Miedwiediew i Podolak grożą sobie aresztem i sądem

Doradca szefa Biura Prezydent Ukrainy Mychajło Podolak napisał, że rosyjskich przywódców należy osądzić w krymskiej Jałcie.

Dosadne słowa Podolaka wywołał były prezydent Rosji, obecnie wiceprzewodniczący jej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Dmitrij Miedwiediew. „Ukraińscy palacze nadal roją o transmisjach z Jałty i innych miejsc. Można to zorganizować. Prosto z aresztu na Krymie. Choć najbardziej zasłużeni będą mogli organizować seans przez połączenie z Lefortowa” – napisał na Twitterze rosyjski polityk wymieniając potoczną nazwę jednego z moskiewskich aresztów.

 

Miedwiediew odniósł się w ten sposób do telewizyjnej wypowiedzi Podolaka, który stwierdził w poniedziałek: „Za sześć miesięcy pojadę do Jałty, gdzie mam swoje ulubione miejsce, gwarantuję, że na pewno tam włączę telefon i porozmawiamy o tym, jaki będzie wolny Krym. Stamtąd wyjadą już wszyscy Rosjanie, którzy ukradli naszą własność, bo istotą ruskiego mira jest straszyć, rabować, zabijać, gwałcić, kraść i uprawiać maruderstwo” – zacytowała agencja informacyjna UNIAN.

Podolak zauważył szybko ripostę Miedwiediewa i sam z kolei ją skomentował. „Areszt śledczy w Jałcie to doskonałe miejsce do przetrzymywania rosyjskich zbrodniarzy wojennych przed specjalnym trybunałem. To, co zaczęło się na Krymie, musi się tam skończyć. Nie ma innego sposobu na skłonienie kleptomanów do przestrzegania prawa międzynarodowego niż sąd w miejscu, w którym powstało współczesne ONZ” – napisał na Twitterze ukraiński polityk.

 

Czytaj także: Miedwiediew: Nasi wrogowie nie powinni mieć nadziej na wyczerpanie naszych zapasów

unian.net/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz