejsze porty mają trafiać do Iranu towary cywilne, żywność oraz komponenty do dronów. Jednocześnie Iran rozbudowuje połączenia kolejowe z Chinami w odpowiedzi na blokadę Ormuzu.
W czasie rosnących napięć na Bliskim Wschodzie Rosja i Iran zacieśniają współpracę gospodarczą oraz wojskową, wykorzystując Morze Kaspijskie jako alternatywny szlak transportowy. Przez kaspijskie porty odbywa się zarówno legalny handel, jak i tajne dostawy komponentów wojskowych – pisze „The New York Times”.
Według amerykańskich urzędników cytowanych przez dziennik – Rosja transportuje do Iranu części do produkcji dronów drogą kaspijską. Dzięki temu Teheran miał odbudowywać swoje możliwości ofensywne po stratach w arsenale bezzałogowców.
Przez Morze Kaspijskie przewożone są także towary, które wcześniej trafiały do Iranu przez Cieśninę Ormuz. Irańskie porty nad tym akwenem pracują obecnie przez całą dobę. Do kraju trafiają m.in. rosyjska pszenica, kukurydza, olej słonecznikowy oraz pasze dla zwierząt.
Według analityków 2 mln ton rosyjskiej pszenicy, wcześniej eksportowanej przez Morze Czarne, jest dziś kierowane trasą kaspijską. Rosyjskie firmy zakładają dalszy wzrost znaczenia tego kierunku, a przewozy w 2026 roku mogą się podwoić.
Morze Kaspijskie jest szczególnie atrakcyjne dla Moskwy i Teheranu, ponieważ pozostaje poza bezpośrednią kontrolą Zachodu. Dostęp do akwenu mają Rosja, Iran, Kazachstan, Turkmenistan i Azerbejdżan. Wiele statków regularnie wyłącza transpondery, co utrudnia śledzenie ich ruchu przez satelity i kontrolę przepływu ładunków.
Zachodnie sankcje odstraszają część dużych operatorów logistycznych, ale kryzys wokół Cieśniny Ormuz zwiększa znaczenie północnych szlaków transportowych. Alternatywą dla Iranu stają się połączenia przez Morze Kaspijskie, Rosję i państwa Azji Centralnej.
Iran rozwija infrastrukturę portową, drogową i kolejową w ramach Międzynarodowego Korytarza Transportowego Północ–Południe. Szlak ten ma łączyć Indie, Iran, Rosję i Europę, choć obecnie funkcjonuje w ograniczonym zakresie.
Szczególna rola może przypaść Azerbejdżanowi, który ze względu na położenie może stać się ważnym węzłem tranzytowym dla irańskich towarów kierowanych na północ. Morze Kaspijskie nie zastąpi w pełni Cieśniny Ormuz, ale może częściowo ograniczyć skutki izolacji gospodarczej Iranu – podaje „The New York Times”.
Rosyjskie wsparcie wojskowe
Równolegle pojawiły się doniesienia o możliwym rosyjskim wsparciu wojskowym dla Iranu. Według tajnego dokumentu rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU, opisanego przez „The Economist”, Rosja miała rozważać przekazanie Iranowi ok. 5 tys. nowoczesnych dronów sterowanych światłowodowo oraz szkolenie operatorów.
W dokumentach pojawił się również wątek terminali Starlink. Rosyjskie materiały miały wskazywać, że część systemów bezzałogowych mogłaby korzystać z łączności satelitarnej w regionie Bliskiego Wschodu, zanim ewentualnie objęto by ją ograniczeniami podobnymi do tych stosowanych wobec rosyjskich wojsk na Ukrainie.
Z przecieku wynika, że w szkolenie operatorów dronów planowano zaangażować nie tylko irańskich wojskowych, ale także studentów i inne grupy cywilne. Według autorów publikacji mogło to oznaczać przygotowania do stworzenia szerokiego zaplecza kadrowego dla działań asymetrycznych i operacji z użyciem bezzałogowców.
Media podkreślają jednak, że nie ma potwierdzenia, iż plan został zrealizowany ani że Iran faktycznie otrzymał opisane systemy uzbrojenia. Dokument ma pochodzić z GRU i został opisany jako autentyczny przez źródła cytowane przez brytyjski tygodnik.
Iran rozwija kolejowe połączenia z Chinami
Po rozpoczęciu amerykańskiej blokady irańskich portów 13 kwietnia Iran zwiększył wymianę handlową z Chinami za pośrednictwem kolei, próbując ograniczyć skutki uderzenia w eksport ropy i import podstawowych dostaw. Według osób znających szczegóły transportów liczba pociągów towarowych jadących z Xi’an w środkowych Chinach do Teheranu wzrosła z około jednego tygodniowo do jednego co trzy lub cztery dni.
Departament Obrony USA szacuje, że Iran utracił dotąd około 4,8–5 mld dolarów przychodów z eksportu ropy naftowej wskutek blokady. Od 13 kwietnia siły USA zmusiły do zmiany kursu ponad 40 statków próbujących transportować ropę i inne towary z Iranu. Łącznie w Zatoce Perskiej pozostaje 31 tankowców z około 53 mln baryłek surowca o wartości sięgającej 4,8 mld dolarów. Dwie jednostki zostały przejęte przez Amerykanów.
Trasa kolejowa z Chin do Iranu biegnie przez Kazachstan i Turkmenistan. Może ona tylko częściowo zrekompensować skutki blokady portów, ponieważ jej przepustowość pozostaje znacznie mniejsza niż w przypadku transportu morskiego.
Według danych Bloomberga – w tym tygodniu koszt wysyłki standardowego 40-stopowego kontenera na tej trasie sięgnął 7000 dolarów, czyli o około 40 proc. więcej niż zwykle. Osoby znające sprawę zastrzegły anonimowość, ponieważ nie były upoważnione do rozmów z mediami.
Na razie handel odbywa się głównie w jednym kierunku. Do Iranu trafiają kontenery z towarami przemysłowymi i konsumpcyjnymi, w tym częściami samochodowymi, generatorami i elektroniką. Irańscy urzędnicy rozważają wykorzystanie szlaków kolejowych do eksportu petrochemii i paliw.
Czytaj też: Dyplomacja Pakistanu spodziewa się rychłego porozumienia Iranu i USA
„Wcześniej te pociągi w ogóle nie kursowały przez niektóre tygodnie; teraz są w pełni zarezerwowane na maj” — powiedział Altan Dursun, dyrektor zarządzający tureckiej firmy Silkroad-Avrasya Multimodal Logistics, specjalizującej się w rezerwacji przewozów kolejowych w handlu z Chinami.
Dursun dodał, że prowadzone są prace nad dalszym zwiększeniem przepustowości w czerwcu. Każdy pociąg z Xi’an przewozi około 50 standardowych kontenerów 40-stopowych, podczas gdy dalekodystansowy statek kontenerowy może zabrać tysiące takich jednostek.
Koleje Islamskiej Republiki Iranu, państwowy operator kolejowy, nie odpowiedziały mediom na prośby o komentarz.
Iran rozwija lądowe korytarze handlowe
Szlak kolejowy do Chin jest częścią szerszych działań Teheranu, który od lat rozbudowuje korytarze logistyczne z sojusznikami, aby ograniczać skutki presji Zachodu.
W październiku Iran po raz pierwszy rozpoczął eksport oleju napędowego do Afganistanu koleją, korzystając z 225-kilometrowej linii Chaf-Herat. Połączenie łączy północno-wschodnią irańską prowincję Chorasan-e Razawi z Heratem.
W lutym ubiegłego roku Chiny zainaugurowały bezpośrednie połączenie kolejowe do Hairatan w północnym Afganistanie. Kilka miesięcy później Uzbekistan i Afganistan ogłosiły plany przedłużenia linii kolejowej do Heratu, położonego około 130 km od granicy z Iranem.
Państwowa irańska telewizja Press TV określiła połączenie z Xi’an jako „kluczowe rozwiązanie na wszelki wypadek, mające na celu uchronienie dwustronnego handlu przed wpływami hegemonii USA”.
Iran zobowiązał się również przeznaczyć miliardy dolarów na trasę północ-południe, która ma połączyć go z Rosją. Teheran szuka także możliwości zwiększenia przewozów przez Pakistan i Turcję.
Alternatywa dla portów ma ograniczenia
Szef komitetu kontenerowego krajowego stowarzyszenia żeglugowego Kambiz Etemadi powiedział w zeszłym tygodniu, że Iran może przenieść 40 proc. dotychczasowego handlu morskiego na szlaki lądowe.
Od początku blokady wzrosło także zapotrzebowanie na ciężarówki z Turcji. Według jednej ze stambulskich firm transportowych większość nowych ładunków obejmuje żywność i olej słonecznikowy.
W czwartek ambasador Iranu w Pakistanie spotkał się z pakistańskim ministrem kolei, aby omówić projekty zwiększające wolumen przewozów towarowych.
Przy znacznym odcięciu irańskich portów morskich alternatywne trasy importowe stały się dla Teheranu ważnym narzędziem utrzymania gospodarki i ograniczania niedoborów, które napędzają inflację. Rial osłabił się do rekordowo niskiego poziomu wobec dolara, a wcześniejsza gwałtowna deprecjacja waluty wywołała w styczniu krwawe protesty przeciwko Islamskiej Republice Iranu.
W środę prezydent Masoud Pezeshkian skrytykował handlarzy za „spekulację i gromadzenie zapasów”, zapowiadając „poważne działania przeciwko wszelkim naruszeniom, które zakłócają pokój społeczny”.
Kresy.pl/The New York Times































