Moskwa będzie domagać się ekstradycji byłego prokuratora Międzynarodowego Trybunału Karnego (MTK), Karima Khana, który wydał nakaz aresztowania a właśnie traci stanowisko.
24 lipca Międzynarodowy Trybunał Karny zawiesił swojego prokuratora Khana w związku z zarzutami molestowania seksualnego jednej ze swoich współpracowniczek, co miało się rozpocząć jeszcze w 2023 roku. Z czasem ich „relacje uległy eskalacji i w tym kontekście kontakt seksualny nie mógł być stosowny”, jak przytoczył portal RBK. W sierpniu 2025 roku pojawiły się kolejne zarzuty ze strony innej kobiety. Sam Khan stanowczo odrzucił oskarżenia pod jego adresem.
Bezwzględna większość 82 ze 125 państw uznających MTK opowiedziała się już za usunięciem Khana ze stanowiska. Jak uznały, jego prokurator „dopuścił się poważnego uchybienia i poważnego naruszenia swoich obowiązków służbowych”. Prawnicy Khana zapowiedzieli już odwołanie się od tej decyzji.
Sytuację szybko wykorzystali Rosjanie. Moskwa uważa, że wydając w 2023 roku nakaz aresztowania Władimira Putina, a także Mariji Lwowej-Biełowej – ówczesnego pełnomocnika ds. praw dziecka przy prezydencie Rosji, jest złamaniem prawa. Rosjanie zamierzają sądzić Khana., który oskarżał prezydenta Rosji o zbrodnie wojenne.
Odnosząc się do decyzji MTK Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rosji, że może on pomóc w „jego ekstradycji do Rosji, gdzie zostanie on pociągnięty do odpowiedzialności za usiłowanie ścigania osób uznanych za niewinne oraz za usiłowanie zabójstwa osób objętych ochroną międzynarodową”.
Czytaj także: Pięciu Izraelczyków z nakazami MTK. Wśród nich politycy i wojskowi
rbc.ru/kresy.pl




























