Lubelski ratusz usprawiedliwia wznoszenie pozdrowienia OUN-UPA

Urząd Miasta Lublina w przesłanym do nas oświadczeniu usprawiedliwia wznoszenie banderowskiego pozdrowienia „Sława Ukrajini, herojam sława!” na koncercie Ołeha Skrypki, autora nowej aranżacji hymnu OUN. Lubelski ratusz twierdzi, że nie jest ono utożsamiane z OUN-UPA i że zostało oficjalnie zatwierdzone przez ukraińskie władze.

W minioną sobotę w Lublinie odbył się koncert ukraińskiego piosenkarza Ołeha Skrypki, autora nowej aranżacji hymnu zbrodniczej Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów. Jak informowaliśmy, w trakcie występu zaintonował i wznosił z widownią banderowskie pozdrowienie „Sława Ukrajini, herojam sława!”.

ZOBACZ: Banderowski muzyk intonuje pozdrowienie OUN-UPA na koncercie w Lublinie [+VIDEO]

O komentarz w tej sprawie zwróciliśmy się do lubelskiego ratusza. W odpowiedzi przesłanej portalowi Kresy.pl biuro Rzecznika Prasowego Prezydenta Miasta Lublina nie odcina się od tego incydentu, ani go nie krytykuje. Co więcej, władze miasta usprawiedliwiają wznoszenie na terytorium Polski banderowskiego pozdrowienia twierdząc, że nie jest ono utożsamiane z OUN-UPA (choć przyznają, że było ono używane przez tę organizację) i argumentując, że zostało oficjalnie zatwierdzone przez ukraińskie władze.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Powitanie „Sława Ukrainie – Bohaterom Sława” jest szeroko stosowane w życiu publicznym od uzyskania niepodległości przez Ukrainę w 1991 r. i nie jest utożsamiane z OUN-UPA pomimo, iż było używane również przez tę organizację”czytamy w oświadczeniu lubelskiego ratusza. Należy podkreślić, że pozdrowienie to było od 1991 roku „szeroko stosowane”, ale przez organizacje ukraińskich nacjonalistów, które odwoływały się do OUN i UPA.

Powitanie towarzyszy uroczystościom patriotycznym i było powszechnie obecne podczas Pomarańczowej Rewolucji (2004 r.) oraz Rewolucji Godności (2013/14 r.) [zostało ono faktycznie spopularyzowane, szczególnie w tym drugim przypadku, przez ukraińskich nacjonalistów, podobnie jak czerwono-czarne flagi – red.]argumentują władze Lublina podkreślając, że pozdrowienie „Sława Ukrainie” „używane jest w sytuacjach oficjalnych”. Zaznaczono, że używał go prezes PiS Jarosław Kaczyński zwracając się do Ukraińców w czasie przemówienia na Majdanie Niezależności w Kijowie 1 grudnia 2013 roku, a także „Prezydent Petro Poroszenko 17 grudnia 2014 roku w Sejmie RP”.

4 października 2018 r. powitanie „Sława Ukrainie – Bohaterom Sława”[pis. oryg. – red.] zostało ustanowione przez Radę Najwyższą Ukrainy jako oficjalne pozdrowienie w Siłach Zbrojnych Ukrainy i w Policji”podkreśla na koniec lubelski ratusz.

Przeczytaj: Banderowskie pozdrowienie oficjalnie w ukraińskiej armii i policji. Poroszenko podpisał ustawę

Zaznaczmy, że zdaniem Wołodymra Wjatrowycza, szefa Ukraińskiego IPN, „kłamcy wołyńskiego” i apologety banderyzmu oraz OUN-UPA, „Sława Ukrainie” to hasło banderowskie.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

„Poważni przedstawiciele struktur europejskich, którzy zachwycali się Ukrainą pod koniec 2004 roku, nie mogli nie zauważyć na Majdanie, pośród pomarańczowego morza, licznych czerwono-czarnych flag UPA. Nie mogli nie słyszeć oprócz „Razom nas bahato” [hymn pomarańczowej rewolucji – Kresy.pl] wielotysięcznych wykonań powstańczej pieśni „Lenta za lentoju” [jedna z pieśni UPA – Kresy.pl]…” – pisał Wjatrowycz w marcu 2010 roku. „Zresztą, oni sami zwracali się do ludu banderowskim pozdrowieniem „Sława Ukrainie!”. Tak odbyło się pojednanie europejskich demokratycznych wartości – z bohaterską przeszłością. To co się zmieniło?”.

Banderowskie pozdrowienie na koncercie w Lublinie

Pod koniec swojego występu Skrypka w spokojniejszej części jednego z utworów składał widzom-Ukraińcom życzenia. Życzył im szczęścia, zdrowia, kochania, powodzenia, sukcesów w nauce, dobrych ocen, „Żeby Ukraińcy byli najlepsi, bo oni są najlepsi”, po czym zaintonował banderowskie pozdrowienie „Sława Ukrajini!”. Widownia odpowiedziała głośno: „Herojam Sława!”. Autor nowej aranżacji hymnu OUN powtórzył to zawołanie jeszcze dwa razy. Za każdym razem głośno wznoszono odpowiedź. Portal Kresy.pl jako pierwszy opublikował nagranie tej sytuacji, wykonane przez dwie osoby, które zdołały dostać się na koncert.

Przypomnijmy, że przed koncertem Skrypki lubelski ratusz, który dofinansował kto wydarzenie w ramach festiwalu Ukraina w Centrum Lublina, nie widział w niczego złego w zapraszaniu takiej osoby.

Nie wycofujemy się z dofinansowania tego festiwalu, tym bardziej, że ta piosenka to jest oficjalny hymn ukraińskiej armii, ustawowo przyjęty. Wszystko zostaje w programie festiwalu” – powiedziała rzeczniczka prezydenta Lublina. Podkreśliła, że za to, kto występuje na takim wydarzeniu, odpowiada organizator.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Koncert odbył się w Centrum Spotkania Kultur (CSK) w Lublinie, w ramach Festiwalu Ukraina w Centrum Lublina. Jego organizatorem była lubelska Fundacja Kultury Duchowej Pogranicza, której prezesem jest ks. dr Stefan Batruch, proboszcz parafii greckokatolickiej w Lublinie.

Hasło „Sława Ukrajini” i odzew „Herojam sława” zostały ustanowione jako organizacyjne przywitanie banderowskiej Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów przez Uchwałę II Wielkiego Zboru OUN z kwietnia 1941 roku. Według uchwały przywitaniu miał towarzyszyć gest podniesienia „wyprostowanej prawej ręki w prawo skos wyżej wysokości czubka głowy”. W 1943 roku zrezygnowano z gestu podniesienia ręki. Zawołanie „Sława Ukrajini-herojam sława” zostało spopularyzowane przez ukraińskich nacjonalistów podczas wydarzeń Majdanu na przełomie 2013 i 2014 roku.

W kwietniu 2017 roku Skrypka udzielił wypowiedzi Radiu Skovoroda, w której podzielił się swoimi przemyśleniami m.in. na temat dominacji języka rosyjskiego w ukraińskiej kulturze, proponując stworzenie getta dla „debili” nie mówiących po ukraińsku.

Przypomnijmy, że ks. Batruch, prezes fundacji będącej organizatorem koncertu, jest znany między innymi z publicznej obrony abp Andrzeja Szeptyckiego, greckokatolickiego metropolity lwowskiego, hitlerowskiego kolaboranta i autora wiernopoddańczego listu do Stalina, a zarazem z ataków na środowiska kresowe i ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego.

Kresy.pl

Oceń ten artykuł




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

14 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    voy :

    dla mnie kpiną jest że władze Lublina jako argument przyjmują stanowisko władz Ukrainy dla których również OUN-UPA jest organizacją bohaterską a zbrodniarzom którzy mają na rękach krew tysięcy bestialsko pomordowanych Polaków stawiają pomniki i nazywają ulice miast. Jeśli włodarze Lublina nie potrafią sami ocenić czy pewne gesty zachowania są jawnie czy pośrednio wymierzone w polską cześć i pamięć o ofiarach to mówię „do diabła z takimi władzami”. Władze polskie na każdym szczeblu powinny być wręcz wyczulone na każdy przejaw propagowania banderyzmu i relatywizowania banderowskich zbrodni. Tłumaczenie zaś że za program i wykonawców odpowiada organizator(czytaj nic nam do tego), podczas gdy z kieszeni polskiego podatnika idą pieniądze na dofinansowanie takiej „imprezy” jest co najmniej nieporozumieniem. Zasada jest prosta im więcej banderyzmu na Ukrainie i poza nią tym bardziej zdecydowane i konkretne przeciwdziałania ze strony Polski.

  2. Avatar
    jwu :

    Pokrętne tłumaczenie.”Ukraina oficjalnie zatwierdziła to pozdrowienie” i dlatego my mamy wsadzić mordę w kubeł,tolerować i nie protestować.To co robią i wykrzykują bandery za rzeką, jest ich sprawą.Ale wg. nowelizacji ustawy IPN dotyczącej banderyzmu , takie pozdrowienia w Polsce są zakazane (a przynajmniej powinny być).Dla przypomnienia panom z lubelskiego ratusza,Szuchewycz ,Bandera i inni siepacze z UPA, są również oficjalnie zatwierdzeni przez Ukrainę jako bohaterowie tego kraju.Czyli na ich wizerunki w Polsce też mamy nie reagować ? A może urządźmy wystawę im poświęconą ? Najlepiej w murach lubelskiego ratusza ,lub zamku.Oczywiście w ramach wdzięczności za opiekę nad Lwami z cmentarza Orląt.

  3. Avatar
    marvix :

    Polskie samorządy i organizacja pro-rządowe oraz (o zgrozo – rządowe) tak naiwnie dają się ‚ogrywać’ szowinistycznym nacjonalsitycznym ukraińcom, w tym nierzadko grekokatolickim popom (którzy oficjalnie współpracują z neobanderowcami), że to naprawdę… aż żal patrzeć. Najgorsze jest to, że Ci naiwni samorządowcy (i nie tylko) robią to z polskich podatków, w tym podatków potomków osób ocalałych z ludobójstwa na Wołyniu. Co jeszcze? Może niech zaczną sponsorować koncerty grup nazistowskich z niemiec dla mniejszości niemieckiej w Opolu? Niech sobie tam ‚hajlują’ i śpiewają Doutchland uber Alles. Nie widzę, żadnej różnicy. Widzę tylko naiwność. Skoro są – biedni, napadnięci przez Rosję – to niech mogą.