Wołodymyr Wjatrowycz, były szef ukraińskiego IPN i polityk znany z negowania ludobójczego charakteru zbrodni wołyńskiej, w rozmowie z Ukraińską Prawdą porównał debatę w Polsce do sytuacji w Rosji przed wojną.
Wołodymyr Wjatrowycz, były szef ukraińskiego IPN i polityk znany z negowania ludobójczego charakteru zbrodni wołyńskiej, w części wywiadu dla Ukraińskiej Prawdy mówił o polskiej debacie dotyczącej Wołynia, Ukraińcach w Polsce oraz kulcie Stepana Bandery i Romana Szuchewycza na Ukrainie.
Dziennikarz Ukraińskiej Prawdy zapytał Wjatrowycza, do czego może doprowadzić poziom dyskusji w polskim społeczeństwie, który – według pytania – „nie różni się zbytnio od tego, co działo się w Rosji krótko przed pełnoskalową wojną”.
„W najgorszym scenariuszu – do pogromów wobec Ukraińców. Jest ich wielu, łatwo ich zauważyć, są tam bezbronni, jeśli nie będzie ich chronić polskie państwo” – odpowiedział Wjatrowycz.
Były szef ukraińskiego IPN odniósł się także do określenia „Wołyń-43”. Według niego sprawa przeszła z poziomu dyskusji historycznej do kategorii „quasi-religii”.
„To już przeszło z kategorii jakichś dyskusji historycznych do quasi-religii, gdzie niczego nie można dyskutować, gdzie występują określone rytuały, jakieś święte słowa, święte postacie, na które w żadnym wypadku nie można się targnąć” – mówił.
Wjatrowycz uważa też, że podobny proces był widoczny w społeczeństwie rosyjskim i wyraził obawę, że może dotknąć także społeczeństwo polskie.
W dalszej części rozmowy zapytano go, czy na potrzeby integracji europejskiej Ukraina mogłaby czasowo zrezygnować ze swoich bohaterów. W pytaniu przywołano przykład Chorwacji i generała Ante Gotoviny.
„Ani Bandera, ani Szuchewycz nie wezwą Ukraińców do poświęcenia pamięci o nich na rzecz integracji europejskiej. A współcześni obrońcy Ukrainy nie pozwolą poświęcić pamięci Bandery i Szuchewycza” – odpowiedział Wjatrowycz.
Wjatrowycz odniósł się w niedzielę do zakończonego kolejnego etapu prac poszukiwawczych w Puźnikach, gdzie badacze szukali drugiej zbiorowej mogiły ofiar UPA. Minister kultury i dziedzictwa narodowego Marta Cienkowska przekazała w piątek, że tym razem mogiły nie odnaleziono. Zapowiedziała jednocześnie, że poszukiwania będą kontynuowane. W poprzednim etapie prac w Puźnikach, prowadzonym od 23 kwietnia do 10 maja 2025 roku, odnaleziono szczątki 43 osób. Zostały one pochowane we wrześniu 2025 roku.
Kresy.pl/Ukraińska Prawda






























