Chińska sonda Tianwen-2 dotarła w pobliże asteroidy 2016 HO3 i rozpoczęła jej badania z bliskiej odległości — ogłosiła w poniedziałek, 6 lipca, Chińska Narodowa Administracja Kosmiczna (CNSA).

Według chińskich władz kosmicznych aparat zbliżył się do obiektu na około 20 km. Żeby tam dotrzeć, przebył około 1 mld km w ciągu 400 dni lotu.

Sonda wykonała już zdjęcia asteroidy, a zebrane dane nawigacyjne pozwoliły doprecyzować jej położenie. Wcześniej opierało się ono głównie na obserwacjach z Ziemi, a lokalizację znano w zaokrągleniu do setek kilometrów. Teraz położenie zostało już ograniczone do skali kilometrowej.

Tianwen-2 wystartowała 29 maja 2025 roku z kosmodromu Xichang na pokładzie rakiety Długi Marsz 3B. Jest to pierwsza chińska misja, której celem jest sprowadzenie na Ziemię próbek z asteroidy. Jeżeli zakończy się powodzeniem, Chiny dołączą do Japonii i Stanów Zjednoczonych, które wcześniej przeprowadziły podobne operacje.

Pierwszym celem sondy jest asteroida 2016 HO3, znana również jako Kamoʻoalewa. To niewielki obiekt bliski Ziemi, określany jako quasi-satelita naszej planety. Nie krąży wokół Ziemi jak Księżyc, lecz porusza się wokół Słońca po orbicie zbliżonej do ziemskiej, przez co przez długi czas pozostaje w sąsiedztwie naszej planety. Naukowcy chcą sprawdzić, czy obiekt może być fragmentem materii księżycowej, wyrzuconym w przestrzeń kosmiczną po dawnym uderzeniu w Srebrny Glob.

Sonda ma zbadać kształt asteroidy, jej powierzchnię, skład materiału oraz budowę wewnętrzną. Dane te są potrzebne nie tylko do badań naukowych, ale także do testowania procedur operacji pobierania próbek z małego ciała niebieskiego o bardzo słabej grawitacji. Według CNSA kolejne działania będą polegały na coraz dokładniejszym rozpoznaniu morfologii, składu i struktury asteroidy, aby przygotować właściwą operację pobrania materiału.

Misja ma znaczenie także dlatego, że próbki z asteroid są materiałem słabo zmienionym przez procesy geologiczne zachodzące na dużych planetach. Ich analiza może pomóc w badaniu początków Układu Słonecznego, pochodzenia wody i materii organicznej oraz historii małych ciał niebieskich.

W przypadku Kamoʻoalewy dodatkowe znaczenie ma spór o jej pochodzenie: część badań wskazywała na możliwy związek z Księżycem, inne sugerują, że obiekt może mieć skład podobny do niektórych pierwotnych meteorytów kamiennych.

W najbliższych miesiącach Tianwen-2 ma prowadzić bliskie obserwacje asteroidy i przygotowywać operację pobrania próbek. Po zabezpieczeniu materiału sonda ma ruszyć w drogę powrotną w kierunku Ziemi. Kapsuła z próbkami ma zostać dostarczona pod koniec 2027 roku, a najczęściej wskazywanym terminem lądowania próbek jest listopad 2027 roku.

Na tym misja nie ma się zakończyć. Po zrzuceniu kapsuły z próbkami główny aparat ma wykorzystać przelot w pobliżu Ziemi jako asystę grawitacyjną i skierować się ku drugiemu celowi: 311P/PanSTARRS. To obiekt z pasa głównego asteroid, wykazujący cechy kometarne. Według planu Tianwen-2 ma dotrzeć do niego w 2035 roku.

Misja jest elementem szerszego chińskiego programu badań głębokiego kosmosu. Pekin ma już za sobą m.in. misję marsjańską Tianwen-1 oraz sprowadzenie próbek z niewidocznej z Ziemi strony Księżyca w ramach misji Chang’e-6.

Tianwen-2 ma sprawdzić zdolność Chin do prowadzenia długotrwałych operacji międzyplanetarnych, obejmujących nie tylko przelot i obserwacje, lecz także pobranie materiału z małego ciała niebieskiego i dostarczenie go na Ziemię.

Czytaj też:

Chiny chcą ocalić planetę przed kolizją. Przetestują uderzenie w asteroidę

Pierwszy prywatny lądownik na powierzchni Księżyca

Kresy.pl / Planetary / Gizmodo

Tagi: , ,
forma płatności