Systemy przeciwpancerne Javelin w rękach Ukraińców są w stanie zmienić sposób, w jaki rosyjscy wojskowi postrzegają konflikt na wschodzie Ukrainy i sprawić, że „przemyślą” swoje działania – uważa gen. Ben Hodges.

W środę były dowódca sił lądowych USA w Europie, gen. Ben Hodges, który niedawno odszedł ze służby czynnej, przemawiał na forum Komisji ds. Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie Kongresu USA, zwanej też Komisją Helsińską. Podczas swojego wystąpienia generał wyraził przekonanie, że Rosja będzie próbowała zlokalizować miejsca, w których Ukraina przechowuje systemy przeciwpancerne Javelin, dostarczane przez USA.

– Nie wiem, jak oni [Ukraińcy] zamierzają ich użyć, ale jestem mocno przekonany, że Rosjanie będą szukać, gdzie te rzeczy są, ponieważ to bardzo sprawne systemy, które mogą zmienić to jak, ludzie myślą – powiedział gen. Hodges. Powiedział też, że dotyczy to także Rosjan i separatystów:

– Zawsze będą wiedzieć, że ta zdolność [do zwalczania pojazdów opancerzonych – red.] tam jest i myślę, że to sprawia, iż Rosjanie, separatyści przemyślą, co mogą chcieć spróbować zrobić.

Przeczytaj: Washington Post: Trump zdecydował o sprzedaży Ukrainie broni śmiercionośnej. „USA przekroczyły Rubikon”

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Zdaniem Hodgesa, fakt, że Ukraina posiada Javeliny w swoim arsenale może zapobiec sytuacji, w której Rosja będzie chciała zajmować małe części ukraińskiego terytorium i „przesuwać linię” w pewnych korzystnych dla siebie okresach czasu.

Jak podaje agencja Unian, wcześniej amerykańscy urzędnicy informowali, że Ukraina otrzymała już systemy Javelin. Nie wiadomo jednak, czy chodzi o całość dostawy czy o pewną jej część.

Przeczytaj: Ambasador USA: Ukraina otrzyma broń śmiercionośną za darmo

– Nie mówimy o tysiącach tych rzeczy [systemów Javelin – red.], to oczywiste, ale Javelin to najlepszy ręczny, przenośny system przeciwpancerny, jaki istnieje – powiedział gen. Hodges. – Kluczowe jest to, na jakie jego wykorzystanie zdecydują się Ukraińcy.

Generał dodał, że Amerykanie wysyłając broń za granicę, do innego kraju, zawsze dołączają do niego określony „pakiet”. – Jest w tym aspekt szkoleniowy, nie ma magicznych mocy, ale jest bardzo dobry.

Ponadto, Hodges zaznaczył, że krok USA ws. zbrojenia Ukrainy nie wywołuje ostrych reakcji w Europie i w Rosji, czego obserwatorzy i poprzednia amerykańska administracja mieli świadomość.

Przeczytaj: Szef MSZ Niemiec wątpi w sens dostarczania Ukrainie broni śmiercionośnej

Czytaj również: Kreml: sprzedaż śmiercionośnej broni przez USA i Kanadę na Ukrainę to otwarcie puszki Pandory

– Faktycznie, byłem trochę zaskoczony. Nie widziałem zbytniej reakcji ze strony Rosjan czy Europejczyków na tę decyzję. To mówi mi, że ambasador [Kurt] Volker zrobił świetną robotę kładąc fundamenty i upewniając się, że ta decyzja nie łamie jedności Sojuszu [NATO] – powiedział.

Przeczytaj: Ukraina: Rosja podjęła działania operacyjne w związku z dostawą broni z USA dla Kijowa

Jak informowaliśmy wcześniej, stacja ABC News podała w zeszłym miesiącu, powołując się na czterech anonimowych urzędników Departamentu Stanu USA, że prezydent Trump ogłosi zgodę na sprzedaż Ukrainie pocisków przeciwpancernych.  Według jednego z nich, wysokiego rangą oficjela tego departamentu, w ramach pakietu o wartości 47 mln dol. na Ukrainę miałoby trafić 35 wyrzutni systemów przeciwpancernych wraz z 210 pociskami. Według amerykańskich mediów, miało chodzić o systemy przeciwpancernych pocisków kierowanych Javelin, co później potwierdzono. Jak informowaliśmy, w grudniu Departament Stanu poinformował, że USA dostarczą Ukrainie „wzmocnione środki defensywne”.

W styczniu agencja Unian, powołując się na portal „Ukrainian Military Pages”, poinformowała, że ruszają szkolenia operatorów systemów ppk Javelin w Narodowej Akademii Wojskowej Hetmana Petra Sahajdacznego. W pierwszej kolejności kandydaci mieli odbyć kursy języka angielskiego, żeby opanować go na wymaganym poziomie. Następnie, wybrane osoby zostaną wysłane na szkolenie za granicę. Tam będą szkolić się w bojowej obsłudze rakietowych systemów przeciwpancernych.

Przeczytaj: Washington Post: Trump zdecydował o sprzedaży Ukrainie broni śmiercionośnej. „USA przekroczyły Rubikon”

Czytaj również: Klimkin: będziemy wykorzystywać broń przeciwpancerną z USA w odpowiedzi na prowokacje Rosji w Donbasie

Działania USA wywołały zaniepokojenie w Rosji. Wiceszef rosyjskiego MSZ Grigorij Karasin powiedział, że są są one niebezpieczne i sprowokują Kijów do użycia siły w konflikcie w Donbasie. Rosyjska dyplomacja wskazała, że amerykańska decyzja to kolejne podkopanie porozumienia z Mińska ws. rozwiązania konfliktu w Donbasie.

Broń z USA trafi na tyły

Na początku stycznia amerykański dziennik „Wall Street Journal” podał, że zarówno amerykańscy jak i ukraińscy oficjele mają obawy, że broń śmiercionośna z USA, w tym systemy przeciwpancerne Javelin, może trafić w ręce separatystów i Rosjan. Zamierzają zapewnić sobie gwarancję, że tak się nie stanie.

Broń ta nie ma trafić do oddziałów frontowych, ale na tyły ukraińskiej armii. W ten sposób Waszyngton chce mieć pewność, że Ukraińcy nie użyją  jej w działaniach ofensywnych oraz, że w toku potencjalnej walki systemy Javelin nie zostaną przechwycone przez separatystów. Pociski i wyrzutnie przeciwpancerne będą przechowywane w wojskowych centrach szkoleniowych. Ponadto, będą regularnie liczone i sprawdzane przez amerykańskich żołnierzy stacjonujących na zachodzie Ukrainy, przy okazji szkolenia ukraińskich oddziałów.

Trzymanie ppk Javelin z dala od linii frontu oznacza, że faktycznie nie będą one miały bezpośredniego wpływu na polu walki. Zarówno amerykańscy jak i ukraińscy oficjele uważają, że znaczenie pozyskania takiej broni nie polega na odsuwaniu sił separatystów, ale wzmocnieniu nacisku dyplomatycznego w celu zakończenia konfliktu. Zgodnie twierdzą też, że jest krytycznie ważne, by siły związane z Rosją nie zdobyły tych systemów przeciwpancernych. Obawiają się, że wówczas mogłyby one zostać wykorzystane przeciwko ukraińskim czołgom.

PRZECZYTAJ: John Mearsheimer: Nie dozbrajajcie Ukrainy

Czytaj również: Dlaczego dozbrajanie Ukrainy to naprawdę bardzo zły pomysł

Unian / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz