Holandia może dołączyć do niemiecko-norweskiego programu budowy okrętów podwodnych typu 212CD – podaje portal Defense News. Niemcy proponują je również Polsce w ramach programu Orka.

Jak informuje Defense News, władze Niemiec i Norwegii próbują nakłonić Holendrów, by dołączyli do ich wspólnego programu budowy okrętów podwodnych typ 212CD (Common Design). Wówczas, Holandia mogłaby stać się trzecim partnerem w tym przedsięwzięciu. Obecnie w ramach tego programu miałoby powstać sześć okrętów podwodnych typu 212CD. Cztery z nich dla marynarki wojennej Norwegii, a dwa – dla Niemiec. Według założeń, powiększenie grona uczestników programu 212CD pozwoli zmniejszyć koszty zakupu okrętów, a także przyczynić się do znacznych oszczędności w toku ich eksploatacji.

Przeczytaj: Norwegowie biorą okręty podwodne, Niemcy – pociski NSM

Okręty typu 212CD, będące rozwinięciem typu 212A, który pozostaje na służbie w Niemczech i Włoszech, byłyby dodatkowo wyposażone byłyby w system AIP, dzięki któremu polskie okręty miałby możliwość przebywania pod wodą ponad 2 tyg. dłużej niż jednostki typu 212A.

Obecnie holenderska marynarka wojenna przymierza się do wymiany floty okrętów podwodnych. Obecnie tworzą ją cztery jednostki typu Walrus, które przyjęto do służby 25 lat temu, w latach 1990-1994. Poza wiekiem, na ich coraz mniejszy stopień przystosowania do współczesnego pola walki wpływa też fakt, że zostały one zaprojektowane pod koniec zimnej wojny. Stale pogarsza się ich stan techniczny, przez co ich eksploatacja jest utrudniona, zaś utrzymywanie w linii – coraz kosztowniejsze.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Czytaj także: Szwedzi i Niemcy namawiają Polskę do kupna swoich okrętów podwodnych

Niemieckie thyssenkrupp Marine Systems, które będzie głównym producentem OP typ 212CD, oferuje te same okręty Marynarce Wojennej RP w ramach programu pozyskania OP „Orka”.

W listopadzie 2016 roku podczas debaty nt. okrętów podwodnych dla Polski zorganizowanej przez „Rzeczpospolitą”, głos zabrał Morten Tiller, dyrektor generalny i ds. uzbrojenia w norweskim Ministerstwie Obrony. Jego zdaniem, koordynacja programu z Polakami lub Holendrami ws. zakupu 7 okrętów jest możliwa i może ona przynieść szereg korzyści, m.in. w postaci oszczędności przy szkoleniu załóg, logistyki czy dostaw części zamiennych.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

TKMS jest jednym z oferentów w ramach programu „Orka”, dot. zakupu przez Polskę nowych okrętów podwodnych. Według jednej z wcześniej sygnalizowanych możliwości, Polska mogłaby kupić okręty podwodne wspólnie z Norwegią, dzięki czemu zostałyby obniżone koszty. Nowe okręty mają być jednak wyposażone w rakiety manewrujące, czego obecnie program 212CD nie przewiduje. Możliwe ma być jednak zmodernizowanie tych okrętów w przyszłości, tak, by można było wystrzeliwać z nich pociski manewrujące. W czasach rządów PO-PSL nieoficjalnie wskazywano na okręty niemieckie jako faworytów postępowania. W lipcu ub. roku na taką możliwość wskazywał ówczesny szef MON, Antoni Macierewicz. Później, pod koniec roku, z dostępnych informacji wynikało, że Polska skłania się raczej do wyboru oferty francuskiej, czyli okrętów Scorpene oraz rakiet manewrujących koncernu MBDA. Krytycy oferty niemieckiej zwracają jednak uwagę na problemy okrętów typu 212.

Niedawno przedstawiciel ThyssenKrupp Marine Systems w rozmowie z serwisem Onet.pl zachwalał zalety niemieckiej oferty okrętów podwodnych dla Polski.

Defencenews.com / altair.com.pl / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz